Polka Anna Twardosz, fot. PAP/Grzegorz Momot

Igrzyska: reprezentacja Polski w skokach narciarskich z fatalnym wynikiem

​Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Anna Twardosz i Kacper Tomasiak zajęli dopiero 11. miejsce w olimpijskim konkursie drużyn mieszanych na normalnej skoczni w Predazzo i nie zakwalifikowali się do finałowej serii. W tej najlepsi byli reprezentanci Słowenii, którzy wyprzedzili Norwegię i Japonię.

W zawodach uczestniczyło w sumie 12 ekip. Osiem drużyn awansowało do finałowej serii. W tym gronie zabrakło miejsca dla reprezentacji Polski. Pola Bełtowska skoczyła 82 m, Paweł Wąsek – 102,5 m, Anna Twardosz – 92 m, a Kacper Tomasiak – 100,5 m. Biało-Czerwoni zgromadzili łącznie 447,4 pkt, co dało… przedostatnią lokatę.

Gorzej zaprezentowali się jedynie skoczkowie z Rumunii. To jest normalna skocznia. Jeśli jeden skok nie wyjdzie, to później trudno to jest nadrobić. Coś takiego mogło się zdarzyć – powiedział Tomasiak na antenie Eurosportu. Srebrny medalista z małej skoczni dodał, że „zabrakło metrów, ale walczyliśmy do końca”. 

fot. PAP/Grzegorz Momot

Skoki chłopaków były naprawdę fajne. Paweł tego potrzebował. Kacper miał trudne warunki, ale pokazał, że występ w indywidualnym konkursie nie był przypadkiem. Myślę, że dziś znów walczyłby o medal. Choć skoczył krócej, to nota była porównywalna – ocenił trener polskiej kadry Maciej Maciusiak.

Tryumf Słowenii

Złoto przypadło w udziale sportowcom ze Słowenii. Nika Vodan, Anze Lanisek, Nika Prevc i Domen Prevc zgromadzili w sumie 1069,2 pkt. Wyprzedzili reprezentację Norwegii, która w składzie Anna Odine Stroem, Kristoffer Eriksen Sundal, Eirin Maria Kvandal i Marius Lindvik zdobyła 1038,3 pkt. Ostatni na podium byli Japończycy – Nozomi Maruyama, Ryoyu Kobayashi, Sara Takanashi i Ren Nikaido mieli na finiszu 1034 pkt. Czwarte miejsce zajęły Niemcy, a kolejne były Austria, Finlandia, USA i Chiny.

Cztery lata temu po szalonym konkursie w Pekinie, po tytuł mistrzów olimpijskich w mikście również sięgnęła reprezentacja Słowenii.

Reprezentacja Słowenii, fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Bilans polskich narciarzy

Trwające igrzyska olimpijskie we Włoszech póki co – delikatnie mówiąc – nie przynoszą polskim kibicom zbyt wielu powodów do radości. Dość powiedzieć, że 19-letni Kacper Tomasiak, który w poniedziałek zdobył srebrny medal w indywidualnym konkursie, jest jedynym polskim sportowcem, który stanął na podium zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech.

Ten stan rzeczy może się jednak zmienić. Po sukcesie w konkursie na małej skoczni, apetyt na kolejny medal ma wspomniany Kacper Tomasiak. Spałem dosyć długo. Nie odczytałem większości wiadomości, które otrzymałem. Czuję się dobrze. Do konkursu na dużej skoczni podejdę w taki sam sposób, jak na normalnej – zadeklarował wicemistrz olimpijski.

Trener reprezentacji Polski Maciej Maciusiak i jego asystent Krzysztof Miętus, fot. PAP/Grzegorz Momot

Na dużej skoczni w Predazzo odbędą się jeszcze trzy konkursy olimpijskie: indywidualne mężczyzn (14 lutego) i kobiet (15 lutego) oraz rywalizacja męskich duetów (16 lutego).

Trener polskiej kadry Maciej Maciusiak na środę dał swoim podopiecznym wolne. Poświęcimy go na pełną regenerację. Później normalnym rytmem będziemy się przygotowywać na dużą skocznię – podsumował.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze