Fot. vatican news

Kard. Ryś do Oazy w Rzymie: kochajcie Kościół taki jaki jest

Nie czekajcie z miłością do Kościoła. To nie oznacza, że nie szukamy innego Kościoła, że nie pragniemy innego Kościoła. To nie oznacza, że spuszczamy ideały na ziemię, ale kochać trzeba Kościół taki jaki jest. Kiedy zobaczysz w nim zdradę, kiedy zobaczysz w nim pychę – mówił metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś do Wspólnoty Domowego Kościoła w Rzymie, podczas Mszy św. w Bazylice NMP na Zatybrzu.

Przed Mszą św., w której uczestniczyli przedstawiciele Domowego Kościoła z archidiecezji krakowskiej i łódzkiej, kardynał przypomniał, że Zatybrze to „jedno z najstarszych chrześcijańskich miejsc w Rzymie”. „Będziemy się modlić za cały Kościół powszechny, o jego jedność przy Piotrze, o miłość w Kościele, o nawrócenie, o przemianę, o otwarcie na Ducha Świętego” – wskazał na wstępie.

Wyjść na zewnątrz do innych

Nawiązując do czytania z Dziejów Apostolskich, kard. Ryś podkreślił, że „Duch uzdalnia każdego z Dwunastu, żeby wyszedł na zewnątrz i rozmawiał z kimś, kogo być może uważa za wroga, w jego własnym języku”. Mówił, że ważne jest wejście, na wzór Apostołów, w myślenie konkretnej osoby, w jej wartości, doświadczenie wspólnoty. „Duch Święty uzdalnia do spotkania z każdym” – dodał.

Fot. vatican news

Miłość zamiast nienawiści

„Nie jest możliwe, żebyśmy byli napełnieni Duchem tak długo, jak długo w sercu hodujemy chociaż jedną niechęć, chociaż jedną nienawiść do kogoś – zaznaczył kaznodzieja. – Miłość i nienawiść nie mogą się w człowieku zejść”. Kardynał dodał, że trzeba prosić Ducha Świętego o pomoc w przełamywaniu barier wrogości.

>>> Papieski jałmużnik z wyjątkową posługą wśród cyrkowców

Doświadczenie wspólnoty

„Mam nadzieję, że z tym doświadczeniem wyjedziecie jako ze swoją pasją, że nie będziecie potrafili żyć wiarą prywatną, że nie będziecie potrafili już nigdy żyć wiarą taką daleko indywidualistyczną. I że zostanie w was ta pasja – budowanie wspólnoty” – wskazał kard. Grzegorz Ryś zwracając się do uczestników Oazy z Krakowa i Łodzi.

Przypomniał też przesłanie założyciela Oazy, ks. Franciszka Blachnickiego, który mówił, że jeśli nie ma konkretnej wspólnoty braterskiej, to Kościół się nie urzeczywistnia. Do ciągłego tworzenia takiej wspólnoty zachęcił kard. Ryś uczestników Mszy św.

Fot. vatican news

Naród Wybrany korzeniem dla chrześcijan

Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski nawiązał do przekazu z Tradycji, który mówi, że gdy Pan Jezus się narodził, w Rzymie istniała diaspora żydowska. „Żyli nadzieją na przyjście Mesjasza” – mówił kard. Ryś. „Tradycja jest taka, że kiedy Maryja rodziła Jezusa w Betlejem, rodził się Mesjasz, to tutaj wytrysnęło źródło oleju dla tej wspólnoty żydowskiej, która tu mieszkała i czekała na Mesjasza – powiedział kard. Grzegorz Ryś. – Dlatego więc to miejsce potem stało się tak bardzo bliskie chrześcijanom, bo to taki znak niemal równoczesny z Bożym Narodzeniem; znak, że Mesjasz się narodził”.

„Pierwszymi ludźmi, którzy tu przyjęli wiarę w Chrystusa, pierwszą wspólnotą chrześcijańską byli Żydzi i całe to miejsce mówi: wyrastacie z tego, to jest wasz korzeń” – przypomniał metropolita krakowski.

Kardynał wskazał, że Sobór Watykański II „tak naprawdę odkrył na nowo tę prawdę”. Dodał, że „Kościół przez ostatnie 60 lat odkrywa ciągle na nowo te właśnie żywe relacje z Izraelem. To jest powrót do myślenia nowotestamentalnego po 19 wiekach myślenia innego. Ta zmiana mentalności dokonuje się z wielkim trudem”. Podsumowując, zachęcił wiernych, żeby przed wyjściem „przeżyli to poczucie wspólnoty z Izraelem”, żeby „je stąd wynieśli” i  żeby się go nie wyrzekali.

Fot. vatican news

Oazowicze o Dniu Wspólnoty

„W duchu wielkiej radości wracamy, była nam dana łaska do Pana, że mogliśmy tutaj przyjechać” – powiedziała Radiu Watykańskiemu – Vatican News Urszula z archidiecezji krakowskiej. „Tutaj mogliśmy dotykać tak namacalnie tego, w co wierzymy” – dodała. „Świadectwo pierwszych chrześcijan zrobiło na nas niesamowite wrażenie” – dodał mąż Urszuli Henryk. Uczestników Oazy zachwyciły piękno, różnorodność Kościoła, szczególnie doświadczane w Rzymie. Odkrywali na nowo wspólnotę Kościoła.

Daniel z archidiecezji łódzkiej wraca do Polski z doświadczeniem historii Kościoła i bliskości Papieża Leona XIV. „Takie największe przeżycie to było zejście do grobu św. Piotra – opowiedziała Maria. – Bycie tak blisko, a później spotkanie z Piotrem naszych czasów”. 

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze