fot. wikimedia commons

Kard. Dziwisz: nie nawrócimy siebie i innych bez miłości

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

– Tylko autentyczna, ofiarna i bezinteresowna miłość jest językiem, który potrafi przemówić i trafić do ludzkich serc – mówił kard. Stanisław Dziwisz w sanktuarium na Górze Chełmskiej. Krakowski metropolita senior przewodniczył tam uroczystościom odpustowym, które odbywały się pod hasłem: „Cudami wsławiona, módl się za nami”.

Hierarcha przypomniał licznie zgromadzonym pielgrzymom, że to Jan Paweł II w 1988 r. nadał świątyni chełmskiej tytuł bazyliki. – Jestem przekonany, że on dzisiaj jest z nami – mówił.

Maryja łączy ludzi tej ziemi
Kard. Dziwisz podkreślał w homilii, że w dziejach maryjnej pobożności w Polsce ma również udział Matka Boska Chełmska. – Ona zawsze łączyła. Ona nigdy nie dzieliła ludzi zamieszkujących tę ziemię. Przed jej obliczem modlili się na zmianę i prawosławni, i grekokatolicy, i wierni obrządku łacińskiego. Możemy powiedzieć, że Pani Chełmska była i jest prawdziwie ekumeniczna – mówił.

– Co by nam dzisiaj chciała powiedzieć Maryja? Z pewnością zachęcałaby nas, byśmy, tak jak Ona, na pierwszym miejscu w naszym życiu postawili Boga i Jego świętą wolę – nauczał wieloletni sekretarz Jana Pawła II. Jak dodał, nie możemy pozostawać obojętni wobec faktu, że wielu dziś pogubiło się, „urządzając sobie życie, jakby Bóg nie istniał”.

– Może nie przekonają ich nasze słowa, ale może przekonać nasze życie, nasze świadectwo, nasza miłość – przekonywał. Jego zdaniem, nie można nawrócić samego siebie i innych bez miłości. – Tylko autentyczna, ofiarna i bezinteresowna miłość jest językiem, który potrafi przemówić i trafić do ludzkich serc – zaznaczył.

Kard. Dziwisz stwierdził ponadto, że Maryja pragnie, byśmy jeszcze bardziej umacniali wspólnotę Kościoła, za którą jesteśmy wszyscy odpowiedzialni. – Dziś, gdy tak łatwo krytykuje się Kościół, słusznie i niesłusznie, za prawdziwe lub nieprawdziwe winy, naszą odpowiedzią powinno być pogłębianie osobistej wiary. Taka jest sprawdzona, ewangeliczna droga reformy Kościoła i ludzkich sumień – podkreślił.

>>> Kraków: biskupi o świętości kapłanów i odpowiedzialności za Kościół

Rodzina szkołą życia
Hierarcha wezwał także do troski o rodziny. Jak zauważył, los wielu polskich rodzin jest trudny ze względu na „dramat konfliktów, podziałów i rozwodów”. – Nie możemy tylko nad tym boleć, ale możemy i powinniśmy czynić wszystko, by solidarnie sobie pomagać. Udział w wielkiej sprawie ochrony i umacniania rodzin mogą i powinni mieć wszyscy: i Kościół, i szkoła, i wszystkie instytucje powołane do tego dzieła – powiedział. Dodał, że dla młodych najlepszą szkołą przygotowująca do małżeństwa i założenia rodziny jest ich własna, kochająca się rodzina. – Nikt jej w tym zadaniu do końca nie zastąpi, ale może wspomagać, uzupełniać, wspierać duchowo i materialnie – podkreślił

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze