Fot. Flickr/Piotr Drabik

Kard. Dziwisz: doświadczamy kruchości ludzkiego życia i świata przez nas urządzonego

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z całą pokorą doświadczamy kruchości ludzkiego życia i świata przez nas urządzonego. To ważna dla nas lekcja, ucząca nas pokory – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas liturgii męki Pańskiej w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. – Wierzymy głęboko, że wszystkie sprawy nasze i całego świata znajdą pod Chrystusowym Krzyżem rozwiązanie – podkreślał.

Kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył wielkopiątkowej liturgii w papieskim sanktuarium na Białych Morzach w Krakowie.

Stajemy pod krzyżem

– Stajemy teraz w duchu pod Krzyżem i to wszystko, co przeżywamy – nasze myśli i uczucia, nasze drogi i bezdroża, nasze słabości i grzechy, nasze troski, niepokoje i nadzieje – to wszystko składamy u stóp Ukrzyżowanego – mówił hierarcha w krótkiej medytacji. – Stajemy pod krzyżem Jezusa Chrystusa jako Kościół, jako wielka wspólnota Jego uczennic i uczniów. I prosimy Go, by miłosiernie i łaskawie spojrzał na nas wszystkich, na wszystkie nasze sprawy, na nasze lęki i zagrożenia. Bo tylko w Nim nasza nadzieja – dodał.

>>> Kard. Dziwisz: słowa Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” nabierają dziś nowego znaczenia

Hierarcha prosił Ukrzyżowanego, by przebaczył nasze winy i grzechy oraz o to, by Jego ofiara „zaowocowała naszym uświęceniem i poprawą życia, naszą miłością i służbą”. – Prosimy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego o dar nadziei. W tym duchu składamy u Jego stóp wszystkie nasze trudne sprawy: osobiste, rodzinne i społeczne – kontynuował swoje rozważanie krakowski metropolita senior.

Fot. cathopic

Składamy pod krzyżem doświadczenie epidemii

– W sposób szczególny składamy bolesne doświadczenie epidemii, krzyżującej nasz świat. Z całą pokorą doświadczamy kruchości ludzkiego życia i świata przez nas urządzonego. To ważna dla nas lekcja, ucząca nas pokory, nieliczenia tylko na własne siły, ale złożenia całej ufności w Tym, który dzierży losy świata, od którego wyszliśmy i do którego wracamy – podkreślał.

– Wierzymy głęboko, że wszystkie sprawy nasze i całego świata znajdą pod Chrystusowym Krzyżem rozwiązanie. Znajdą światło, dzięki któremu udźwigniemy trudności i nie poddamy się zniechęceniu i rozpaczy – mówił dawny sekretarz św. Jana Pawła II.

Na koniec prosił Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, byśmy „pomimo naszych słabości, lecz umocnieni Jego łaską, w świecie naznaczonym obojętnością i niewiarą, ale przecież w świecie rozpaczliwie szukającym Boga, byli Jego wiarygodnymi świadkami”. – Byśmy byli solą ziemi, która nie traci smaku i byśmy byli światłością świata pośród mroków bezsensu i rozpaczy, niewiary i nieprawości – modlił się.

Zobacz także
Wasze komentarze