Fot. vatican media

Kobiety, które podpowiadały biskupom. Mało znana historia Soboru Watykańskiego II

Nie mogły zabierać głosu ani głosować, ale biskupi słuchali ich opinii. W 1964 roku papież Paweł VI zaprosił na Sobór Watykański II 23 kobiety, które uczestniczyły w obradach jako audytorki. Ich obecność stała się jednym z najbardziej symbolicznych znaków otwarcia Kościoła na świat.

Pierwszy raz w historii

Jak podaje Vatican News, decyzję o zaproszeniu kobiet podjął papież Paweł VI. Ogłosił ją 8 września 1964 roku w Castel Gandolfo. Entuzjastycznie przyjął ją m.in. biskup Vittorio Veneto Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I. Pisał on, że obecność kobiet nie będzie jedynie symbolem, ponieważ komisje soborowe będą mogły zwracać się do nich o opinie, a one same będą mogły przedstawiać swoje sugestie.

Taka była zresztą rola wszystkich audytorów, nie tylko kobiet. Audytorzy byli osobami zaproszonymi na Sobór bez prawa głosu, ale mogli uczestniczyć w obradach, obserwować je oraz przekazywać swoje opinie i sugestie komisjom soborowym. Ich zadaniem było wniesienie doświadczenia życia świeckiego, społecznego i religijnego do refleksji Kościoła.

Wśród audytorek znalazło się 10 zakonnic i 13 kobiet świeckich: dziewięć niezamężnych, trzy wdowy i jedna mężatka. Chociaż nie mogły zabierać głosu podczas oficjalnych debat, ich obecność oznaczała wyraźne zerwanie z wielowiekową tradycją, w której podobne zgromadzenia były zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn. Kobiety dołączyły do Soboru podczas jego trzeciej i czwartej sesji (1964-1965).

Fot. vatican media

Starannie dobrane

Nazwiska audytorek dobierano tak, aby reprezentowały różne części świata i różne formy życia w Kościele. Ich obecność szybko zaowocowała współpracą, powstała grupa robocza zajmująca się problemami kobiet w Kościele i w świecie. Ich wspólnym celem było przywrócenie kobietom głosu w życiu Kościoła.

Jedną z uczestniczek była włoska siostra zakonna Costantina Baldinucci, która później opisała swoje doświadczenia w książce „Il postconcilio e la suora”. Pisała w niej: „Wydaje się, że jeden świat umiera, a rodzi się nowy”. Wśród zaproszonych znalazły się także m.in. brytyjska ekonomistka Barbara Ward oraz działaczka pokojowa Eileen Egan.

Niektóre z audytorek odegrały później ważną rolę w życiu Kościoła w swoich krajach. Na przykład Argentynka Margarita Moyano zaangażowała się w działalność Kościoła w Ameryce Łacińskiej, uczestnicząc w konferencjach w Medellín i Puebla oraz pracując na rzecz ubogich.

>>> W czasach dr Błeńskiej wyjazd samotnej kobiety na misje był czymś niezwykłym [ROZMOWA]

Gest o przełomowym znaczeniu

Warto zaznaczyć, że w latach sześćdziesiątych żadne inne światowe zgromadzenie tej rangi nie dopuszczało kobiet do udziału w obradach. W tym sensie Kościół katolicki był pionierem. Pomimo tego, że krok ten może dziś wydawać się skromny, zapoczątkował ważne zmiany.

Obecność audytorek na Soborze przyniosła wiele pozytywnych efektów, choć nie natychmiast. Status kobiet w Kościele zmienił się po Soborze Watykańskim II przede wszystkim dzięki reformom, które zwiększyły udział świeckich. Choć była to możliwość dostępna dla wszystkich, to przede wszystkim kobiety skorzystały z nowej szansy. Przykładem jest swobodny dostęp do studiów teologicznych. Jak pisała siostra Baldinucci, obecność kobiet na Soborze była znakiem, że „rodzi się nowy świat”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze