Brama tori na wyspie Itsukushima/fot. Piotr Ewertowski/misyjne.pl
Japonia: premierka Takaichi wyklucza dopuszczenie kobiet do sukcesji tronu
Szefowa japońskiego rządu Sanae Takaichi wykluczyła w piątek możliwość zmian w zasadach sukcesji, opowiadając się za utrzymaniem wyłącznie męskiej linii dziedziczenia tronu. Stanowisko to koliduje z wysokim poparciem społecznym dla cesarzowych oraz postępującym kurczeniem się liczby męskich następców w dynastii.
– Rząd, podobnie jak ja, szanuje raport ekspertów, który uznał za właściwe ograniczenie uprawnień do tronu wyłącznie do męskich potomków w linii prostej, należących do rodu cesarskiego – oświadczyła Takaichi.
Wcześniej polityk wskazywała, że kwestia zapewnienia ciągłości rodu jest „pilna”, sugerując jednak rozwiązanie polegające na włączeniu do rodu cesarskiego dalekich krewnych płci męskiej, a nie dopuszczenie kobiet do władzy.
>>> Teleskop Webba zajrzał w głąb „kosmicznej czaszki”
Choć 64-letnia Takaichi przełamała tzw. szklany sufit, zostając w ub.r. pierwszą kobietą na stanowisku premiera, jej agenda polityczna daleka jest od postulatów feministycznych i reprezentuje twarde konserwatywne skrzydło. Sprzeciwia się m.in. nowelizacji kodeksu cywilnego, która pozwoliłaby kobietom na zachowanie swojego nazwiska rodowego po ślubie. Opozycja wytyka jej również, że w obecnym gabinecie zasiadają zaledwie dwie kobiety.

Kwestia sukcesji powraca w debacie publicznej od lat.
W sondażu przeprowadzonym przez agencję Kyodo News w 2024 r. 90 proc. respondentów opowiedziało się za pomysłem panowania cesarzowej, ponieważ japońska rodzina cesarska boryka się z problemem malejącej liczby męskich potomków.
Jeszcze w 2005 roku rządowy komitet zalecił, by tron dziedziczyło najstarsze dziecko niezależnie od płci. Dyskusję ucięły jednak narodziny księcia Hisahito w 2006 r., bratanka obecnego cesarza Naruhito, na którym dziś spoczywa przyszłość dynastii.
Tron Chryzantemy to najstarsza nieprzerwana monarchia dziedziczna na świecie, której mityczne początki sięgają 660 roku p.n.e.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny