fot. wygenerowane przy pomocy AI

fot. wygenerowane przy pomocy AI

Lubliniec: 19 kobiet przyjęło bierzmowanie w zakładzie karnym

Dziewiętnaście kobiet osadzonych w Zakładzie Karnym w Lublińcu przyjęło sakrament bierzmowania. Do uroczystości przygotowywały się przez wiele miesięcy pod opieką kapelana, o. Krzysztofa Neringa OMI. Jak mówi oblat, już widać owoce sakramentu – jedna z bierzmowanych przyprowadziła na spotkanie koleżankę, która chce przygotować się do chrztu.

Mszy świętej sprawowanej w lublinieckim zakładzie karnym 30 października przewodniczył bp Sławomir Oder. Uczestniczyli w niej również oblaci z miejscowego domu zakonnego, w tym proboszcz o. Tomasz Woźny OMI. Sakrament przyjęło 19 osadzonych kobiet w wieku od 20 do 65 lat. Przygotowanie musiało uwzględniać warunki panujące w zakładzie karnym. Kandydatki mieszkały w różnych oddziałach i nie zawsze mogły uczestniczyć razem we mszy świętej. Ojciec Krzysztof Nering OMI przekazywał im materiały do czytania w celach, a później omawiał je z nimi podczas spotkań w grupach.

– Najczęściej pytały o śmierć bliskich i o to, co dzieje się po śmierci. Chciały też wiedzieć, kim jest Duch Święty i w jaki sposób działa w życiu człowieka – opowiada kapelan.

Przyznaje, że dla części kobiet udział w spotkaniach mógł być początkowo sposobem na wypełnienie czasu. Z biegiem miesięcy o. Nering zauważył jednak, że osadzone traktują przygotowanie coraz poważniej i zaczynają korzystać z sakramentów. – Łaska Boża w nich zaczęła działać – podkreśla oblat.

Dzień bierzmowania był dla osadzonych świętem. Kapelan zapamiętał, z jaką starannością kandydatki przygotowały się do uroczystości. – Ładnie się ubrały. Widać było, że zdają sobie sprawę, iż dzieje się coś wyjątkowego – mówi. Dodaje, że były dobrze przygotowane merytorycznie – wiedza została w ich głowach.

We mszy świętej uczestniczyły także inne osadzone, obserwujące liturgię z pięter budynku. Niektóre z koleżanek były świadkami bierzmowania. Po mszy podzieliły się na grupy, w których świętowały przy kawie i cieście.

Ojciec Krzysztof zwraca uwagę na zmianę, którą dostrzega u kobiet po uroczystości. – Przed bierzmowaniem widziałem u nich wiele smutku. Teraz spotykam je uśmiechnięte. „Ta iskra życia wróciła”. Widzę, że ten Duch Święty naprawdę w nich zadziałał – mówi.

Jedna z bierzmowanych przyprowadziła już do oblata koleżankę, która nie została ochrzczona. Kapelan rozpoczął rozmowy o przygotowaniu jej do sakramentu i ma nadzieję, że chrzest będzie mógł odbyć się podczas pasterki. – Duch Święty już zrobił z niej ucznia i apostoła – mówi oblat.

– To są pierwsze owoce – mówi o. Nering. Posługa kapelana i spotkania z osadzonymi trwają także po dniu bierzmowania.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze