EPA/MASSIMO PERCOSSI Dostawca: PAP/EPA.

Leon XIV: kontemplacja sprawia, że potrafimy odbijać światło Ewangelii w każdym środowisku i w każdej sytuacji

„Trzeba, abyśmy zakorzeniali naszą wiarę i naszą misję w silnej relacji z Bogiem” – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” 21 czerwca.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!

W Ewangelii z dzisiejszej liturgii (Mt 10, 26-33) Jezus, posyłając uczniów na misję, kieruje do nich między innymi takie wezwanie: „Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach” (w. 27).

Zestawia to, czego słuchamy „na ucho”, to znaczy w skrytości serca, z tym, co mamy głosić wszystkim, pamiętając, że głoszenie Ewangelii jest przede wszystkim dzieleniem się osobistym, wyjątkowym dla każdego spotkaniem z Nim.

Siła apostolatu bowiem, niezależnie od metod i narzędzi, opiera się na działaniu Ducha Świętego w nas i na autentyczności naszej odpowiedzi. Św. Tomasz z Akwinu mówił o przekazywaniu innym owoców kontemplacji: „contemplata aliis tradere” (por. Summa Theologiae, III, q. 40, a. 1, ad. 2).

Nie należy jednak sądzić, jakoby „kontemplacja” była doświadczeniem zastrzeżonym, zarezerwowanym dla niektórych świętych albo dla mnichów i pustelników. Wszyscy możemy kontemplować, starając się zachować, pośród zajęć naszych dni, chwile wyciszenia, w których stajemy w milczeniu przed Bogiem, aby słuchać Jego głosu, powierzać Mu nasze radości i nasze troski oraz przeglądać wraz z Nim nasze życie. To sprawia, że jesteśmy coraz bardziej osobami wiary mocnej i świadomej, a w konsekwencji wiarygodnymi i wolnymi apostołami, mężczyznami i kobietami potrafiącymi odbijać światło Ewangelii w każdym środowisku i w każdej sytuacji życia oraz dawać o niej świadectwo także tam, gdzie jej wartość nie jest rozumiana bądź akceptowana.

>>> Pół miasta przyszło na spotkanie z Leonem XIV

EPA/GIUSEPPE LAMI

Św. Mateusz – autor fragmentu biblijnego, do którego się odnosimy – pisał dla wspólnot niemających łatwego życia. Musiały mierzyć się z wrogością i prześladowaniami, podobnie jak wielu chrześcijan również dzisiaj w różnych częściach świata – a bardzo silna była pokusa zniechęcenia albo ulegania zmęczeniu i lękowi.

Tak jak wtedy, tak i dziś trudne jest dochowywanie wierności nauczaniu Jezusa i głoszenie Jego Słowa – odpowiadanie na nienawiść miłością, na przemoc silniejszych łagodnością, na zniechęcenie wytrwałością. Dlatego trzeba, abyśmy zakorzeniali naszą wiarę i naszą misję w silnej relacji z Nim (por. Franciszek, Adhort. apost. Evangelii gaudium, 8). To daje nam siłę do niepoddawania się i ciągłego przekazywania wszystkim, w każdych okolicznościach, Jego orędzia nadziei, miłości i pokoju. Świat bardzo tego potrzebuje!

Niech Maryja Panna pomaga nam być uczniami-misjonarzami Pana Jezusa, każdemu zgodnie z jego powołaniem.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze