Fot. pixabay

Komentarz do Ewangelii, 31 sierpnia 2019

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu Pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego Pana!»” (Mt 25, 14-15. 19-21).   

 

Nie chodzi o pieniądze. Choć to pod ich grubą warstwą ukryty jest sens tej przypowieści. Jeden talent to 26,196 kg złota, czyli 4,22 mln złotych. Wyobraźmy sobie, że sługa, który otrzymał 5 talentów, w dzisiejszej walucie miał do dyspozycji około 21,1 mln złotych. Mnóstwo pieniędzy. To przypowieść o Bogu, który daje nieskończenie więcej niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Jesteśmy przecież Nim bogaci. Przypowieść też jest o nas. Nie mamy zakopywać swoich talentów, być smutnymi, zakompleksionymi katolikami, ale zdobywcami, którzy pomnażają swoje talenty, przełamują kompleksy, wygrywają z grzechem, na „pełnej petardzie” zmieniając świat na bardziej chrześcijański. 

Zobacz także
Wasze komentarze