Zdjęcie: modlitwa do św. Józefa Opiekuna, fot. Maciej Kluczka, misyjne.pl

Kieszonkowa modlitwa

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Dobrze jest mieć modlitwę przy sobie. Taką lekką, krótką i łatwo dostępną. Nazywam ją „modlitwą kieszonkową”.

Dlaczego ją sobie cenię? Bo zawsze jest przy mnie. Nawet, gdy o niej zapominam (bo mało waży, bo jest mało widoczna). Często schowana gdzieś w portfelu albo między książkami. Bo to albo mała książeczka, albo nawet mała kartka. Tak się nauczyłem i tak już ją noszę. Przecież w codziennej, regularnej modlitwie nie chodzi tylko o to, by modlić się rano i wieczorem (choć to też bardzo ważne). Dobrze jednak, by modlitwa towarzyszyła nam też po prostu, w trakcie dnia. Między obowiązkami, w pracy, w szkole, w podróży. Warto, byśmy modlitewników nie chowali po szafach, nie układali gdzieś na półkach. Wtedy często kończy się to tym, że się po prostu okrywają się kurzem i nie są używane.

Zdjęcie: jedną z najpopularniejszych modlitw i obrazków noszonych przez Polaków w portflelach i dokumentach jest wezwanie „Jezu, ufam Tobie”, fot. misyjne.pl

Niedawno nasza redakcja otrzymała nagrodę Konferencji Episkopatu Polski. Jako upominek otrzymaliśmy zbiór modlitw do Ducha Świętego. Bardzo sobie tę książeczkę cenię. Dlaczego? Przyznam się bez bicia, że zdarza mi się zapominać o modlitwie porannej lub wieczornej. Modlę się w ciągu dnia (szczególnie o 12:00 – Anioł Pański, 15:00 – Koronka, 21:00 – Apel Jasnogórski, tak już nauczyły mnie babcia i mama). Jednak rano czy wieczorem bywa różnie, czasami zasypiam przy gazecie, przy książce, przy filmie. A rano? Od razu łapię za telefon albo włączam radio. Sytuacja poprawiła się właśnie dzięki temu modlitewnikowi. Leży na biurku, które stoi tuż przy moim łóżku. Nie mam już wymówki, że zapominam. Po prostu, kładąc się do łóżka, otwieram książeczkę i modlę się tą modlitwą, na której akurat otworzyłem. Tak samo rano. Zanim za telefon, to za modlitewnik. Modlitwy są krótkie, z konkretnymi intencjami. To naprawdę pomaga!

Niech te modlitwy nawet będą lekko zniszczone, bo to znaczy, że używane. Niech znajdują się między naszymi telefonami, laptopami, książkami, dokumentami, zakupami. Zabierajmy je do torby na siłownię czy do teczki, idąc na lekcję języka angielskiego czy spotkanie. Nie raz złapiemy się na tym, że dobrze, że są z nami! Modlitwa niech będzie z Wami!

fot. pixabay

Kieszonkowa modlitwa
4.8 (80%) 1 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze