fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Kościół to dar, dlatego każdy odpust parafialny to święto dziękczynienia

Odpust to święto dziękczynienia. A tylko wtedy, gdy jesteśmy świadomi tego, że jesteśmy obdarowani, możemy w pełni świętować. Darem, którym jesteśmy obdarowani jest Kościół. Kościół rozumiany jako wspólnota wszystkich wierzących i Kościół, którym jest ta świątynia – mówił ks. Jacek Staniec proboszcz parafii św. Anny w Katowicach Nikiszowcu podczas parafialnego odpustu, który odbył się w ubiegłą niedzielę (26 lipca). Uroczysta msza święta zebrała zarówno parafian, jak i wiernych przybyłych z wielu stron Polski, którzy właśnie w ten dzień chcieli odwiedzić Świętą Annę.

Gości przyciągnął też Jarmark u Babci Anny, który na Nikiszowcu – właśnie w ten dzień – został zorganizowany już po raz osiemnasty. To przykład na to, jak dobrze współgrać mogą ze sobą wydarzenie religijne i te o organizowane przez miasto i organizacje pozarządowe.

Jarmark u Babci Anny przed kościołem św. Anny w Katowicach Nikiszowcu, fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Nikiszowiec to unikatowe, zabytkowe osiedle robotnicze w Katowicach, charakteryzujące się surową, czerwoną cegłą, czerwonymi ramami okien oraz spójnym układem dziewięciu połączonych bloków z wewnętrznymi dziedzińcami. Osiedle powstało w latach 1908–1918 dla górników kopalni „Giesche” (późniejszy „Wieczorek”). Dziś jest chętnie odwiedzane przez turystów, którzy zwiedzają między innymi kościół św. Anny oraz Muzeum Historii Katowice – Dział Etnologii Miasta (który znajduje się w gmachu dawnej pralni, magla oraz łaźni). Nikiszowiec jednak nie zawsze tętnił życiem. Były czasy, gdy turyści omijali to miejsce szerokim łukiem.

fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Historia i teraźniejszość

– Początki Jarmarku u Babci Anny sięgają 2009 roku. Wtedy stwierdziliśmy, że warto zorganizować drugi jarmark. Drugi, bo już zimą, w grudniu, organizujemy jarmark przy okazji Barbórki, górniczego święta nierozerwalnie złączonego z Nikiszowcem i Górnym Śląskiem – mówi w rozmowie z misyjne.pl Waldemar Jan, Prezes Stowarzyszenia Fabryka Inicjatyw Lokalnych. Społecznik dodaje, że właśnie wtedy rozpoczęto starania, by w Nikiszowcu przeprowadzić skuteczny proces rewitalizacji. – Odpust parafialny, to po Barbórce, drugie ważne święto tej dzielnicy. I jednocześnie sposób na jej ożywienie – stwierdza.

Waldemar Jan, Prezes Stowarzyszenia Fabryka Inicjatyw Lokalnych, fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

W Jarmarku u Babci Anny uczestniczyli artyści, rękodzielnicy oraz przedstawiciele branży gastronomicznej z całej Polski. – Jarmark, co oczywiste, ma wiele elementów typowo śląskich, ale postanowiliśmy też otworzyć się na świat i kulturę innych regionów, tak by pokazać Nikiszowiec światu i by świat przyciągnąć do Nikiszowca. To też był etap procesu rewitalizacji – dodaje Waldemar Jan.

Nikiszowiec, jeszcze 20 lat temu, był zupełnie innym miejscem. Dzielnica była o wiele bardziej pusta i smutna. Nie można powiedzieć, że opuszczona, bo ludzie tu mieszkali, ale na pewno nie była to dzielnica chętnie odwiedzana. W ścisłym obszarze Nikiszowca mieszka dziś około 3000 ludzi. – W ramach procesu rewitalizacji udało się nawiązać współpracę dzielnicy z miastem oraz z wieloma zewnętrznymi podmiotami. Przekonaliśmy zarówno mieszkańców Nikiszowca, jak i ludzi z zewnątrz, że to miejsce ma potencjał – mówi prezes Stowarzyszenia Fabryka Inicjatyw Lokalnych.

Procesja eucharystyczna wokół kościoła św. Anny, fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Dzięki tym staraniom Nikiszowiec jest dziś dzielnicą, wokół której powstają nowe osiedla i na terenie której powstaje największa inwestycja miejska na Śląsku, czyli hub Shaft K. Katowicki Hub Gamingowo-Technologiczny powstaje na terenach dawnej kopalni „Wieczorek”. Projekt o wartości ponad 1,2 mld zł zmieni poprzemysłową przestrzeń w nowoczesne centrum branży gier, sztucznej inteligencji i e-sportu.

Te same cegły

– Kościół świętej Anny na Nikiszowcu zbudowany jest z tych samych cegieł, z których powstały familoki – mówił w czasie homilii ks. dr Tomasz Jaklewicz. Jak dodał, Bóg przychodzi do tego świata, w którym żyjemy, w którym jesteśmy. Przychodzi tam, gdzie pracujemy, gdzie się radujemy, ale i tam, gdzie cierpimy i umieramy. – Bóg nie chce jednak mieszkać tylko w świątyni zbudowanej z cegieł, ale chce mieszkać także w świątyni naszych serc; w naszych rodzinach, być obecnym w naszym codziennym życiu – podkreślił.

Ulice Nikiszowca, fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Patronka życia rodzinnego

Ks. Jaklewicz swoją refleksję poświęcił też postaci świętej Anny przypominając, że kult tej świętej wpisany jest w śląską historię i tradycję. – Jan Paweł II nazwał ją patronką życia rodzinnego i patronką wychowania. Tym samym święta Anna kojarzona jest z ogniskiem domowym, przekazem wiary i tradycji. I z tym, co jest najlepsze na Śląsku – kontynuował duszpasterz. – Z tym, że wiary uczymy się już w domu. Z tym, że przy posiłku i przy krojeniu bochenka chleba czynimy znak krzyża. Z tym, że podczas codziennej modlitwy cała rodzina klęczy na kolanach. Z tym, że babcia prowadzi dzieci do kościoła – wyliczał.

Ołtarz w kościele św. Anny w Katowicach Nikiszowcu z figurą świętej Anny, fot. Maciej Kluczka/misyjne.pl

Duchowny zaznaczył, że wsparcie rodziców i dziadków jest bardzo potrzebne, by wiara mogła wydać swoje owoce. Święta Anna – matka Maryi, babcia Jezusa – jest więc idealna patronką, którą można prosić o wsparcie i opiekę. – Święta Anna przypomina, że rodzina może być przestrzenią dojrzewania wiary i człowieczeństwa – dodał ks. Tomasz Jaklewicz.

Babcia, która jest

W homilii, ks. Jaklewicz przypomniał, że święta Anna w ikonografii przedstawiana jest jako matka siedząca z dzieckiem przy otwartej Biblii. Jak stwierdził, to obraz babci towarzyszącej, uczestniczącej w życiu dzieci i wnuków. – W dobrym i skutecznym wychowaniu rodzice czy dziadkowie nie powiedzą: „Idź do kościoła”, ale pójdą razem z dzieckiem na mszę świętą. Nie powiedzą: „Uklęknij do modlitwy”, ale zrobią to razem z dziećmi. Dzięki temu młody człowiek będzie wiedział, co w życiu jest najważniejsze. A w dorosłym życiu będzie miał odwagę rezygnować z rzeczy, które utrudniają jego relację z Bogiem. Swoje życie będzie prowadzić w taki sposób, by było drogą do nieba – dodał ks. Jaklewicz.

Galeria (12 zdjęć)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze