Iraqi Kurdish Peshmerga fighters in Mount Zardak, about 25 kilometres east of Mosul, as they take part in an operation against Islamic State (IS) group jihadists, in Mosul ,Iraq, on October 17, 2016. 30,000 federal forces are leading the offensive, backed by air and ground support from a 60-nation US-led coalition, in what is expected to be a long and difficult assault. photo by Shvan Harki/ UPI Photo via Newscom Dostawca: PAP/Newscom

IS straciło w zeszłym roku prawie ćwierć terytorium

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Terrorystyczna organizacja dżihadystyczna Państwo Islamskie straciła od początku ub.r. prawie ćwierć swojego terytorium rozciągającego się na ziemiach formalnie należących do Syrii i Iraku – podał w czwartek specjalistyczny ośrodek badawczy IHS Jane’s.

Analitycy centrum badań nad terroryzmem i rebeliami IHS Jane’s oceniają zeszłoroczne straty terytorialne IS jako „bezprecedensowe”. Prognozują też, że w 2017 roku siły dżihadystów zostaną wyparte z północnej części Iraku, a w szczególności z Mosulu.

Z danych IHS Jane’s wynika, że terytorium kalifatu IS skurczyło się w 2016 roku o 23 proc. z 78 tys. km2 do nieco ponad 60 tys. km2. Obecnie jest to obszar porównywalny z terytorium Korei Północnej. Analityk ośrodka Columb Strack zwraca uwagę, że sytuacji dżihadystów nie poprawiło nawet odbicie z rąk syryjskich wojsk Palmiry.

Według analityków trwająca obecnie ofensywa sił irackich doprowadzi w pierwszej połowie roku do odbicia Mosulu na północy kraju.

„Po Mosulu rząd iracki prawdopodobnie skupi się na zlikwidowaniu punktów oporu w okolicy Hawidży, którą dżihadyści wykorzystują jako bazę do ataków terrorystycznych na Bagdad” – prognozuje IHS Jane’s.

Jednocześnie ośrodek dodaje, że trudniejszym zadaniem będzie odbicie ar-Rakki, czyli miasta uznawanego za stolicę kalifatu w Syrii. Zdobycie tego obszaru będzie wymagało zaangażowania poważnych sił lądowych i wsparcia którejś z zewnętrznych potęg: USA, Rosji lub Turcji.

Fot.  PAP/Newscom

IS straciło w zeszłym roku prawie ćwierć terytorium
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze