Fot. pexels/ Frederick Adegoke Snr.
Jakie błędy popełnił proboszcz parafii w Grojcu? Kanonista wyjaśnia
Proboszcz nie może sam decydować o przeznaczeniu ofiar z dodatkowych Mszy św., a zniszczenie księgi intencji mszalnych jest przestępstwem kanonicznym – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Józef Wroceński SCJ z Wydziału Prawa Kanonicznego UKSW, komentując dla KAI sprawę odwołania ks. Józefa Zborka z urzędu proboszcza parafii w Grojcu. Wskazuje także na odpowiedzialność byłego proboszcza za reakcje parafian na decyzję biskupa i jego rolę w uspokojeniu sytuacji.
Ks. prof. Józef Wroceński SCJ z Wydziału Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie przypomina, że urząd proboszcza jest związany zarówno z odpowiedzialnością za wspólnotę parafialną, jak i z podległością biskupowi diecezjalnemu. Odnosi się on też do dwóch zarzutów, które były podstawą postępowania kanonicznego: niewłaściwego dysponowania stypendiami mszalnymi oraz zniszczenia ksiąg intencji mszalnych.
Jak poinformowało 14 października Centrum Informacyjno-Medialne Diecezji Bielsko-Żywieckiej, postępowanie wobec ks. Zborka wykazało, że w parafii w Grojcu Msze św. tzw. binowane odprawiano każdego dnia tygodnia, a w niedziele kapłan odprawiał nawet sześć Mszy św. Nie stwierdzono przy tym wyjątkowej potrzeby duszpasterskiej, która uzasadniałaby taką praktykę. Według kurii, liczba przyjmowanych intencji znacznie przekraczała dozwolone normy, a przekraczanie liczby Mszy św. nie miało charakteru sporadycznego, ale stały.
Zasady dysponowania ofiarami z dodatkowych Mszy św.
W komentarzu dla KAI ks. prof. Józef Wroceński przypomniał, że zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, kapłan zasadniczo nie może odprawiać więcej niż jednej Mszy św. dziennie. Dopuszczalne wyjątki, w tym binacja, czyli odprawienie drugiej Mszy św., oraz trynacja, czyli odprawienie trzeciej, muszą wynikać z rzeczywistej konieczności duszpasterskiej. Sam fakt przyjęcia większej liczby intencji mszalnych nie stanowi jednak takiej konieczności.
„Nie ma zaś uzasadnienia dla odprawiania przez kapłana drugiej Mszy św., gdy w danym dniu zgłasza się więcej wiernych z prośbą o aplikację intencji mszalnej. Taka okoliczność nie stanowi konieczności duszpasterskiej. Stąd też binowanie lub trynowanie ze względu na przyjęte intencje jest wyraźnym nadużyciem” – napisał kanonista.

Zwrócił też uwagę na zasady dysponowania ofiarami z dodatkowych Mszy św. „Polscy prawodawcy synodalni stanowią, że ofiary z binacji i trynacji winny być odesłane do kurii diecezjalnej. Biskupi, zazwyczaj znając sytuację materialną, a zwłaszcza obsadę personalną danej parafii, sprawę binacji i trynacji regulują odrębnym dekretem, który powinien być wywieszony w zakrystii” – wyjaśnił.
W komunikacie kuria bielsko-żywiecka podkreśliła, że w diecezji ofiary z dodatkowych Mszy św. są przeznaczane na pomoc misjonarzom, chorym kapłanom, księżom emerytom i seminarium duchownemu. Wspierają także Dom Matki i Dziecka w Bielsku-Białej. Proboszcz nie może samodzielnie decydować o ich przeznaczeniu.
Spalona księga intencji mszalnych
Drugi zarzut wobec ks. Zborka dotyczył zniszczenia dokumentu kościelnego. Kuria poinformowała, że 15 grudnia 2023 r., podczas wizytacji związanej z podejrzeniem nieprawidłowości w odprawianiu Mszy św., proboszcz z Grojca, poproszony o okazanie księgi intencji mszalnych, oświadczył, iż ją spalił. Zniszczeniu miała ulec nie tylko księga z bieżącego roku, zawierająca również intencje, które nie zostały jeszcze odprawione, ale także księgi z lat poprzednich.
Ks. prof. Wroceński podkreślił, że księga intencji jest ważnym dokumentem parafialnym, a obowiązek jej prowadzenia i przechowywania wynika z prawa kanonicznego.
„Według prawa powszechnego, odpowiedzialność za należyte dokumentowanie oraz odprawianie w stosownym czasie przyjętych intencji spoczywa przede wszystkim na proboszczu parafii czy rektorze kościoła. Winna tam być prowadzona specjalna księga, w której dokładnie należy zapisywać liczbę Mszy świętych do odprawienia, intencje, złożone ofiary jak też odnotowywać ich odprawianie. Ordynariusz miejsca zobowiązany jest każdego roku sprawdzać osobiście lub przez delegata, którym może być na przykład dziekan, sposób prowadzenia tejże księgi (kan. 958)” – wskazał kanonista.
W komunikacie kuria przytoczyła także ocenę Dykasterii ds. Duchowieństwa, która uznała wyjaśnienia ks. Zborka dotyczące zniszczenia ksiąg za nie do przyjęcia u kapłana z 38-letnim stażem, w tym 27-letnim doświadczeniem proboszczowskim. Według kurii, wykorzystanie pełnionego urzędu przy popełnieniu przestępstwa stanowiło okoliczność obciążającą.
Dwa zarzuty i dwie kary
Ks. Zborek poinformował w oświadczeniu z 13 października (to na nie odpowiedziała dzień później komunikatem kuria), że za niewłaściwe dysponowanie stypendiami mszalnymi został karnie pozbawiony urzędu proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu, a za zniszczenie księgi intencji mszalnych wymierzono mu grzywnę w wysokości 5 tys. zł.
Ks. prof. Wroceński wyjaśnił, że chodzi o dwie odrębne sankcje: „W przypadku ks. Józefa pozbawienie urzędu proboszcza nie jest decyzją administracyjną, ale karą za przestępstwo (kan. 1383) przewidzianą w kan. 1336 § 2-4, wymierzoną na drodze procesu administracyjnego. Natomiast druga kara (kan. 1391n.1), kara grzywny, jest decyzją administracyjną”.
Prawnik podkreślił, że w postępowaniu kanonicznym obowiązuje prawo do obrony. Wskazał, że ks. Zborek korzystał z dostępnych dróg odwoławczych, a sprawa była rozpatrywana przez Dykasterię ds. Duchowieństwa oraz Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej.
Według komunikatu diecezji, Dykasteria ds. Duchowieństwa dekretem z 11 kwietnia 2025 r. potwierdziła w całości decyzję biskupa Romana Pindla, uwzględniając także listy wiernych przekazane w toku postępowania. Następnie postępowanie zostało definitywnie zamknięte decyzją Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.
Domniemanie niewinności i skutki decyzji Stolicy Apostolskiej
Ks. Zborek napisał w swoim oświadczeniu, że ma poczucie, iż w jego sprawie „zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa”. Poinformował też, że stypendia z Mszy św. binowanych i trynowanych przekazywał kurii, a uzasadnienie dykasterii, zgodnie z którym jego korzyścią miało być przeznaczanie pieniędzy na prace w parafii, jest dla niego niezrozumiałe.
Ks. prof. Wroceński ocenił, że samo przekonanie byłego proboszcza o naruszeniu zasady domniemania niewinności nie przesądza o nieprawidłowości postępowania.

„Zasada domniemania niewinności obowiązuje w każdym postępowaniu prowadzonym we wszystkich instancjach. Nikt nie może być ukarany, jeżeli dokonane przez niego zewnętrzne naruszenie ustawy lub nakazu nie jest ciężko poczytalne na skutek winy umyślnej lub nieumyślnej” – zaznaczył.
Kanonista wskazał, że fakt, iż Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła dekret biskupa o pozbawieniu urzędu, a Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej umorzył postępowanie z przyczyn formalnych, dowodzi, że tenże trybunał, który jest instancją odwoławczą, potwierdził argumentację i sposób postępowania Dykasterii.
W komunikacie Diecezji Bielsko-Żywieckiej czytamy o definitywnym zamknięciu sprawy i braku możliwości dalszego zaskarżenia rozstrzygnięcia.
Odpowiedzialność za konflikt w parafii
Ks. prof. Wroceński odniósł się w komentarzu dla KAI także do reakcji części parafian na odwołanie proboszcza. Wskazał, że sprzeciw wobec decyzji biskupa nie może usprawiedliwiać agresji, która miała miejsce, a sam proboszcz powinien przygotować wspólnotę na możliwość niekorzystnego dla niego rozstrzygnięcia.
„Za błąd należy uznać fakt, że ks. Józef nie przygotował swoich parafian na przyjęcie decyzji dla niego negatywnej. Rozsądny człowiek bierze pod uwagę różne opcje i scenariusze w swoich sprawach. Jego stwierdzenie zawarte w oświadczeniu: „Decyzja Biskupa o pozbawieniu mnie urzędu proboszcza parafii w Grojcu jest dla mnie niezrozumiała. Nie rozumiem również jej uzasadnienia” to woda na młyn agresywnych parafian i zarzewie trwania konfliktu w tej parafii” – ocenił kanonista.
Zdaniem ks. prof. Wroceńskiego, sytuacja zaistniała w parafii w Grojcu stała się nabrzmiała z powodu popełnionych błędów. „Przede wszystkim karygodne jest agresywne zachowanie wiernych wobec biskupa, pasterza diecezji. Według mojej oceny, winę za to zachowanie ponosi w dużym stopniu proboszcz ks. Józef Zborek, który mimo iż posiada, jak donoszą media, dobrą opinię wśród swoich parafian, zaszczepił w nich bakcyl złości i agresji lub go nie wykorzenił”.
Prawnik zaznaczył, że uspokojenie sytuacji wymagać będzie współpracy byłego proboszcza z jego następcą i ukierunkowania parafian na dobro wspólne.
„W uspokojeniu sytuacji zaistniałej w parafii Grojec wielką rolę ma ks. Józef we współpracy z nowym proboszczem. Do jego obowiązków należy uświadomienie wiernym, gdzie leży dobro wspólne. Przyjmowanie postawy tzw. cierpiętnika, który ma na względzie tylko własne dobro, nie rozwiąże problemu i będzie stanowić nadal pożywkę medialną” – napisał.
Ochrona dobrego imienia a prawo do informacji
Ks. prof. Wroceński wyjaśnił także, dlaczego władze diecezji nie podały wcześniej do publicznej wiadomości szczegółów postępowania.
W jego ocenie, zachowanie poufności może służyć ochronie dobrego imienia duchownego oraz dobru duchowemu wiernych, a sam zainteresowany może ujawnić przyczyny oskarżenia.
„W Kościele każdy wierny ma prawo do dobrego imienia, także wierny oskarżony czy ukarany. Jest to prawo podstawowe wynikające także z domniemania niewinności. Biskup stosując procedurę prawną, musi mieć to na uwadze” – wskazał.
Jak podkreśliła kuria bielsko-żywiecka, zdecydowała się przedstawić okoliczności sprawy po tym, jak ks. Zborek sam ujawnił przyczyny swojego odwołania, ponieważ jego oświadczenie uznała za niepełne, a wokół sprawy narosło wiele nieprawdziwych opinii.
Diecezja zaznaczyła zarazem, że decyzja o pozbawieniu ks. Zborka urzędu nie przekreśla dobra, które wniósł w życie wiernych. Były proboszcz pozostaje kapłanem i otrzymał propozycje dalszej posługi.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Owoce porozumienia ze Stolicą Apostolską: Chiny mają nowego biskupa
„W 1978 r. byłem na placu św. Piotra. Aż mnie ciarki przeszły”
Ks. Trzaska (suicydolog) po ataku w szkole o tym ak wspierać dzieci po dramacie w Leszczydole-Nowinach





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny