fot. pixabay.com

Komentarz do Ewangelii, 11 stycznia 2019

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił i został oczyszczony” (Mk 1, 40-45).  

 

Nie wiemy z przekazu, czy trędowaty był Żydem, czy też poganinem. Nawet jeśli był Żydem, to był wykluczony ze swojej społeczności ze względu na chorobę. Współwyznawcy nie mogli do niego podchodzić, z nim rozmawiać, był traktowany jako ktoś „nieczysty”. Gdy kogoś zobaczył, to z daleka musiał krzyczeć „nieczysty” i dzwonić dzwonkami, ostrzegając przed sobą – wynikało to z jednego z przykazań żydowskich. Trąd, gnijące ciało traktowano jako konsekwencję grzechu chorego bądź jego przodków. Poruszający jest Bóg, który nie pozostawia takiego człowieka bez pomocy. Pokazuje, że chrześcijaństwo nie jest religią wykluczenia, ale otwartości i miłości względem ludzi, szczególnie tych odtrąconych przez innych. Jest też religią, w której Bóg leczy z naszych chorób ciała i duszy (grzechów, kompleksów, nie wiary we własne siły i umiejętności).

Komentarz do Ewangelii, 11 stycznia 2019
6 (100%) 8 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze