Klęska głodu w Sudanie Południowym

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W dwóch okręgach południowosudańskiego stanu Unity ogłoszono klęskę głodu – pisze w poniedziałek Associated Press. Według agencji jest to rezultat przedłużającej się wojny domowej i kryzysu gospodarczego. Zdaniem władz głód może dotknąć nawet połowę obywateli.

Według rządowego raportu klęska głodu dotyczy obecnie ok. 100 tys. mieszkańców obu okręgów, ale liczba ta może wzrosnąć, gdyż milion Sudańczyków zmaga się z niedoborem pożywienia.

Jak poinformował na konferencji prasowej w Dżubie szef południowosudańskiego urzędu statystycznego Isaiah Chol Aruai, z powodu długoterminowych skutków konfliktu zbrojnego, wysokich cen żywności, perturbacji gospodarczych i niskiego poziomu produkcji rolnej około 5,5 mln osób – prawie połowa ludności – może w lipcu br. nie mieć dostępu do wystarczającej ilości jedzenia.

Wojna sprawiła, że obywatele są zależni od „upraw, które sami zbiorą i ryb, które sami złowią” – mówił szef biura FAO w Sudanie Południowym Serge Tissot. Z kolei szef biura UNICEF w tym kraju Jeremy Hopkins alarmował, że jeśli pomoc nie dotrze do dzieci, „wiele z nich umrze”. Jak dodał, ponad 250 tys. dzieci w tym afrykańskim państwie jest poważnie niedożywionych.

Krótka historia Sudanu Południowego, który ogłosił niepodległość i odłączył się od Sudanu w 2011 roku na mocy porozumień kończących wojnę domową, zdominowana jest przez konflikt zbrojny. Rywalizacja między prezydentem Salvą Kiirem a wiceprezydentem Riekiem Macharem, którzy wywodzą się z różnych grup etnicznych (odpowiednio: Dinka i Nuer), w 2013 roku przekształciła się w wojnę. Podpisane w 2015 roku porozumienie pokojowe okazało się kruche i w kraju nadal dochodzi do starć i ataków na ludność cywilną. Wiele aktów przemocy jest motywowana etnicznie. W konflikcie śmierć poniosły już dziesiątki tysięcy ludzi.

Ponad 1,1 mln mieszkańców Sudanu Płd. zbiegło za granicę, a 1,8 mln musiało opuścić swe domy.

Klęska głodu w Sudanie Południowym
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze