fot. Kevin Jackson/ unsplash
Kraków: dzik przewrócił wózek z 13-miesięcznym dzieckiem – miasto zwołało sztab kryzysowy
W południowej części Krakowa, na osiedlu Kliny, dzik zaatakował i przewrócił w czwartek wózek, w którym znajdowała się 13-miesięczna dziewczynka. Dziecko z obrażeniami głowy trafiło do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W związku z wypadkiem miasto zwołało na piątek sztab kryzysowy.
Jak poinformowała PAP Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji, policjanci nie otrzymali zgłoszenia o incydencie z udziałem dzikiego zwierzęcia, ale po doniesieniach medialnych skontaktowali się ze szpitalem, aby ustalić stan zdrowia dziecka.
Według policyjnych ustaleń, do ataku lochy, która przemieszczała się z młodymi po osiedlu Kliny doszło w czwartek po południu. Dzik przewrócił wózek prowadzony przez matkę, w którym znajdowała się 13-miesięczna dziewczynka. Dziecko wypadło z wózka i główką uderzyło w chodnik. Zostało przewiezione do szpitala; jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
>>> Kraków: Wielka Parada Smoków po raz 25. przepłynęła Wisłą
Krakowski magistrat poinformował w czwartek wieczorem, że w związku z wypadkiem na piątek rano zostało zwołane doraźne posiedzenie miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego, które poświęcone będzie zwiększonej aktywności dzików na terenie Klin.
W spotkaniu mają uczestniczyć przedstawiciele miasta, w tym sekretarz miasta, służby miejskie, lekarz weterynarii, przedstawiciele Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz jednostki odpowiedzialne za działania związane z odławianiem zwierząt.

Jak przypominają urzędnicy, dziki są jednymi z najczęściej spotykanych w miastach dzikich zwierząt. Spotykając je, należy zachować spokój, a widząc je już z daleka, oddalić się i nie wykonywać gwałtownych ruchów. Pod żadnym pozorem nie wolno do nich podchodzić ani ich karmić. Jednak kiedy już dojdzie do spotkania najlepiej znieruchomieć, aby nie sprowokować zwierzęcia do ataku.
Szczególnie niebezpieczne – zaznaczono – mogą być lochy z warchlakami. Samice stające w obronie młodych, bywają przy tym wyjątkowo agresywne. Zauważając świeże ślady dzików (zryty teren, tropy) należy zachować szczególną ostrożność. Psa zawsze powinno wyprowadzać się na smyczy. Jeśli pies jest spuszczony, trzeba go natychmiast przywołać. Pod żadnym pozorem nie wolno szczuć dzikich zwierząt psem.
Problem dzików żyjących w Krakowie narasta od wielu lat. Przed dwoma laty działający w magistracie zespół zadaniowy ds. rozwiązania tego problemu szacował, że w mieście, którego powierzchnia liczy 33 tys. hektarów żyje od 1 tys. do 1,5 tys. tych zwierząt.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
MSZ Szwajcarii: planowane na piątek rozmowy USA-Iran o porozumieniu pokojowym nie odbędą się
Większość Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem AI
ONZ: rekordowa liczba zabójstw i zaginięć obrońców praw człowieka na świecie





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny