Komentarz do Ewangelii, 12 lipca 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Jezus powiedział do swoich apostołów: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy” (Mt 10, 7-9). 

 

W ubiegłym roku w czasie wakacji Droga Neokatechumenalna prowadziła ewangelizacje w różnych miastach Polski. Szli, jak mówiła Ewangelia. Bez pieniędzy. Bez noclegów. Bez jedzenia. Tak trochę szalenie i po ludzku mało roztropnie. Ich bogactwem, jak w dzisiejszym zapisie św. Marka, miała być Ewangelia. Dwójka dorosłych ludzi. Pukali do plebanii, klasztorów, ładniejszych domów. Mówili, że chcą porozmawiać o Jezusie. Nikt z nimi nie chciał rozmawiać. Przyjęli ich bezrobotni, mieszkający w barakach, pachnący alkoholem. Oni dali im herbatę. Razem zjedli kiepską kolację. Dostali miejsce na podłodze. To ludzie z opłotków XXI w. chcieli słuchać o Nim.

Komentarz do Ewangelii, 12 lipca 2018
5.1 (85%) 4 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze