fot. Karolina Binek/misyjne.pl
Komentarz do Ewangelii, 13 lipca 2025
Z Ewangelii na dziś: „Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?». Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?». On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył». Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?». Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: ‘Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał’. Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?». On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»” (Łk 10,25-37).
W przypowieści o miłosiernym Samarytaninie widzimy, że można być bardzo religijnym – i jednocześnie minąć człowieka w potrzebie. Kapłan i lewita mieli swoje powody – może bali się zaciągnięcia nieczystości, może nie chcieli narażać swojej pozycji czy możliwości służby w świątyni. Może po prostu uznali, że są od ważniejszych spraw niż rany jakiegoś nieznajomego. Ale Jezus pokazuje nam inny wzrok – wzrok, który dostrzega drugiego człowieka, nie tylko jego status, pochodzenie czy przynależność religijną. Samarytanin – uważany w oczach Żydów za „gorszego” – staje się tu wzorem człowieczeństwa. To piękne i głęboko chrześcijańskie przesłanie: dobro nie zna granic. Nie musisz być „perfekcyjnie wierzący”, żeby kochać. I nie musisz się zamykać na dobro, jeśli pochodzi od kogoś, kto myśli inaczej niż Ty. To Boża logika: miłosierdzie nie jest zarezerwowane tylko dla świętych. Każdy może być bliźnim. I każdy może się nauczyć czegoś o miłości – nawet od tych, których nie spodziewalibyśmy się postawić za wzór.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Komentarz do Ewangelii, 12 lipca 2025
Komentarz do Ewangelii, 11 lipca 2025
Komentarz do Ewangelii, 10 lipca 2025





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny