Licytacja olimpijskiej pochodni

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Nawiązanie do olimpiady nie jest przypadkowe, bo pomóc można, m.in. licytując pochodnię olimpijską, którą niosła Ewa Błaszczyk podczas sztafety olimpijskiej przed Igrzyskami. Ale to tylko jeden ze sposobów pomocy. Każdy chętny może wesprzeć cel akcji także dzięki bezpośrednim wpłatom lub wystawiając na licytację własne przedmioty. Pozyskane w ten sposób środki trafią na konto organizacji.

DSC_1207.jpg

Fundacja Ewy Błaszczyk „AKogo?” jest polską organizacją pozarządową, od 15 lat zajmującą się systemowym rozwiązywaniem problemów osób w śpiączce. Prezes Fundacji Ewa Błaszczyk znalazła się w gronie osób, które miały zaszczyt 8 stycznia br. reprezentować nasz kraj podczas sztafety ognia olimpijskiego, jako „niosący pochodnię”, przed Igrzyskami PyeongChang 2018.

Mój udział w sztafecie ognia olimpijskiego w PyeongChang był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Będąc na miejscu, uległam tej niezwykłej atmosferze przygotowań do sportowego szaleństwa! Każdy z nas, niosących olimpijską pochodnię i przekazujących ogień poczuł wspólnotę w wypełnianiu hasła PyeongChang 2018  – „Do what you can’t”. Na co dzień w Fundacji „Akogo?” staramy się przełamywać bariery i tworzyć miejsca, programy, które na początku wydają się niemożliwe do zrealizowania. Stąd pomysł na przekazanie pochodni olimpijskiej na licytację, z której dochód będzie przeznaczony na nasze cele statutowe – mówi Ewa Błaszczyk, prezes Fundacji „AKogo?”.

Fundacja wybudowała Klinikę „Budzik” – wzorcowy ośrodek neurorehabilitacyjny dla dzieci w śpiączce, który działa od lipca 2013 r. W tym czasie wybudziło się tu 40 pacjentów. Obecnie Fundacja skupia się na programach eksperymentalnych, aby pomóc pacjentom w śpiączce. W planach jest organizacja sympozjum dot. nerwowej komórki macierzystej pozyskiwanej z naturalnych poronień, z udziałem światowej klasy specjalistów, którzy podzielą się swoim doświadczeniem.

Honorowy Patronat nad akcją objął Polski Komitet Olimpijski (PKOL).

Licytacja olimpijskiej pochodni
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze