fot. z arch. Zespół Szkół Budowlanych w Pile

„Jezus uratowany”. Uczniowie i nauczyciele z Piły odnowili zaginioną figurę Chrystusa

Nie wiadomo, gdzie powstała ani w jaki sposób znalazła się na polach w okolicach Opola. Prawdopodobnie została poważnie uszkodzona podczas powodzi. Zniszczona figura Chrystusa leżącego w grobie trafiła do Piły, gdzie dzięki pracy nauczycieli i uczniów miejscowej szkoły budowlanej odzyskała dawny wygląd.

Historia rzeźby pozostaje pełna niewiadomych. Nieznane są ani jej pochodzenie, ani okoliczności, w których została porzucona lub zagubiona. Wiadomo jedynie, że znaleziono ją na polach w rejonie Opola. Stan figury wskazywał, że przez dłuższy czas miała kontakt z wodą, prawdopodobnie w czasie powodzi.

Rzeźba przedstawia ciało Chrystusa złożonego do grobu. Kiedy trafiła do Zespołu Szkół Budowlanych w Pile, była bardzo poważnie zniszczona. Pokrywała ją pleśń, konstrukcja była niepełna, a wiele fragmentów uległo całkowitemu zniszczeniu.

Renowacji podjęli się nauczyciele i uczniowie pilskiej szkoły. Placówka prowadzi unikatowy kierunek kształcenia przygotowujący młodzież do odnawiania zabytkowych detali i elementów architektonicznych. Praca przy figurze wymagała jednak nie tylko wiedzy technicznej, lecz także dużej cierpliwości i precyzji.

>>> Ferran Torres zapewnił Hiszpanii zwycięstwo. „Krzyż i medalik Matki Bożej dodają mi sił”

„Figura trafiła do nas w bardzo kiepskim stanie. Była pokryta pleśnią, połamana, z dużą ilością ubytków” – opowiada Marcin Leśniewicz, nauczyciel na kierunku technik renowacji elementów architektury.

Woda wypłukała znaczną część materiału, z którego wykonano rzeźbę. Konserwatorzy musieli uzupełnić liczne ubytki, odtworzyć brakującą stopę oraz zrekonstruować twarz Chrystusa.

„Twarz była najtrudniejsza do zrekonstruowania” – mówi Adriana Megger, nauczycielka Zespołu Szkół Budowlanych w Pile.

Odnawianie figury stało się dla uczestników projektu czymś więcej niż szkolnym zadaniem. Była to także możliwość wykorzystania własnych umiejętności w pracy nad przedmiotem o szczególnym znaczeniu.

„Dla mnie to jest ważne, że mogę przez swoją pasję, swoje zdolności manualne wnieść troszeczkę tego światła i piękna. Z drugiej strony wiem, że ta ręka jest prowadzona przez Boga. Dla mnie to zaszczyt, że mogę pracować przy takiej figurze” – przyznaje Marcin Leśniewicz.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze