fot. Open Doors

Somalia: niemożliwa wiara [MISYJNE DROGI]

W Somalii wiara w Jezusa oznacza śmierć lub wykluczenie. Aweis Ali zdecydował się iść tą drogą – mimo wszystkich zagrożeń. Dziś jego historia jest świadectwem, że niemożliwe staje się możliwe dzięki Bogu i równocześnie jest wezwaniem dla nas, by wspierać prześladowany Kościół modlitwą i działaniem.

Somalijscy chrześcijanie należą do najbardziej prześladowanych na świecie – mówi Aweis Ali, dzieląc się brutalną rzeczywistością życia chrześcijan w Somalii. I rzeczywistość potwierdza jego słowa. Kraj ten znajduje się bowiem na drugim miejscu Światowego Indeksu Prześladowań, prezentowanego co roku przez organizację Open Doors. – W Somalii wydaje się niemożliwe zostać chrześcijaninem. Prześladowania są tak intensywne, że wielu ludzi rezygnuje z tego ryzyka. Ci, którzy podejmują decyzję, wiedzą, że stracą bardzo wiele. Ale z pomocą Ducha Świętego robią to – opowiada. Aweis dorastał w rodzinie pasterskiej, jako syn muzułmańskie go duchownego. Już w wieku 15 lat zaczął zadawać wrażliwe pytania dotyczące islamu. Pewnego wieczoru przypadkowo natknął się w radiu na chrześcijańską audycję misyjną w języku somalijskim. – To było dziwne i cudowne zarazem tak usłyszeć Somalijczyków mówiących o Jezusie.

To mnie przyciągnęło – wspomina. Zaczął studiować materiały biblijne, które otrzymał pocztą, i przekazał ojcu, że czyta Nowy Testament. – Nie był zadowolony i groził mi śmiercią. Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że naprawdę może mnie to kosztować życie – mówi. W Somalii konwersja na chrześcijaństwo przynosi hańbę rodzinie i całemu klanowi, a wykluczenie może oznaczać społeczny i życiowy koniec.

Dar wspólnoty

Przez siedem lat Aweis podążał za Jezusem samotnie. Dopiero po tym czasie odnalazł innego chrześcijanina o imieniu Liban. Pierwszy raz w swoim życiu doświadczył dzielenia swojej wiary z kimś drugim. – Tworzenie wspólnoty z innym wierzącym było radością. To, co kiedyś wydawało się niemożliwe, stało się możliwe, bo Bóg w tym był – opowiada. Razem zaczęli szukać kolejnych wierzących, stopniowo tworząc małą, tajną wspólnotę. Jednak prześladowania przyszły szybko. Liban został zabity przez radykalną grupę islamistyczną, a inni chrześcijanie ze wspólnoty padali ofiarami przemocy. Nieustanna przemoc odbiła się również na Aweisie, stracił przyjaciół, zdrowie i poczucie bezpieczeństwa. Musiał opuścić kraj. W innym państwie, dzięki wsparciu misjonarzy, studiował teologię, otrzymując siłę do dalszej posługi.

fot. Open Doors

Jezus znaczy wszystko

Dziś Aweis jest tłumaczem Biblii i wspiera somalijskich chrześcijan w Rogu Afryki. – Musimy uczyć wszystkiego, czego nauczał Jezus, i leczyć traumy wynikające z prześladowań – mówi. Jego codzienność nadal jest pełna wyzwań, podróżuje w regionach, gdzie wrogowie chrześcijaństwa obserwują każdy ruch, ale widzi owoce swojej pracy: rosnącą sieć wierzących, którzy odważnie świadczą w tajemnicy. Mimo ryzyka Aweis pozostaje niezłomny. – To nie jest łatwe, jeśli zależy ci na bezpieczeństwie, nie idź tą drogą. Ale jeśli masz powołanie, liczysz koszty i idziesz naprzód. Jezus znaczy dla mnie wszystko! Bez Niego moje życie nie ma wartości. Somalijski Kościół jest drugim lub trzecim najbardziej prześladowanym na świecie, ale nie czujcie za nas żalu. Radujcie się z nami, bo jesteśmy uznani za godnych prześladowania, tak jak Chrystus – apeluje. – Módlcie się, abyśmy stali się silniejsi duchowo, rozwijali się w obliczu prześladowań i stawali się coraz bardziej podobni do Chrystusa – dodaje.

fot. Open Doors

Somalijczyk wierzy, że nawet prześladowcy mogą stać się nosicielami Ewangelii, jeśli spotkają Jezusa. – Nie ma miejsca, gdzie nie można podążać za Chrystusem. Duch Święty może przeniknąć każdą ścianę. Historia Aweisa Ali to świadectwo niezłomnej wiary, odwagi i mocy modlitwy. Jest to wezwanie do wsparcia misji zarówno przez modlitwę, jak i konkretne działania, by światło Ewangelii docierało tam, gdzie wydaje się to niemożliwe.

Módlmy się

Możemy włączyć się w modlitwę razem z Aweisem Ali i jego somalijskimi braćmi i siostrami. Intencje umieszczone w ramce mogą być dla nas pomocą. Niech nasza modlitwa i duchowe wsparcie dodają otuchy somalijskiemu Kościołowi, aby wierzący odczuwali Bożą obecność, wzmacniali się w wierze i mogli z nadzieją trwać mimo codziennych zagrożeń. Niech wiedzą, że nie są sami, a ich wysiłki i cierpienie mają znaczenie.

>>>Tekst pochodzi z „Misyjnych Dróg”. Zamów prenumeratę<<<

„Módlmy się za bezpieczeństwo chrześcijan w Somalii, aby Bóg chronił ich przed przemocą i zagrożeniem życia. Módlmy się o wzrost wspólnot chrześcijańskich, aby wierzący mogli odnajdywać siebie nawzajem i wzrastać w wierze, mimo że żyją w ukryciu i izolacji. Módlmy się za uzdrowienie traumy wśród osób doświadczających prześladowań, aby mogły żyć w pokoju i nadziei, nie zatracając wiary w Boga. Módlmy się również o przemianę serc prześladowców, aby poznali miłość Chrystusa i stali się narzędziami Ewangelii w Rogu Afryki”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze