Komentarz do Ewangelii, 3 marca 2018

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „Rozgniewał się na to drugi syn i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»” (Łk 15, 26-32). 

 

Ta przypowieść „o synu marnotrawnym”, jest raczej przypowieścią „O dwóch synach marnotrawnych”. Pierwszy to ten klasyczny, który odszedł od Boga i powrócił. Drugi to ten, który fizycznie był blisko, ale sercem, sposobem myślenia zupełnie daleko od Boga. Można odchodzić na wiele sposobów. Ważne, abyśmy powracali w troskliwe ręce czekającego i kochającego Boga. 

Fot. misericors

Komentarz do Ewangelii, 3 marca 2018
6 (100%) 4 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze