pixabay.com/josealbafotos
Jesień z książką. Co warto teraz przeczytać? [RECENZJE]
Jesień już na dobre rozgościła się w naszej rzeczywistości. Więcej czasu spędzamy więc w domach. Może więc warto przeznaczyć go na dobrą lekturę? Przychodzimy z kilkoma podpowiedziami czytelniczymi. Będzie i coś dla dzieci, i dla miłośników sportu, słodkości czy dbania o siebie.

„Niesamowita dolina Muminków” zainspirowane twórczością Tove Jansson (Wydawnictwo Znak Emotikon)
Na początek coś dla dzieci i dla… wszystkich dorosłych, którzy chcą na chwilę przypomnieć sobie dziecięce czasy. Bo któż z nas nie lubił sympatycznych Muminków i ich przygód? Dzięki Wydawnictwu Znak Emotikon dostajemy pięknie ilustrowany zbiór kilku opowiadań rozgrywających się w uniwersum Muminków. Zostały zainspirowane opowiadaniami Tove Jansson, czyli twórczyni Muminków. To historie dobre dla dzieci – do wieczornego czytania jak znalazł. Ale sporo z nich wyciągną też dorośli czytelnicy. To bowiem bardzo mądre opowiastki, napisane też z poczuciem humoru. Wracamy do naszych lubionych postaci z dzieciństwa, ich nowe przygody bawią tak samo jak te, które już dobrze znamy. Chyba największą wartością tego zbioru jest oddanie klimatu dawnych historii o Muminkach. Lektura tych opowiadań przynosi chwilę oddechu w trudnych czasach. Są takie akurat do przeczytania „na raz” – lektura jednej historyjki zajmie może z 10 minut. Idealna przerwa. A pozwalają przeżyć czytelnikom tyle niesamowitych przygód. Wiele zaskakujących wydarzeń, przeróżne emocje, trochę wzruszenia, trochę śmiechu, no i ta Mała Mi, która uwalnia cyrkowego krokodyla. „Dolina Muminków” dla jednych może być początkiem przygody ze światem stworzonym przez Tove Hansson. A dla innych – nostalgicznym powrotem do niego. Bardzo miłym powrotem.

„Słodkie rozkoszne” Michał Korkosz (Wydawnictwo Znak Koncept)
„Przepisy pełne przyjemności”, czytamy w podtytule książki Rozkosznego, bo pod takim pseudonimem znany jest Michał Korkosz. To przede wszystkim książka kulinarna, pełna przepisów na słodkości, czyli to, z czego najbardziej znany jest Rozkoszny. Któż nie słyszał choćby o jego serniku baskijskim? W książce jest i ten przepis – w wersji na „jeszcze lepszy sernik baskijski”. Ale różnych receptur jest oczywiście znacznie więcej – Rozkoszny daje nam tu kilkadziesiąt różnych propozycji na słodkie co nieco. Takie nadające się i na zwykłe popołudnie po pracy, i na eleganckie przyjęcie czy też na niedzielną wizytę rodziny czy przyjaciół. Mnóstwo propozycji, które aż kuszą, by je wszystkie wypróbować. Dlatego też nie warto siadać do tej książki na głodnego. Albo przynajmniej warto mieć pod ręką coś słodkiego. Choć to książka kulinarna, w której królują przepisy, to jest też świetna po prostu do czytania. Bo receptury podawane przez Rozkosznego to nie zwyczajne przepisy, a krótkie opowieści o słodkościach. W każdym rozdziale znajdziemy też dłuższy felieton – odę do masła, apel o przywrócenie podwieczorku czy też sekret braku zakalca. Czyta je się z lekkością i ze smakiem. Ale książka Michała Korkosza to nie tylko zbiór przepisów. Ona sama w sobie jest małym dziełem sztuki. Wydana jest pięknie, z takim retro-sznytem. W środku znajdziemy sporo fotografii różnych słodkości, w dużej mierze to zdjęcia autora książki, ale i piękne ilustracje, która czynią tę książkę jeszcze bardziej swojską. Niezwykle przyjemna lektura, która przyda się w każdej kuchni. I po którą sięgniecie nieraz, gdy będziecie szukali pomysłu na coś słodkiego do kawy. Niezwykle słodkie 300 stron – czasem po prostu trzeba sobie uprzyjemnić życie!

„Nie tracę nadziei” Kard. Grzegorz Ryś w rozmowie z Karolem Kleczka (Wydawnictwo Znak)
Dlaczego? To pytanie kluczowe w kontekście tej książki. Zbiór rozmów Karola Kleczki z kard. Grzegorzem Rysiem to właśnie próba szukania odpowiedzi na pytanie „dlaczego?” – „dlaczego ludzie odchodzą od Kościoła?”. Zwyczajny katolik, jak określa samego siebie Karol Kleczka, wszedł w dialog z biskupem. I owocem tego dialogu jest sześć bardzo poruszających rozmów. Nie zmienią może rzeczywistości – czy to osób rozczarowanych instytucją Kościoła, czy też skrzywdzonych przez ludzi Kościoła, czy też osób nieheteronormatywnych. A jednak płynie z nich nadzieja. Bo metropolita krakowski szuka przyczyn, z powodu których ktoś znalazł się „na marginesie” Kościoła. Podchodzi z czułością i ze zrozumieniem do ludzi i ich trudnych sytuacji. Lektura tych rozmów, w których nie brakuje trudnych tematów, ostatecznie nas pokrzepia. Kardynał Ryś jest blisko swego rozmówcy, ale i innych „zwykłych” ludzi – nie buduje muru, nie zasłania się urzędem biskupa, nie tworzy podziałów. I właśnie dlatego te rozmowy tchną nadzieją, a ich bohater „nie traci nadziei”. Widać, że metropolita krakowski ma bardzo włączające myślenie o Kościele. Że widzi w nim miejsce dla każdego. I rozumie też tych, którym w Kościele trudno się odnaleźć – i ma poczucie, że trzeba z nimi znaleźć nić porozumienia. Widać w tych rozmowach ogromną troskę o ludzi w Kościele, jak wtedy, gdy kard. Ryś mówi, że Kościół powinien szukać ludzi czujących się w nim samotnie. „Otwartość na drugiego to chyba po prostu kwestia jakiejś elementarnej wrażliwości i prawdę powiedziawszy, nie dotyczy nawet samego Kościoła, tylko całości życia społecznego. Samotność jest powszechna” – mówi metropolita krakowski i słowa te najlepiej oddają ducha, w którym została napisana ta książka.

„Bez skóry” Agnieszka Taborska (Wydawnictwo Znak Literanova)
Sens tej książki najlepiej wyjaśnia jej podtytuł: „Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie?”. Nie jest to jednak poradnik, lecz tekst z pogranicza literatury pięknej. Pod koniec 2022 roku Agnieszka Taborska straciła męża. I zaczęła pisać, pisać, pisać… Powstał swoisty dziennik żałobny. Codzienne zapiski stały się dla historyczki sztuki rodzajem autoterapii, sposobem na radzenie sobie ze stratą i przeżywanie żałoby. I teraz tym swoistym dziennikiem dzieli się z czytelnikami. Dostaliśmy do rąk książkę bardzo osobistą, intymną, w której jak przez mikroskop przyglądamy się temu, jak można przeżywać żałobę na własnych zasadach, jak przeżywa ją autorka. Punktem wyjścia do tej opowieści jest ból, a jednak jej lektura daje nam nadzieję. Bo Agnieszka Taborska przede wszystkim pomaga nam zrozumieć, że żałobę da się przeżyć , w swoim tempie, i że po śmierci bliskiej nam osoby nadal jest przecież życie. Nasze życie. Zapiski Taborskiej to czasem bardzo prozaiczne spostrzeżenia związane z codziennością. A innym razem to refleksje o stracie i żałobie, ale też o życiu, w których autorka powołuje się na różne osoby czy dzieła kultury. Zahacza o różne światy, bo jej to po prostu pomaga poukładać swój własny świat. To proza niezwykle czuła i wrażliwa. Agnieszka Taborska otwiera przed czytelnikami swój własny, intymny świat. Świat, który runął i który teraz trzeba zbudować na nowo. Towarzyszymy jej w tej budowie, wczytując się w kolejne zapiski i przeżywając w ten sposób samemu również jakieś katharsis. Bo ta książka jakby zapraszała czytelników do oczyszczenia, do autoterapii. Warto tej lektury nie pochłaniać „na raz”, tylko ją sobie dawkować. Nawet krótkie i pozornie błahe refleksje autorki dadzą nam bowiem wiele do myślenia. I po lekturze będziemy wiedzieli więcej… o sobie. A choć to opowieść o żałobie, to nie brakuje w niej też poczucia humoru, ironii – tak ważnych w walce o lepszy dzień.

„W góry” Tomasz Habdas (Wydanwictwo Znak Koncept)
To już kolejna książka Tomasza Habdasa, autora bloga „W szczytowej formie”, która trafia do rąk czytelników. Tematyka oczywiście górska, ponieważ to właśnie na górach Tomasz Habdas zna się jak mało kto. Tym razem autor poleca czytelnikom „101 miejsc na pograniczu Polski, Czech i Słowacji”. I faktycznie – książka prezentuje 101 polecajek na różne górskie wycieczki – w Polsce, Czechach i w Słowacji. Przede wszystkim Habdas proponuje nam trafienie do miejsc mniej oczywistych. Wycieczki do nich niejednokrotnie prowadza oczywiście przez miejsca znane i chętnie odwiedzane przez turystów. Ale już główne cele wycieczek nie są raczej miejscami pierwszego wyboru. Autor każde ze 101 miejsc opisuje, pomaga też zaplanować wycieczkę tak, by udało się podczas niej trafić do polecanego przezeń miejsca. Książka jest też pełna pięknych, górskich fotografii. Szczególnie warto docenić miejsca, które warto odkryć w Czechach i w Słowacji. Eksplorując góry, często ograniczamy się do ich polskiej części. Tymczasem tuż za granicą też jest mnóstwo szlaków i ciekawych miejsc, które warto odkryć. Dzięki temu książkę tę polecić można i tym, którzy przygodę z górami zaczynają. I tym, którzy polskie góry przeszli wzdłuż i wszerz i szukają nowych miejsc do odkrycia.

„Zawsze z przodu” Rafał Majka (Wydawnictwo Znak)
Pamiętam, jak w lipcu 2024 r. w redakcji, w której wówczas pracowałem, z wypiekami na twarzy śledziliśmy Tour de France. I pamiętam, jak przeżywaliśmy dwa etapowe zwycięstwa, które podczas tamtego wyścigu odniósł Rafał Majka. Przypomniałem sobie ten czas, gdy do moich rąk trafił wywiad rzeka z Rafałem Majką, przeprowadzony przez Tomasza Kalembę. To ponad 300 stron, które pomogą nam lepiej poznać jednego z najlepszych polskich kolarzy, ale też przybliżą nam kulisy zawodowego kolarstwa. Rafał Majak opowiada czytelnikom o początkach swojej kariery i o swoich największych sukcesach i wreszcie o końcu przygody z zawodowym kolarstwem. Książka wydana rok po zakończeniu zawodowej kariery jest swoistym rozliczeniem z tymi bogatymi sportowo latami. Jest tu oczywiście dużo o sporcie, ale i o związanych z nim ludziach. Przez karty tego wywiadu przewijają się największe gwiazdy światowego kolarstwa. Nie brakuje ciekawych anegdot o nich. Ale poza sportem przewija się tu też życie prywatne Rafała Majki, które – siłą rzeczy – było przez lata mocno skorelowane ze sportem. Jeśli ktoś śledził kiedyś trochę mocniej świat cyklistów, to znajdzie w tej książce wiele znajomych nazwisk, miejsc, wydarzeń. I o wielu z nich przeczyta jakby „od kuchni”, Rafał Majka opowiada o tym, czego często nie dało się zobaczyć w telewizyjnej relacji. Rozmowy te uświadamiają nam też, jak bardzo drużynowym sportem jest kolarstwo. Dużo tu właśnie o sile drużyny. Nie brakuje i tych trudniejszych dla sportowców tematów – jak choćby kontroli antydopingowych. I jest mnóstwo zdjęć – i tych bardziej oficjalnych, i tych ze zbiorów prywatnych. Warto bliżej poznać sylwetkę kolarza, który… mógł być piłkarzem (o tym też przeczytacie). To niezwykle szczery i osobisty wywiad, podsumowujący ważny etap w życiu Rafała Majki, i otwierający go na kolejne wyzwania.

„Kryminalne dzieje Piastów” Mariusz Samp (Wydawnictwo Znak Horyzont)
Mariusz Samp zaprasza nas do poznania „mrocznej historii dynastii” piastowskiej. W szkole poznajemy najważniejsze fakty historyczne, ale często brakuje czasu na bardziej szczegółowe przyjrzenie się kolejnym władcom i rządzącym dynastiom. Zwłaszcza ich ciemnym stronom. Tymczasem w historii naszego kraju też zdarzały się historie, których nie powstydziłby się opisać George Martin w swojej „Grze o tron”. Tą najmroczniejszą dynastią byli właśnie Piastowie, rządzący Polską od chrztu przez kilka kolejnych wieków. O tym, że Bolesław Śmiały zabił biskupa Stanisława pewnie wie większość z nas (na kartach „Kryminalnych dziejów Piastów i tej historii nie brakuej). Ale tych krwawych kart piastowska historia zna znacznie więcej. Królowie i książęta wchodzili w spiski, planowali zamachy, intrygowali, a jak trzeba było – to zabijali niewygodnych im ludzi. „Podstępni okrutnicy, szaleni, bezlitośni, bezkompromisowi, awanturniczy i kłótliwi – tacy byli niektórzy członkowie pierwszej polskiej dynastii” – pisze już na wstępie Mariusz Samp. A w kolejnych rozdziałach udowadnia, że nie są to czcze słowa. Zobaczymy, jak Piastowie rozprawiali się z wrogami zewnętrznymi, jak i tymi wewnętrznymi. Czasem bowiem w bardzo krwawy sposób władcy pozbawiali się bardzo bliskich sobie osób… „Kryminalne dzieje Piastów” to świetna lektura i dla miłośników historii, i dla fanów literatury kryminalnej. To niezwykłe historyczne true crime, które pomaga zrozumieć nam historię Polski, ale też współczesność. Jak detektywi będziemy z autorem przyglądać się okolicznościom różnych zbrodni – co, jak kiedy? I będziemy tropić konsekwencje niecnych poczynań naszych protoplastów. Historia Polski nabierze przy tej lekturze wielu nowych znaczeń!

„Testosteron” Tadeusz Oleszczuk (Wydawnictwo Znak Jednym Słowem)
Tym razem propozycja skierowana głównie do mężczyzn, a związana z szeroko rozumianą profilaktyką. Nie da się ukryć, że mężczyźni bywają mniej skłonni do dbania o swoje zdrowie, wykonywania badań profilaktycznych itd. Doktor Tadeusz Oleszczuk napisał więc książkę, która może pomóc polskim mężczyznom w zadbaniu o swoje zdrowie – i w zrobieniu tego w odpowiedniej chwili. Bo pewnych rzeczy nie warto odkładać na wieczne „zaś”… Autor wyjaśnia, „co każdy mężczyzna powinien wiedzieć o zdrowiu, stresie i prawdziwej sile”. Z tej książki skorzysta każdy mężczyzna, ale chyba najwięcej mogą z niej wyciągnąć panowie w okolicy czterdziestki (czyli także piszący te słowa). Bo właśnie o andropauzie, czyli męskim przekwitaniu, jest tutaj najwięcej. Dzięki doktorowi Oleszczukowi lepiej zrozumiemy, co i dlaczego po czterdziestce zaczyna dziać się z naszym organizmem. Dlaczego zachowujemy się inaczej niż dotychczas. I dlaczego nasze ciało zachowuje się inaczej. „Testosteron” pomaga nam oswoić się ze zmianami związanymi ze starzeniem się organizmu, z wchodzeniem w tę „dojrzałą” część życia. Pomaga oswoić się, a zarazem też polubić nowego siebie. Tych zmian nie zatrzymamy, dlatego warto zrozumieć, co, dlaczego i kiedy się dzieje. Książka doktora Oleszczuka pomaga nam, mężczyznom w wieku średnim, poukładać się na nowo i zadbać o siebie. Autor daje nam tu wiele cennych rad i wskazówek, które pozwolą nam dłużej żyć w zdrowiu. Nie tylko tym fizycznym, ale i psychicznym, bo dużo tu treści poświęconych stresowi (i temu, jak go ograniczyć), emocjom czy relacjom. I co ważne, to bardzo kompaktowa lektura – przebrniecie przez nią szybko, a zdobędziecie naprawdę cenną wiedzę.

„Muzyka” Michael Spitzer (Wydawnictwo Znak)
To jedna z tych książek, którym warto poświecić więcej czasu i nie czytać ich na raz. Z jednej strony – niezwykłe kompendium, porządkujące wiedzę. Z drugiej zaś – szalenie wciągająca opowieść o muzyce. O tym, co towarzyszy ludzkiej codzienności od zarania dziejów, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Autor kreśli wielką biografie muzyki. Przygląda się jej z kilku różnych perspektyw. Pokazuje związek muzyki z ludzkim zżyciem, z historią świata i wreszcie – obszernie podchodzi do muszki w kontekście ewolucyjnym. I choć głównym bohaterem książki jest oczywiście muzyka, to jest nim też po prostu człowiek – jako istota na wskroś muzykalna, w której życiu od początku do końca jest muzyka. Myliłby się jednak ten, kto spodziewałby się po Spitzerze po prostu chronologicznego spojrzenia na historię muzyki – jak na uniwersyteckim wykładzie. Nie, jego książka to coś zupełnie innego. To opowieść nielinearna, ale za to bardzo holistyczna, pokazująca całościowo muzykę – dotykając kontekstów związanych z kulturą, sztuką, historią, ale i biologią czy antropologią. Na kartach tej pokaźnej publikacji znajdziemy i popularnych współcześnie artystów, i klasyków podziwianych od wieków. Są tu i TikToki, i dźwięki, którymi żył człowiek prehistoryczny. I gwizdanie, które zdarza nam się w pracy. Wyłania się z tego dzieła obraz muzyki jako tej, która łączy ludzkość – niezależnie od kultur czy miejsc na mapie. Warto ze spokojem przeanalizować ze Spitzerem, jak muzyka kształtowała, kształtuje i będzie nadal kształtować ludzką kulturę. Albo nawet – człowieczeństwo.

„Chory kraj” Alek Korab (Wydawnictwo Znak Literanova)
W dzieciństwie Ameryka, a konkretnie USA, dla wielu była krajem marzeń. Światem idealnym. Im jestem starszy, tym bardziej jednak widzę, jak niedoskonały jest ten idealizowany dawniej świat. I zapewne nie jest to tylko moje spostrzeżenie. Alek Korab mieszka w Ameryce od 12 lat. A teraz dzieli się z polskimi czytelnikami swoimi refleksjami i obserwacjami z życia w USA. I nie jest to polukrowany obrazek, bo autor mocno skupia się na tej Ameryce, o której nie mówi się na co dzień. Pokazuje, jak wygląda codzienne życie w tym skomplikowanym kraju. Pokazuje, z czym muszą mierzyć się na co dzień miliony Amerykanów. Udziela nam bardzo obszernej odpowiedzi na zadane w podtytule pytanie: „jak naprawdę żyje się w Ameryce?”. „Chory kraj” to siedem rozdziałów – o chorowaniu Amerykanów, o tym, jak walczą z żywiołami, jak pracują, jak wynajmują, jak mieszkają, jak jedzą i wreszcie – jak się bronią. W środku nich treści, które burzą niejeden stereotyp o społeczeństwie zza oceanu. I które mocno komplikują jego obraz. Dostaliśmy szalenie wciągający reportaż demitologizujący USA, a jednocześnie pokazujący, że ten kraj jest naprawdę fascynujący – choć często inaczej, niż sądziliśmy. Codzienność zwykłych Amerykanów nie jest taka różowa i niejeden z nich bardzo chciałby w swoim kraju standardów europejskich. Dzięki Korabowi poznajemy to nieznane oblicze Ameryki – tylko pozornie nam znanej. I nie da się ukryć wrażenia, że ten realistyczny portret Ameryki powstał w sumie… z miłości do niej. Warto zobaczyć, na jakie choroby choruje Ameryka. I za co wciąż warto ten kraj kochać.

„Bez ściemy” Piotr Mosak (Wydawnictwo Znak)
W swojej pierwszej książce Piotr Mosak dzieli się z czytelnikami tym, jak przestać udawać i zacząć żyć po swojemu. Pokazuje, jak przestać żyć nieswoim życiem – i zacząć być na co dzień sobą. Korzysta przy tym z trzydziestu lat doświadczenia pracy terapeutycznej. Po lekturze tej książki przede wszystkim zrozumiesz, które przekonania są faktycznie twoje, a które są ci po prostu wmawiane. Zaczniesz nie przejmować się tym, co myślą inni, także o tobie, tylko skupisz się na tym, co sam myślisz. Zaczniesz żyć tak, jak ty sam tego chcesz – a nie jak oczekiwaliby od ciebie tego inni. Książka Piotra Mosaka to niezwykły poradnik, który może być świetnym punktem wyjścia do autoterapii. Warto więc go nie tyle przeczytać, co pracować z nim. Dzięki autorowi dostaniemy wiele praktycznych narzędzi, które pomogą nam w codziennym życiu. Zrozumiemy m.in., czym tak naprawdę jest asertywność – i jak ją wprowadzać w życie, nie raniąc przy tym innych. Poradnik Mosaka nie jest przy tym suchą wiedzą, jest bowiem naszpikowany przykładami, które pomagają zrozumieć mechanizmy różnych zachowań. I choć książka dotyczy poważnej tematyki, to napisana jest lekko i ze szczyptą humoru, co jest jej dodatkowym atutem.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Antykwariusz: za każdym księgozbiorem kryje się historia rodziny jego właściciela
Książka, której (prawie) nikt nie przeczytał [FELIETON]
Dlaczego niektóre książki zostają bestsellerami? Co wpływa na wybory czytelników?





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny