fot. PAP/Radek Pietruszka
„Jesteśmy za życiem i za rodziną” – ulicami polskich miast przeszły dziś marsze dla życia
Ulicami Koszalina przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Wydarzenie, które odbyło się po raz 14., wsparło fundację przygotowującą mieszkania wspomagane dla osób z niepełnosprawnościami.
Najpierw w katedrze zrobiło się rodzinnie – rodzice z dziećmi w barwnych koszulkach, kwilenie niemowląt i jubileusz małżeński, a zaraz potem jeszcze tłumniej przed świątynią przy pomniku św. Jana Pawła II skąd wyruszył 14. Marsz dla Życia i Rodziny w Koszalinie.
Zanim uczestnicy doszli na teren parafii pw. Ducha Świętego, gdzie na placu przykościelnym odbył się piknik rodzinny, na ulicach miasta zrobiło się kolorowo i radośnie – postarali się o to m.in. grupa uwielbienia flagami, osoby niosące wielometrową flagę Polski oraz wodzirej zagrzewający wszystkich do zabawy, a gapiów zaciekawionych barwnym korowodem – do przyłączenia się.
>>> Zełenski: otrzymaliśmy informacje o przygotowywanym przez Rosjan ataku z użyciem Oriesznika
Organizatorami wydarzenia byli Rycerze Kolumba przy wsparciu Fundacji Miłości, koszalińskich parafii i spółdzielni mieszkaniowej oraz we współpracy z Fundacją „Zdążyć z Miłością”, na rzecz której prowadzona była kwesta.

Mszy św. przewodniczył biskup diecezjalny Krzysztof Zadarko. Nawiązując do obchodzonej tej niedzieli Uroczystości Zesłania Ducha Świętego, biskup wskazał w homilii na konieczność przekonywania ludzi o grzechu przez Ducha Świętego i zachęcał do współpracy z Nim w tym względzie. Bo jak mówił, to grzech powoduje zanik pragnienia bycia we wspólnocie i następujące po nim kryzysy społeczne, w tym kryzys demografii.
– Cieszę się, że możemy dzisiaj razem z Fundacją „Zdążyć z Miłością” zrobić wszystko, co możliwe, żeby pokazać szacunek do życia. Zgromadziło nas dzisiaj to pragnienie, jak w wielu innych miastach w Polsce – pragnienie dania świadectwa czemuś dobremu, pozytywnemu, czemuś, co jest u fundamentów życia każdego człowieka – mówił biskup Zadarko. – Módlmy się o to, żeby zrozumieć, że jedni bez drugich nie damy rady. Módlmy się o to, żeby kryteria i wskazania polityczne i ideologiczne nie przeniknęły do naszej wspólnoty Kościoła. Żeby w centrum naszego myślenia, naszego bycia człowiekiem i katolikiem był Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, ciągle nas posyłający, ciągle otwierający nam oczy na sprawy, które angażują wspólnotę i każdego z nas z osobna. Potrzebujemy takiego świadectwa i nawet jeśli dzisiaj nie będą nas tysiące, a „tylko” setki, to świadectwo każdego z was, każdej z was jest bezcenne.
Rycerz Kolumba Arkadiusz Wilman podkreśla: takie marsze są potrzebne. – To jest spotkanie ludzi, których łączą te dwie wartości, czyli życie i rodzina. Jako organizatorzy marszu w Koszalinie co roku staramy się, żeby oprócz tego spotkania obecny był też wymiar namacalny, materialny, konkretny. W tym roku jest to Fundacja „Zdążyć z Miłością”, która chce stworzyć mieszkania wspomagane do osób z niepełnosprawnością. Dziś są z nami ich wolontariusze i podopieczni, wspólnie idziemy i być może to otworzy serca mieszkańców Koszalina.
Sandra i Adam po raz pierwszy są na Marszu dla Życia i Rodziny. Przybyli wraz z czwórką dzieci – Antoniną, Witkiem, Bogumiłą i Helenką – z podkoszalińskiej miejscowości.
– Jesteśmy za życiem i za rodziną i chcemy dać świadectwo, że warto pielęgnować życie, a także żeby pokazać szerszemu gronu, że są rodziny wielodzietne – mówi pan Adam. Jego żona chce dzielić się z ludźmi tym, że rodzina może być piękna i że dzieci są błogosławieństwem. – Pomimo tego, że mogą sprawiać wiele trudności, jak i samo macierzyństwo przynosi wiele trosk, to przede wszystkim rodzina dużo daje radości, dużo satysfakcji – zapewniła.
Toruń
Trzeba z miłością mówić prawdę o tym, że życie jest darem, a jego źródłem jest Bóg. Życie jest święte dlatego zasługuje zawsze na przyjęcie, ochronę, wsparcie, szacunek – mówił bp Arkadiusz Okroj podczas Mszy św. rozpoczynającej tegoroczny Marsz dla Życia i Rodziny w Toruniu.
Biskup zwrócił uwagę na bolesny rozdźwięk między wyznawaną wiarą a codzienną praktyką życia, zauważając, że można znać Ewangelię, głosić wartość rodziny czy wierzyć w uzdrawiającą moc wspólnej modlitwy małżeńskiej, a jednocześnie przez lata nosić w sercu urazę i nie znajdować czasu dla najbliższych. Jak dodał, dotyczy to również stosunku do życia. Uznajemy je za święte, wierzymy, że pochodzi od Boga i wiemy, że każdemu należy się godność, to w konkretnych sytuacjach, na przykład w środowiskach oddalonych od Kościoła brakuje nam odwagi i siły, by stanąć w jego obronie. Biskup zaznaczył, że Jezus zna tę ludzką słabość i wie, że sama wiedza nie czyni człowieka wiernym.
– Można rozumieć dobro, a nie mieć serca, by za dobrem pójść. Znać Ewangelię, ale jeszcze na tyle nie być uformowanym, by Ewangelią żyć – mówił biskup Okroj, wskazując, że właśnie dlatego w codziennych wyborach potrzebujemy pomocy Ducha Świętego.

Przypominając historię Apostołów, którzy napełnieni Duchem Pocieszycielem i Duchem Prawdy całkowicie się zmienili, biskup toruński wskazał, że z odwagą, ale i z miłością zaczęli oni głosić prawdę tym, których dotąd się bali. Jak podkreślił, podobna droga czeka każdego z nas. – Powinniśmy tak jak apostołowie najpierw otworzyć się na wiedzę, jaką przynosi Jezus, nasączyć się Jego mentalnością, Jego sposobem patrzenia na świat i uczyć się miłować tak, jak On miłuje – mówił.
Podkreślił, że Bóg jest życiem, że od Niego pochodzi każde istnienie, godność, którą powinien cieszyć się każdy człowiek: „To nie człowiek człowiekowi przypisuje godność. Człowiek może ją uznać lub podeptać, może ją uszanować lub zlekceważyć, może jej bronić albo udawać, że jej nie widzi, ale źródłem godności zawsze jest Bóg”.
Na koniec zwrócił się do wiernych: „Potrzebujemy Ducha Świętego, który uzdolni nas do tego, abyśmy tak jak apostołowie wyszli poza mury naszych lęków, stereotypów i zaczęli z odwagą i miłością mówić prawdę i stawać po stronie życia. Marsz dla Życia i Rodziny to święto pięknych ludzi, małżonków, rodzin otwartych na życie. Niech ten Marsz trwa, niech nie kończy się dzisiaj na ulicach Torunia”.
Podczas Mszy Świętej wierni podjęli duchową adopcję dziecka poczętego.
Po wspólnej modlitwie wierni przeszli na Rynek Staromiejski, skąd wyruszył Marsz dla Życia i Rodziny pod hasłem „Czas obronić małżeństwo! Czas obronić życie”. Uczestnicy przeszli ulicami Szeroką oraz Królowej Jadwigi, kierując się w stronę Rynku Nowomiejskiego. Tam zgromadzeni wysłuchali świadectwa małżeństwa, które podkreśliło, że ludzkie życie jest darem pochodzącym od Boga i to w Jego rękach spoczywa los każdego człowieka. Ważnym momentem było wzajemne błogosławieństwo uczestników wydarzenia. Marsz wrócił na Rynek Staromiejski, gdzie na wszystkich czekał tort. Wydarzenie zakończyło się błogosławieństwem, którego udzielił biskup Arkadiusz Okroj.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |

Cannes: nagroda Jury Ekumenicznego dla międzynarodowego dramatu
Bp Andrzej Czaja: św. Franciszek nieustannie wsłuchiwał się w słowo Boże i żył nim na co dzień
Białystok: chóry z Grecji i Ukrainy najlepsze wśród zawodowych na festiwalu muzyki cerkiewnej





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny