Komentarz do Ewangelii, 26 grudnia 2017

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Jezus powiedział do swoich Apostołów: «Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić»” (Mt 10,17-20). 

 

Na pierwszy rzut oka to trochę dziwne. Wczoraj świętowaliśmy narodziny Jezusa, a dziś śmierć Szczepana. Dzień po dniu, dwie diametralnie różniące się sytuacje. Popatrzmy na nie jednak w kluczu chrześcijańskiego postrzegania świata. W obu przypadkach tak naprawdę chodzi o narodziny. Te Jezusa są oczywiste. Warto sobie przypomnieć, że dla pierwszych chrześcijan męczeńska śmierć Szczepana, jak i każda inna męczeńska śmierć, były jednocześnie narodzinami dla nieba. 

Zmaganie dla Boga z ludźmi o innych poglądach, nierozumiejących nas, jest wpisane w przeżywanie naszej wiary. Oby nie polegało z naszej strony na toczeniu wojen, a bardziej, czasem wbrew rozsądkowi, na prowadzeniu ich do Boga, przez miłość, szacunek, miłosierdzie i troskę. 

 

Komentarz do Ewangelii, 26 grudnia 2017
6 (100%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze