Kard. Nycz: Ta decyzja to duży krok naprzód

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

To duży krok naprzód w procesie beatyfikacyjnym kard. Stefana Wyszyńskiego – mówi metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Hierarcha zaapelował o jeszcze intensywniejszą modlitwę w intencji zakończenia procesu beatyfikacyjnego.

Jak poinformowało we wtorek biuro prasowe Stolicy Apostolskiej, papież Franciszek zaaprobował i polecił opublikować dekret o heroiczności cnót prymasa Polski z lat 1948-1981 kard. Stefana Wyszyńskiego. Decyzja zapadła w poniedziałek podczas spotkania papieża z prefektem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, który przedstawił mu dokumentację postępowań kanonicznych.

Jak zaznaczył kard. Nycz, podpisanie dekretu zakończyło pierwszą połowę procesu beatyfikacyjnego kard. Wyszyńskiego. „Dzisiaj Stolica Apostolska poinformowała, że Ojciec Święty, po zebraniu kardynałów 12 grudnia otrzymał materiały, dokumentację i zdanie komisji – podpisał dekret o heroiczności cnót sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, którego proces trwał w Rzymie. Jest to duży krok naprzód w procesie beatyfikacyjnym kard. Stefana Wyszyńskiego. Cieszę się bardzo” – podkreślił kard. Nycz.

fot. EpiskopatNews

Dodał, że owocem, który powinien „towarzyszyć tej radości” jest „jeszcze bardziej intensywna modlitwa o rychłą beatyfikację sługi bożego kard. Stefana Wyszyńskiego”. „Zachęćcie wszystkich do tego, żeby ta modlitwa o dokończenie procesu beatyfikacyjnego była jeszcze intensywniejsza. Wtedy będziemy mogli cieszyć się efektem końcowym, jakim będzie ogłoszenie beatyfikacji” – zaznaczył hierarcha.

Proces o heroiczności i proces cudu
Jak wyjaśnił metropolita warszawski, proces beatyfikacyjny kandydata, który nie jest męczennikiem, składa się z dwóch części – pierwszą jest proces o heroiczności cnót w oparciu o tzw. Positio, czyli dokument przygotowany w ramach procesu w Rzymie. Druga część to tzw. proces cudu, czyli uznanie, że dzięki wstawiennictwu kandydata na ołtarze dokonało się cudowne wydarzenie. W tej chwili prace Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych skupią się na stwierdzeniu cudu.

Jak wyjaśnił rzecznik archidiecezji warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński, w przypadku procesu beatyfikacyjnego kard. Wyszyńskiego badany jest cud uzdrowienia 19-letniej kobiety z raka tarczycy. Diecezjalny proces w tej sprawie przeprowadziła w latach 2012-2013 archidiecezja szczecińsko-kamieńska, ponieważ to na jej terenie doszło do tego niewytłumaczalnego medycznie zdarzenia.

„Pomimo potwierdzenia tego procesu na etapie diecezjalnym, on jeszcze raz trafi do odpowiedniej komisji w Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Watykanie i będzie wnikliwie badany przez komisję lekarzy, prawdziwych ekspertów w tej dziedzinie. Potem dopiero będzie przedmiotem prac teologów – bo w takich przypadkach nie jest oceniana tylko sama nadprzyrodzoność wydarzenia, ale też to, jak to uzdrowienie wpłynęło na życie wewnętrzne uzdrowionego” – wyjaśnił ks. Śliwiński.

We wrześniu 1953 roku kard. Wyszyński został aresztowany przez władze PRL. Trzy następne lata był przetrzymywany kolejno w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku Śląskim i Komańczy. W tym ostatnim miejscu napisał tekst Ślubów Jasnogórskich. W czasie uwięzienia zrodziła się także idea Wielkiej Nowenny Tysiąclecia, która miała przygotować Polaków do obchodów Milenium Chrztu Polski i była pierwszym ogólnopolskim programem moralno-religijnej odnowy narodu.

Kard. Wyszyński wrócił do Warszawy i swoich obowiązków w 1956 roku. W 1966 roku przewodniczył obchodom Milenium Chrztu Polski. Uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II i należał do inicjatorów orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku, zawierającego słynne zdanie „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Kardynał Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. w Warszawie. Pochowano go w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela, w krypcie biskupów warszawskich. Od 1 czerwca 1987 roku spoczywa w specjalnie dla niego wzniesionej kaplicy grobowej.

Kard. Nycz: Ta decyzja to duży krok naprzód
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze