Zdjęcie: katedra Notre Dame, fot. pixabay
Katedra gotycka teologicznym traktatem
Gotycka katedra to jedno z najwznioślejszych arcydzieł ludzkich. To także kamienne świadectwo niezwykłej inżynierii, obfitujące w teologiczne symbole. Jedną z nich, paryską Notre–Dame, należącą do grona reprezentatywnych, w kwietniu bieżącego roku uszkodził ogień.
[Zobacz też: Katedra spłonęła, kaplica ocalała nietknięta. O polskiej kaplicy w Notre Dame]
Katedra gotycka to również mistyka ukryta w materialnym wymiarze świątyni. Mistyczną wydaje się także epoka, w której powstawały owe wzniosłe i dumne kościoły. Mimo iż była to epoka wojen, epidemii, krucjat, jawiła się ona również jako szczególny czas pasyjnej i maryjnej pobożności, tej ostatniej wyrażającej się chociażby w wezwaniach katedr. Była to epoka, w której Niewidzialne z całą swoją mocą przenikało się z tym, co widzialne, czyli w przypadku katedry gotyckiej: kamień („współtworzący” architekturę) z duchem (Bożym).
Także w strzelistej, gotyckiej katedrze centralne miejsce, stanowiące zresztą jej „serce”, zajmował ołtarz, zwany – zgodnie z biblijną symboliką – „Górą Syjon”. Ku niemu kierowało się spojrzenie chrześcijanina wchodzącego do kościoła, dlatego z wszystkich części świątyni najbardziej oświetlone było prezbiterium. Symboliczną wymowę miało też orientowanie katedry: wierzono, że od wschodu nadejdzie Zbawiciel, na wschodzie znajduje się Eden, a modlitewne zwrócenie się w tym kierunku manifestuje tęsknotę za utraconym Rajem.

Fot. arch. red.
Prowadząca ku ołtarzowi nawa (łac. navis – okręt) przywoływała arkę Noego jako prefigurację świątyni. Modlitewna obecność w gotyckiej katedrze nawiązywała do obecności w Niebiańskiej Jerozolimie, którego to Miasta ziemski obraz stanowiła owa katedra. Otto von Simson, niemiecki historyk sztuki, widział w gotyckiej katedrze „iluzjonistyczne odwzorowanie apokaliptycznego Miasta”, bogatego w złoto i klejnoty, dlatego, jak pisze jeszcze inny znawca sztuki Edward Norman, „kościół gotycki w pewnym sensie był ogromną szkatułą wysadzaną klejnotami, w której przechowywano skarb duchowy”.
W gotyckiej katedrze jej łączność z Niebiańską Jerozolimą uwydatniały między innymi zachodnie portale, symbolizując bramy Raju. Z placu usytuowanego przed katedrą, zwanego rajskim, odczytywano sens zdobiących fasadę katedry przedstawień. Widoczny w portalu Sąd Ostateczny ukazywał Zbawiciela decydującego o wejściu grzesznika do Raju, a umiejscowione na międzyościeżowych filarach postaci Jezusa Chrystusa, Matki Bożej czy apostoła interpretowano jako bramę prowadzącą do Nieba. Niebiańską Jerozolimę „ewokowali” także biblijni patriarchowie, prorocy, królowie (Galeria Królów) i święci Nowego Przymierza, umieszczeni przez artystę–rzemieślnika pod baldachimami będącymi miniaturami Świętego Miasta. Jednocześnie ziemską i Niebiańską Jerozolimę symbolizowało też wnętrze specyficznego labiryntu zdobiącego posadzkę świątyni. Przemierzając labirynt, chrześcijanin żywił przekonanie, że pielgrzymuje do Jerozolimy w Ziemi Świętej, czemu „towarzyszyły” takie same, jak podczas „rzeczywistej” pielgrzymki, odpusty. Labirynt z gotyckich katedr symbolizował również drogę przez doczesność ku wieczności i ku prawdzie.

Fot. arch. red.
Ponadto w gotyckich katedrach istotne miejsce „zajmowało” światło wraz z jego teologiczną wymową. Inicjator gotyku w architekturze, opat Suger z Saint Denis, zwany inaczej Sugeriuszem, zacytował inskrypcję z drzwi swego opackiego kościoła, gdzie mowa jest między innymi o tym, iż „jasne jest dzieło szlachetne, a dzieło szlachetne lśniące ludzkie umysły oświeca, by poprzez światło prawdziwe do prawdziwego szły światła, gdzie Chrystus prawdziwe wrota”. Ziemskie światło w gotyckiej katedrze stało się analogią światła boskiego. Wskazując na obecność łaski Bożej, przenikało nie tylko witraże, ale i serca wiernych przybyłych do świątyni. Stąd zrozumiałe, że gotyckie katedry i kiedyś, i obecnie, „o wnętrzach przesyconych światłem”, symbolizują „mistyczne uduchowienie”. Gotycką, paryską katedrą zachwycił się między innymi Juliusz Słowacki, pisząc o niej w wierszu „Paryż”:
Patrz znów w mgłę miejską – oto wież ostatki,
Gotyckim kunsztem ukształcona ściana;
Rzekłbyś – że zmarła matka twojej matki,
W czarne, brabanckie korónki ubrana,
Z chmur się wychyla jak duch Ossyjana…
Ludzi nie dojrzysz… Lecz nad mgłami fali
Stoją posągi (gdzie płynie Sekwana),
Jakby się w Styksu łodzi zatrzymali
Przed piekła bramami we mgłach stoją biali (…).
Justyna Sprutta
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny