EPA/RICCARDO ANTIMIANI PAP

EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Kard. Bassetti: Leon XIV uczy nas, jak pogodzić się z naszą kruchością

„Choroba płuc dotyka człowieka w głębi duszy. Bo oddech to tchnienie życia. Sam tego doświadczyłem” – wyznał kard. Gualtiero Bassetti. W czasie pandemii koronawirusa trafił on na oddział intensywnej terapii, a następnie przez wiele tygodni był leczony na tym samym dziesiątym piętrze Polikliniki Gemelli, co Leon XIV. 

Odnosząc się do choroby papieża, włoski hierarcha wskazał, że papież Prevost dokonał rewolucji w sposobie informowania o stanie zdrowia. „Przejrzystość z jaką przekazał informację o swym zdrowiu, wstrząsnęła mną. Wyjaśnił, na co cierpi i co go czeka” – powiedział kard. Gualtiero Bassetti w rozmowie z dziennikiem „Avvenire”. Dodał, że „Ojciec Święty miał odwagę uczynić to przed Kościołem i światem, ale bez żadnej ostentacji”.

Kard. Bassetti powiedział, że w podejściu Leona XIV do choroby ujawnia się jego przeszłość matematyka. „Jest człowiekiem nauki, który nie boi się nazywać rzeczy po imieniu” – podkreślił. Zauważył, że godzinach po operacji papieża, przeważają dyskrecja i równowaga – cechy charakterystyczne dla jego osobowości: „Odczytuję jego wybór jako decyzję ojca, który mówi do swoich dzieci: jestem chory i proszę was o wsparcie. Uczy nas jak pogodzić się z naszą kruchością”.

>>> Włoska prasa o rekonwalescencji papieża: niepewność w oczekiwaniu na wynik badań

EPA/RICCARDO ANTIMIANI PAP Dostawca: PAP/EPA.
EPA/RICCARDO ANTIMIANI
Dostawca: PAP/EPA.

Słowa wzmocnione świadectwem

Zdaniem włoskiego kardynała postawa, jaką przyjął Leon XIV wobec choroby, stanowi cenną wskazówkę: Kościół nie jest przeciw nauce i technologii, o ile służą one człowiekowi, a nie są przeciwko niemu. „W centrum – podkreślił – zawsze musi znajdować się godność osoby i jej niezbywalny szacunek. Papież jasno to wyraził w encyklice 'Magnifica humanitas’, a podczas podróży do Francji podkreślił, że nauka nigdy nie może stać się narzędziem śmierci”.

Kard. Bassetti wskazał, że do swego nauczania, Leon XIV dokłada teraz świadectwo cierpienia. „Wartość osoby nie zależy od tego, co osiąga, ani od jej kondycji psychofizycznej. Papież przypomina nam o tym zarówno poprzez swoje nauczanie, jak i świadectwo ostatnich dni: jesteśmy wezwani do akceptacji ograniczeń i kruchości, nie traktując ich jako błędu, który należy naprawić, i musimy pamiętać, że człowiek rozkwita nie pomimo ograniczeń, ale często właśnie dzięki nim” – podkreślił były przewodniczący episkopatu Włoch.

„Fiat” i modlitwa ludzi

Kard. Bassetti z powodu koronawirusa znalazł się na granicy życia i śmierci, a dziś – mając 84 lata – „barometr jego zdrowia” pozwala mu na pełną aktywność, sprawiając, że jego kalendarz wypełniony jest po brzegi. Odnosząc się do okresu choroby, wyznał, że przeżył ten czas „z poczuciem oddania się Bogu”. „Było to bardzo długie «fiat», czyli niech się stanie wola Pana. Powtarzałem to szczególnie w najtrudniejszych chwilach, kiedy byłem podłączonym do aparatury wspomagającej oddychanie” – wspominał. Wyznał, że towarzyszył mu strach, który jest naturalną ludzką reakcją: „Niezależnie od roli, jaką każdy z nas pełni, w tej chwili jesteś sam ze sobą, ze swoją chorobą, ze swoją wiarą. Wiara, która jest poddawana próbie”.

„Leżąc w szpitalnym łóżku, czułem, że tak wiele osób się modli. To ogromna pomoc” – powiedział kard. Bassetti. Wyraził pewność, że modlitwa jest wielkim darem, który odczuwa również papież. „Serca ludzi – podkreślił – są z nim zjednoczone”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze