fot. Anna Gorzelana/misyjne.pl

Ks. Krzysztof Herbut w Łagiewnikach: nie dojdziesz do szczęścia sam

„Jezu, ufam Tobie” znaczy: nie ufam sobie. W życiu komuś trzeba ufać, a temu, komu się ufa, pozwala się prowadzić – mówił ks. kan. Krzysztof Herbut podczas niedzielnej Mszy św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Eucharystia sprawowana 9 sierpnia o godz. 7.00 w kaplicy cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny była transmitowana przez TVP1.

Proboszcz parafii pw. św. Anny w Ząbkowicach Śląskich poświęcił homilię zaufaniu Bogu jako warunkowi osiągnięcia pokoju i szczęścia.

– Wiele razy się zastanawiałem, dlaczego Pan Jezus, prosząc św. Faustynę o namalowanie obrazu Jezusa Miłosiernego, prosił, żeby podpisać ten obraz tymi trzema słowami: „Jezu, ufam Tobie”. Co to znaczy? Okazuje się, że odpowiedź jest bardzo prosta. „Jezu, ufam Tobie” znaczy: nie ufam sobie – mówił duchowny.

>>> Łagiewniki. Tu przekazane zostało orędzie Bożego miłosierdzia [FOTOREPORTAŻ] 

Przywołał zapis z „Dzienniczka” św. Faustyny, w którym Chrystus rozpoczyna pouczenie o walce duchowej słowami: „Nigdy nie ufaj sobie, ale całkowicie zdaj się na wolę Moją”.

– Jeżeli człowiek będzie ufał Jego słowu, to On go poprowadzi; a jeżeli nie – poprowadzi sam siebie – podkreślił ks. Herbut.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że pragnienie szczęścia jest wpisane w ludzkie życie, ale człowiek nie jest w stanie osiągnąć go wyłącznie własnymi siłami.

– Bóg powiedział: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”, czyli: nie dojdziesz do szczęścia sam, to Ja chcę cię nim obdarzyć – mówił. Zachęcał słuchaczy, by pytali samych siebie, czy w ich sercu i umyśle panuje pokój. – Jeżeli nie, to znaczy, że Go nie słucham i nie pozwalam Mu się prowadzić – zaznaczył.

Odwołując się do biblijnego opisu grzechu pierwszych ludzi, kapłan wskazywał, że zło rozpoczęło swoje działanie od podważenia zaufania do dobroci Boga.

– Dopóki Adam i Ewa ufali Bogu i szli za Jego słowem, byli szczęśliwi. Dramat rozpoczął się wtedy, kiedy przestali Mu ufać – i stracili szczęście – powiedział.

Znaczną część homilii ks. Herbut poświęcił modlitwie rozumianej jako osobista rozmowa z Bogiem. Przytoczył fragment „Dzienniczka” św. Faustyny, w którym Jezus zwraca się do cierpiącej duszy: „Powiedz Mi, dziecię Moje, kto się odważył zranić serce twoje?”.

>>> Łagiewniki: siostry zachęcają do losowania patrona na 2026 rok

– Bóg wie wszystko. Czemu ja mam Mu o tym opowiadać? Wiem, dziecko, ale czekam na twoje zaufanie, na twoją miłość. Opowiedz Mi – tłumaczył kaznodzieja. Jak zaznaczył, miłość Boga „nie wchodzi z butami w życie człowieka” i nie działa wbrew jego wolności.

– Kiedy zaczynam opowiadać Bogu o tym, co przeżywam, w tym momencie mówię Mu: „Ufam Ci”. To jest gest miłości – mówił.

Ks. Herbut zachęcał również do odejścia od modlitwy ograniczonej jedynie do wypowiadania znanych formuł i do szczerego przedstawiania Bogu własnych lęków, zranień i trudności.

– Kochać to znaczy dzielić się z drugą osobą tym, co się ma. Jeżeli więc ja kocham Boga, to dzielę się z Nim tym, co przeżywam – podkreślił, przywołując również słowa Alicji Lenczewskiej: „Jaka modlitwa, takie życie”.

Na zakończenie kaznodzieja ponownie postawił pytania o osobistą relację z Bogiem: – Jak wygląda wasza modlitwa? O czym rozmawiacie z Jezusem? Czy jesteście ludźmi szczęścia i pokoju? Komu ufacie i do kogo idziecie ze swoimi problemami?

W sierpniu niedzielnym Mszom św. transmitowanym przez TVP1 z Łagiewnik przewodniczą kapłani diecezji świdnickiej. Cykl rozpoczął 2 sierpnia ks. Stanisław Kasztelan, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kłodzku. Po ks. Krzysztofie Herbutcie kolejnym transmisjom o godz. 7.00 będą przewodniczyć: 16 sierpnia ks. Krzysztof Iwaniszyn, proboszcz parafii pw. św. Wojciecha Biskupa w Wałbrzychu, oraz 23 sierpnia ks. Rafał Masztalerz, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Różance.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze