Komentarz do Ewangelii, 29 sierpnia 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?». Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana” (Mk 6, 21-27a).  

 

Tak to działa. Grzech prowadzi do kolejnego grzechu. Działa często jak domino. Tak było u starotestamentalnego Dawida, tak było u Heroda. Żądza władzy i nieczystość doprowadziły do kolejnego grzechu – zabójstwa. Ta Ewangelia brzmi jak ostrzeżenie, abyśmy na czas, zanim będzie za późno, umieli powiedzieć: „stop”. 

 

Komentarz do Ewangelii, 29 sierpnia 2018
6 (100%) 11 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze