Fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV

Ks. Kryża: za naszą wschodnią granicą wciąż rozgrywa się dramat

Za naszą wschodnią granicą wciąż rozgrywa się dramat, mieszkańcy Ukrainy tracą swoje domy, bliskich i siły do zmagania się z wojenną rzeczywistością, ale nie tracą ducha – mówił podczas rozważań apelowych na Jasnej Górze ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Episkopacie Polski.

Wieczorną modlitwą przed obliczem Jasnogórskiej Maryi rozpoczął się obchodzony w Polsce i wśród Polonii 23.Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. W tym roku ma zwrócić szczególną uwagę na potrzebę wsparcia Ukrainy.

Ks. Kryża zauważył, że Kościół na Wschodzie jest nam bliski z racji chrześcijańskiej solidarności, wspólnej historii-czasami trudnej i licznych wspólnych doświadczeń. – Wielu pozostawiło tam swoje rodziny a jeszcze więcej jest takich, którzy wspominają swoich bliskich i ich groby rozsiane na Wileńszczyźnie, Polesiu, na Wołyniu, Podolu, na bezkresnej Syberii czy na stepach Kazachstanu. Przy tym pamiętamy dobrze na jakie trudności byli narażeni wszyscy nasi bracia i siostry wierzący w Chrystusa i to przez całe dziesięciolecia, jak wiele zamknięto i zniszczono świątyń, jak wielu kapłanów i świeckich oddało swoje życie za wierność Chrystusowi, Ewangelii i Polsce – mówił kapłan.

>>> Ukraina: kolejny kapłan porwany przez rosyjskich żołdaków

Podkreślał, że na Ukrainie coraz więcej rodzin pozostaje bez dachu nad głową i szuka schronienia u krewnych, znajomych, w spokojniejszych rejonach. Inni korzystają z gościnności parafii i wielu instytucji. Jeszcze inni zdecydowali się opuścić Ukrainę i wybrać życie na emigracji, w tym ponad milion w Polsce.

– Wśród tych, którzy zostali wielu nie stać na wyremontowanie i odbudowę zniszczonego domu, a nawet kupno żywności czy artykułów pierwszej potrzeby. W tej sytuacji i w perspektywie rozpoczynającej się zimy, ludzie ci mogą liczyć jedynie na pomoc z zewnątrz – podkreślał kapłan.

Dyrektor Zespołu Pomocy przypomniał, że od pierwszego dnia działań wojennych „spontaniczna reakcja Polaków była i jest pięknym świadectwem realnej pomocy człowiekowi w potrzebie”.

– Właśnie w duchu wdzięczności za tę ogromną falę wsparcia, która płynie z Polski, rzymskokatoliccy biskupi Ukrainy napisali list do Kościoła w Polsce, a więc do każdego z nas – mówił ks. Kryża. Przypomniał, że w liście biskupi zapewnili, że „wypowiadając słowo dziękujemy, wypełniają je treścią ewangelicznej miłości, jaką okazaliście w tych ostatnich miesiącach, gdy nakarmiliście głodnych, spragnionym daliście pić, przybyszów przyjęliście, nagich przyodzialiście i chorym podaliście pomocną dłoń”.

fot. PAP/Vladyslav Musiienko

– Uczyniliście to w swoim domu, któremu na imię – Polska. Za tę postawę bądźcie błogosławieni i weźcie w posiadanie obiecane przez Boga królestwo – prawdy, pokoju i sprawiedliwości – cytował słowa listu ks. Kryża, oraz to, że biskupi zdają sobie sprawę, że i Polakom jest trudno żyć. – Pomyślcie jednak o waszych braciach i siostrach w wierze, którzy stoją na progu katastrofy humanitarnej, związanej ze zniszczeniami infrastruktury energetycznej, a co za tym idzie, lękiem i strachem przed nadchodzącą zimą. Już dzisiaj wszyscy doświadczamy braku prądu, a konsekwencją tego jest brak ciepła i wody. W całej praktycznie Ukrainie można z niego korzystać tylko 4 godziny na dobę. Są również miejsca, gdzie nie ma go całymi dniami. Zatem zbliża się do nas wróg, którego imieniem jest zimno, paraliż komunikacyjny i strach – napisali biskupi z Ukrainy.

Przypomnieli, że „dzisiaj wojna to nie tylko front, gdzie toczą się walki przynoszące śmierć i raniące żołnierzy i osoby cywilne, ale również paraliż codziennego życia”.

>>> Ukraina: Rosjanie aresztowali dwóch redemptorystów. Zarzucono im działalność „dywersyjną”

Dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie podkreślił, że wierni Kościoła katolickiego na Wschodzie zanosić będą w niedzielę modlitwę wdzięczności za wszystkich ofiarodawców. – Tym samym dokona się wzajemna wymiana, dając otrzymamy, a dzieląc się zyskamy – zauważył ks. Leszek Kryża.

Ofiary zbierane w II niedzielę Adwentu, a także napływające od stałych ofiarodawców indywidualnych przez cały rok, służą bezcenną pomocą katolikom we wszystkich diecezjach za wschodnią granicą Polski.

Posłuje tam 198 kapłanów diecezjalnych, 387 kapłanów zakonnych, 320 sióstr i 40 braci zakonnych z Polski oraz wolontariusze świeccy. Są wśród nich również Paulini.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze