Ks. Paweł Rytel-Andrianik: Kościół czuje się w Internecie jak „ryba w wodzie”

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kościół w Polsce czuje się w internecie, jak przysłowiowa „ryba w wodzie”; Kościół w swojej misji głoszenia Dobrej Nowiny nie może pomijać tego narzędzia – mówi rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Jakie znaczenie ma ewangelizacja w Kościele poprzez media społecznościowe?

Ks. Rytel-Andrianik: Przede wszystkim internet, podobnie jak inne narzędzia komunikacji, jest dla Kościoła środkiem, a nie celem samym w sobie. Wskazywał na to już św. Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu w 2002 r. To właśnie papież z Polski podkreślał, że internet może stworzyć doskonałe warunki do prowadzenia ewangelizacji, pod warunkiem, że będziemy z niego korzystać z pełną świadomością jego zalet i wad. Święty Jan Paweł II wzywał cały Kościół „do odważnego przekroczenia tego nowego progu”, do wypłynięcia „na głębię cyberprzestrzeni”. Był on pierwszym papieżem, który przesłał oficjalny dokument Stolicy Apostolskiej używając emaila. Ewangelizacja w internecie, który dziś jest powszechnie używany i wypełnia znaczącą część życia, to obecnie sprawa naturalna, a nawet konieczność. Kościół w swojej misji głoszenia Dobrej Nowiny nie może pomijać czy ignorować tego narzędzia.

Fot. swietarodzinapila.pl

Czy ewangelizacja za pośrednictwem mediów społecznościowych nie grozi tym, że wierni przestaną uczęszczać do kościoła i korzystania z sakramentów świętych?

Ks. Rytel-Andrianik: Oczywiście nie zatrzymujemy się na samym internecie, gdyż nasza aktywna obecność na stronach i portalach internetowych, czy w mediach społecznościowych, ma prowadzić ludzi do tzw. realu i sakramentalu, czyli rzeczywistego spotkania z Bogiem w sakramentach, które daje Kościół.

Jakie wezwania stoją przed Kościołem, w zakresie ewangelizacji w mediach społecznościowych?

Ks. Rytel-Andrianik: Sądzę, że śmiało można powiedzieć, że Kościół realizuje wezwanie św. Jana Pawła II do wypłynięcia na głębię cyberprzestrzeni. Przykład w tej sprawie dawali także kolejni papieże. Benedykt XVI otworzył oficjalne konto na Twitterze @Pontifex, które przejął papież Franciszek. Ten profil na Twitterze jest prowadzony w różnych językach, także w języku polskim, a obserwuje go kilkadziesiąt milionów osób na całym świecie, w tym milion Polaków. Także Kościół w Polsce podąża za wezwaniem św. Jana Pawła II, o czym świadczą m.in. strony internetowe diecezji, parafii, zgromadzeń zakonnych. Warto zwrócić także uwagę na portale prowadzone przez rozmaite ruchy i wspólnoty związane z Kościołem, mają one również charakter ewangelizacyjny. Podobnie portale informacyjne tworzone przez media katolickie. Dużą popularnością cieszą się rekolekcje internetowe lub komentarze do Ewangelii. Swój wkład w ewangelizację w internecie wnoszą też Katolicka Agencja Informacyjna oraz Fundacja Opoka, powołane przez Konferencję Episkopatu Polski.

Czy Kościół nadąża, jeśli chodzi o korzystanie z nowych trendów, w dziele ewangelizacji w mediach społecznościowych?

Ks. Rytel-Andrianik: Kościół stara się być na bieżąco z nowymi trendami i rozwijać swoją działalność internetową, aby w ten sposób docierać do jak największej grupy osób z ewangelicznym przesłaniem. Ważną rolę w tej misji odgrywają media społecznościowe, które w prosty sposób pozwalają kierować przekaz do milionów ludzi na całym świecie w czasie rzeczywistym. W tym kontekście można przytoczyć słowo „mikronizacja”, czyli używanie „mikro” środków, które w efekcie mają „makro” znaczenie. Tym są właśnie media społecznościowe, mikro narzędzie, a może mieć makro zasięg. Kościół to społeczność – po hebrajsku „kahal”, a po grecku „ekklesia”, oznacza w praktyce to samo – święte zwołanie, społeczność. Dlatego Kościół w mediach społecznościowych czuje się bardzo dobrze, bo posługuje właśnie ubogimi środkami, a dociera do ludzi na całym świecie, przekracza granice. A to jest wypełnienie ewangelicznego nakazu „Idźcie i głoście”. Swoje profile w mediach społecznościowych mają polscy biskupi, księża, zakonnicy, siostry zakonne. Prowadzą je również diecezje, parafie i zgromadzenia zakonne.

Fot. misyjne.pl

Czy Kościół, poprzez media społecznościowe, stara się prowadzić również akcje o charakterze religijnym?

Ks. Rytel-Andrianik: W mediach społecznościowych prowadzone są różne akcje, jak np. #Procesja czy #PolskaPielgrzymuje, które oprócz możliwości dzielenia się przeżywaniem wydarzeń religijnych za pomocą zdjęć czy materiałów wideo wykonanych np. smartfonem, dają także możliwość jakiegoś rodzaju uczestnictwa w nich tym, którzy z różnych przyczyn nie mogą brać w nich udziału osobiście. I tu warto jeszcze raz przywołać słowa św. Jana Pawła II, że dla Kościoła internet jest tylko środkiem, narzędziem do ewangelizacji, a nie celem samym w sobie. Kościół korzysta z niego, jako pomocy w swojej misji, podobnie jak z druku, prasy, radia, telewizji czy innych środków społecznego przekazu.

A w jak dużym zakresie Kościół korzysta z tego rodzaju narzędzi w dziele ewangelizacji?

Ks. Rytel-Andrianik: Może mało to jest znane, ale Kościół w Polsce publikuje bardzo dużo. Według ostatnich danych statystycznych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z 2016 r., łącznie parafie opublikowały 20,03 miliona egzemplarzy wydawnictw papierowych, przede wszystkim czasopism (gazetek) w liczbie 13,9 miliona egzemplarzy. Ponadto treści w wersji elektronicznej publikowało w 2016 roku ok. 88 proc. parafii. Własną stronę internetową miało w 2016 roku 55 proc. parafii. Oczywiście jest różnie w różnych diecezjach. Najczęściej prowadzą własną stronę internetową parafie w diecezji katowickiej (86 proc.) i warszawskiej (81 proc.). Własny profil na portalach społecznościowych miało w 2016 roku 17 proc. parafii, najwięcej w diecezji płockiej (28 proc.) i warszawsko-praskiej (28 proc.). To pokazuje, że Kościół czuje się w internecie jak przysłowiowa „ryba w wodzie”.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik: Kościół czuje się w Internecie jak „ryba w wodzie”
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze