fot. pixabay

Karolina Binek: Jezus jest drogą, nie przystankiem [FELIETON] 

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Izolacja, odwołane wyjazdy, czas spędzany głównie w domu i przygnębienie. Brzmi znajomo? Ale zupełnie niechrześcijańsko! 

W minioną niedzielę uczestniczyłam w internetowej transmisji mszy świętej celebrowanej przez o. Adama Szustaka OP. Podczas kazania dominikanin, nawiązując do Ewangelii, powiedział, że Jezus jest drogą, a nie przystankiem. Ale co to tak właściwie oznacza? 

Przespałeś izolację? 

W swoim kazaniu ojciec Szustak odniósł te słowa do obecnej sytuacji pandemii. Z powodu jej wybuchu niemal każdy musiał zrezygnować z wielu planów – z wyjazdów, ze spotkań czy też z dużego wesela. W ostatnim czasie wchodząc na Instagram zauważyłam też tendencję do dodawania zdjęć z wyjazdów z poprzednich lat. I każda z tych fotografii została opatrzona podpisem wyrażającym tęsknotę za podróżowaniem lub też stwierdzenie, że wcześniej było lepiej. Za każdym razem, czytając te słowa, nasuwało mi się pytanie: czy teraz rzeczywiście jest gorzej? Warto się nad tym zastanowić. Nie tylko w kontekście obostrzeń. Warto przemyśleć, czy my tak właściwie nie przespaliśmy narodowej izolacji?  

>>> Hubert Piechocki: jaki będzie Kościół „po”

fot. pixabay

Praca zdalna i całodzienne przebywanie w domu rzeczywiście mogą działać przygnębiająco. Jednak najważniejsze jest, jakie ma się do tego podejście. Oczywiście, że minione dwa miesiące można było spędzić jedynie narzekając na życie. Jednak, o czym wspomniał ojciec Adam, nie jest ewangeliczne się nie rozwijać. I warto o tym pamiętać. Szczególnie teraz. 

Rozwój w czasie pandemii 

Przyznam, że już na początku, kiedy dowiedziałam się, że kilka najbliższych tygodni, o ile nie miesięcy, spędzę w mieszkaniu, postanowiłam, że wykorzystam ten czas maksymalnie. Od tej decyzji minęły już dwa miesiące, a ja nadal każdego dnia po pracy ćwiczę, piszę licencjat, przeczytałam wiele książek i, pewnie jak większość Polaków, rozwinęłam się kulinarnie i cukierniczo. Czy jestem z siebie zadowolona? Bardzo!  

>>> Ojciec Szustak ma ważne przesłanie: nie warto żyć przeciętnie!

Niedzielne kazanie uświadomiło mi, że właśnie takie działania są działaniami ewangelicznymi. Bo Jezus jest drogą, a nie przystankiem. Oznacza to, że powinniśmy się nieustannie rozwijać, także w tym nietypowym czasie. Często słyszy się ostatnio, że świat się zatrzymał. Ale my nie. Co więcej, ojciec Adam zachęca również do tego, by snuć plany i marzenia. By mimo obecnej sytuacji mieć ich jak najwięcej i robić wszystko, by mogły się później spełnić. Właśnie takie życie jest życiem chrześcijańskim.  

Wbrew pozorom możliwości rozwoju jest teraz naprawdę wiele. Wiele muzeów z Polski i ze świata wprowadziło za darmo możliwość internetowego zwiedzania. Wystarczy poświęcić zaledwie kilka minut, by obejrzeć najsławniejsze dzieła i wystawy – bez wychodzenia z domu! Sama z ciekawością zajrzałam do domu Jana Pawła II. Gdy byłam w Wadowicach była długa kolejka do tego muzeum, nie miałam więc czasowych możliwości na zajrzenie do środka. Naprzeciw domowej nudzie wyszły też platformy takie jak Empik Go. Dzięki niej zupełnie za darmo można czytać,  a także słuchać, książkowe nowości. A wracając jeszcze do kwestii wiary – od wielu lat chciałam uczestniczyć we mszy świętej odprawianej przez o. Adama Szustaka OP. I od dwóch miesięcy mam właśnie taką możliwość. Oczywiście, że w obecnym czasie częściej mogą nam się zdarzać gorsze dni. Ale czy będą tylko gorszymi dniami, czy też przerodzą się w miesiące? To zależy tylko od nas. 

>>> Wadowice: od dziś dom Jana Pawła II można zwiedzić wirtualnie

Zobacz także
Wasze komentarze