Komentarz do Ewangelii, 15 września 2017

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,34-35). 

 

Wspomnienie Matki Bożej Bolesnej. Znam takich chrześcijan, którzy cierpienie, krzyż, traktują jedynie jako karę za grzechy. Maryja – piękna kobieta wiary, kobieta bez jakiegokolwiek grzechu, cierpiała w wielu momentach ziemskiego życia, czego zapowiedź dał Symeon (np. droga krzyżowa, śmierć Jezusa). Bez przeżywania krzyża, zmagania się z trudnościami i przeciwnościami trudno nam się uszlachetniać i stawać kimś bardziej dobrym, świętym, gotowym na niebo. Gdy w którymś z klasztorów mówiono Św. Benedyktowi, że nie mają współbrata, który jest dla nich krzyżem, miał odpisać przeorowi, żeby czym prędzej sprowadzili kogoś takiego, bo od tego zależy to, czy dostaną się do nieba. Od Maryi uczmy się dojrzałego i pokornego przeżywania tajemnicy krzyża. 

 

Komentarz do Ewangelii, 15 września 2017
5.5 (92%) 5 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze