Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Ks. Grzegorz Strzelczyk: ciało pomaga wchodzić w relacje, także relację z Bogiem

– Dziś wiemy, że im lepiej rozumiemy mechanizmy naszego ciała, to jesteśmy w stanie lepiej o nie zadbać. A im lepiej o nie zadbamy, tym będziemy lepiej wchodzić w relacje i tym lepiej przeżywać także relację z Bogiem – mówił ks. Grzegorz Strzelczyk podczas VIII Kongresu Nowej Ewangelizacji „Ciało do kochania” w Sosnowcu.

Ks. Grzegorz Strzelczyk podczas VIII Kongresu Nowej Ewangelizacji wygłosił wykład pt. „Czy ciało ludzkie jest gorsze od ducha? O kłopotach z dziedzictwem greckiej filozofii”.

Pozbyć się ciała

Na początek zaznaczył, że było bardzo wiele czynników, które wpływały na to, w jaki sposób relacja między ciałem i duszą była postrzegana i rozumiana. Mówił, że żeby zrozumieć niechęć do ciała i kłopot z jego postrzeganiem, który istniał wcześniej i był zauważany w filozofii, trzeba mieć świadomość, że przez stosunkowo krótki czas w historii nasze ciało jest relatywnie zdrowe i nie musimy żyć z jego brzydkim zapachem, z bólem zęba czy innymi dolegliwościami, które jeszcze niedawno były codziennością. – A to sprawiało, że ciało nie było postrzegane jako przyjazna rzeczywistość, materia nie była postrzegana jak przyjazna rzeczywistość. A to sprawiało, że nurty, które podkreślały, że istnieje jakiś wymiar duchowy w człowieku, a ciała najlepiej byłoby się pozbyć, były bardzo popularne, nawet do nowożytności – mówił ks. Grzegorz Strzelczyk.

Między odrzuceniem a przyjęciem

Mówił także o tym, że od początku chrześcijaństwa cielesność była w nie wpisana. „Słowo stało się ciałem”, zmartwychwstanie – m.in. te elementy nie pozwalały chrześcijaństwu tak po prostu wpisać się w nurty myślenia, które chciały ciało po prostu odrzucić. Zauważył, że w czasach Jezusa i czasach pierwszych chrześcijan, zwłaszcza w miastach, gdzie nie brakowało wykształconych ludzi, takich jak np. Aleksandria, powszechna była myśl platońska, chociaż sam Platon już nie żył. To sprawiało, że także w myśli żydowskiej silne było przekonanie, że dusza jest więziona w ciele, z którego chce i powinna się uwolnić. Święty Paweł, pisząc o tym, że czyni coś, czego nie chce, próbuje zrozumieć, jak to działa. Używa do tego prostego schematu, gdzie umysł przeciwstawia się impulsom fizycznym i emocjonalnym, które płyną z ciała. – Są to podwaliny pod pomysł, że po chrzcie pozostaje w nas coś co nazywamy pożądliwością. Konsekwencją grzechu pierworodnego jest taka, że nawet po chrzcie nie wszystko jest w nas uporządkowane. Relacja z Bogiem zostaje naprawiona, ale pierwotna harmonia w nas nie jest do końca odtworzona. Odtworzona będzie dopiero po zmartwychwstaniu – mówił ks. Strzelczyk.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl
Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Ciało pozorne

– Chrześcijanie, którzy żyli w kulturze, która odrzucała ciało jako coś pozytywnego, zaczęli mieć kłopot z realnością ciała Jezusa. Pojawia się nurt, który my nazywamy doketyzmem, który zasadniczo głosi, że Jezus miał ciało pozorne, bo tak naprawdę był bytem duchowym, czystym, cały czas zjednoczonym z Ojcem. Ciało Jezusa służyło temu, żeby się z nami jakoś skomunikować, ale rzeczywistego, materialnego ciała tam nie było – mówił ks. Strzelczyk. Wspomniał także o Orygenesie, który uważał, że człowiek jest duszą i przez to, że zgrzeszyła, za karę została umieszczona w ciele, a jedyną duszą, która nie zgrzeszyła, jest dusza Chrystusa. Powiedział także, że walka o to, by w chrześcijaństwie uznać ciało za coś pozytywnego, trwa w pewnym sensie aż do dzisiaj.

>>> Bp Artur Ważny: przestań siedzieć na fotelu, w „klubie ocalonych”, ale idź i głoś

W stronę umartwienia ciała

– Kolejną osobą, o której musimy wspomnieć, jest święty Augustyn. Jest to człowiek, który wniósł bardzo dużo dobrych rzeczy do chrześcijaństwa, ale także był platonikiem, a do tego przed nawróceniem był manichejczykiem. Manicheizm to nie była herezja chrześcijańska, chociaż czasami tak się mówi. To była autonomicznie rozwijająca się religia, w której panował skrajny dualizm. Materia była postrzegana jako zła, w związku z tym ciało jest złe. Augustyn „oddychał” przez wiele lat takim myśleniem – mówił ks. Strzelczyk. Powiedział także o tym, że kiedy porównuje się wczesne pisma Augustyna z tymi późniejszymi, to widać istotną zmianę; Augustyn staje się coraz bardziej pesymistyczny w stosunku do ciała i do małżeństwa. Dodał także, że myślenie augustiańskie bardzo weszło w zachodnie życie zakonne, bo i sam Augustyn był autorem jednej z reguł życia zakonnego. Przejawiało się to m.in. w praktykach ascetycznych, które dążyły do umartwienia ciała.

Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl
Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Ciało przemienione

Przytoczył komentarz do Księgi Hioba autorstwa świętego Tomasza z Akwinu, w którym widać przesunięcie akcentu. Podczas gdy u Greków tylko dusza miała oglądać Boga, to u Tomasza widać, że podkreśla on, że cały człowiek ma oglądać Boga po zmartwychwstaniu. – Więc musimy mieć przemienione ciało, by ono było zdolne do pełnej jedności z Bogiem. Nie jest to jedność duszy, ale jedność całego człowieka zjednoczonego z Bogiem. Tomasz więc broni tego, że ciało ma absolutnie udział w zjednoczeniu z Bogiem i jest tak przemienione, że jest zdolne oglądać Boga. Bo jest do tego przeznaczone. Cały człowiek jest do tego przeznaczony: i dusza, i ciało – mówił prelegent.

„Ratuj duszę swoją”

Mówił także o tym, że taka teologia nie zawsze jednak trafiała do przeciętnego wierzącego, ale raczej w nauczaniu skupiano się na piętnowaniu ludzkich zachowań związanych z ciałem. – Prościej było mówić „ratuj duszę swoją”, bo na ciało jest za późno. I to było bardzo mocne w kaznodziejstwie. Ta tendencja wzmocni się na bazie jeszcze jednego elementu. A mianowicie, wraz z myśleniem nowożytnym wchodzi sporo form materializmu, które zderzają się z chrześcijaństwem w sposób radykalny. Myśl oświeceniowa w swoich radykalnych wersjach mówi, że nie jesteśmy w stanie żadnym eksperymentem potwierdzić istnienia ducha, tym bardziej istnienia Boga. Ergo, to nie może istnieć, bo gdyby istniało, to bylibyśmy w stanie potwierdzić to eksperymentem. Więc jeżeli chrześcijanie wierzą w sferę duchową i polemizują z materialistami, to podkreślamy wartość duszy. Zatem tendencja, by podkreślać ważność duszy, zostaje dodatkowo wzmocniona i prowadzi nas do stwierdzeń typu „nie ma nic piękniejszego niż czysta dusza. Gdybyśmy to zrozumieli, nie moglibyśmy utracić czystości. Czysta dusza jest oderwana od materii, od rzeczy ziemskich i od samej siebie”. Tak naprawdę chodzi tutaj o ideę oderwania, która wywodzi się z różnych ascetycznych tradycji i zostaje uznana za jedną z istotniejszych w życiu duchowym – mówił ks. Strzelczyk. Zauważył także, że jeśli ewangeliczną myśl o nieprzywiązywaniu się do rzeczy materialnych zradykalizujemy i przejdziemy w stronę zupełnego oderwania się, to w historii prowadziło to na przykład do praktyk pokutnych, które polegały na zadawaniu sobie bólu.

Baner patronite

Im lepiej dbamy o ciało, tym lepiej wchodzimy w relacje

Dziś wiemy, że to, co emocjonalne, i to, co związane jest ze sferą umysłu, kiedy wykonujemy namysł nad tym, co jest dobre, a co jest złe, nie jest czymś oddzielnym, ale jest w człowieku połączone i nieustannie się przeplata. Powoli wydobywamy się z tego potępienia ciała. – Po pierwsze, zbudowaliśmy taką kulturę, w której jesteśmy w stanie dość długo czuć się dobrze w ciele. Po drugie, rozumiemy mechanizmy, tzn. wiemy, że jeśli jesteśmy wyspani, to nie dlatego, że pofolgowaliśmy ciału i teraz staną się straszne rzeczy, ale jest większa szansa, że nie będziemy nieprzyjemni dla naszych bliźnich – mówił prelegent. – Wiemy, że im lepiej rozumiemy mechanizmy naszego ciała, to jesteśmy w stanie lepiej o nie zadbać. A im lepiej o nie zadbamy, tym będziemy lepiej wchodzić w relacje i tym lepiej przeżywać także relację z Bogiem – zakończył.

VIII Kongres Nowej Ewangelizacji pod hasłem „Ciało do kochania. Dobra nowina o ciele” odbywał się od 23 do 25 października w Sosnowcu. W ramach Kongresu odbywały się spotkania, wykłady, warsztaty, świadectwa, uwielbienie, a także modlitwa.

Już wkrótce na naszym portalu więcej relacji z wystąpień prelegentów. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze