abp Józef Kowalczyk, fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Marcin Przeciszewski: abp Kowalczyk był świetnym dyplomatą; Polska zawdzięcza mu model relacji państwo-Kościół

Abp Józef Kowalczyk był świetnym dyplomatą, pełnił obowiązki nuncjusza najdłużej w historii Polski – powiedział publicysta, były prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. Dodał, że Polska zawdzięcza mu model relacji państwo-Kościół oparty na zasadzie autonomii i współpracy.

W czwartek w wieku 86 lat zmarł abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce w latach 1989-2010, arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski w latach 2010-2014. Wiadomość o śmierci abp. seniora Józefa Kowalczyka ogłosił w Gnieźnie dzwon św. Wojciech.

Przeciszewski przypomniał, że abp Kowalczyk sprawował urząd nuncjusza apostolskiego w Polsce przez 21 lat. Oznacza to, że był najdłużej pełniącym obowiązki nuncjusza w historii Polski. – Moim zdaniem Stolica Apostolska tak długo powierzała mu ten urząd, ponieważ miał olbrzymie zasługi – ocenił.

Zdaniem Przeciszewskiego najważniejszą zasługą abpa Kowalczyka był udział w przygotowaniu, wynegocjowaniu i podpisaniu Konkordatu pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. – Jest to jedna z najlepszych umów konkordatowych w najnowszej historii Kościoła. Konkordat na wskroś nowoczesny, odpowiadający na potrzeby współczesnego świata – ocenił.

Były szef KAI podkreślił, że dzięki Konkordatowi, a więc także dzięki pracy abpa Kowalczyka, powstał w Polsce nowoczesny model relacji państwo-Kościół, oparty na zasadzie wzajemnej autonomii wspólnoty politycznej i Kościoła. – Powstał model rozdziału Kościoła i państwa, który nie jest wrogi i separacyjny, ale jest przyjazny i umożliwia korzystną dla obu stron współpracę – dodał.

Przeciszewski przypomniał, że Konkordat od chwili podpisania w lipcu 1993 r. przez 5 lat czekał na ratyfikację, która nastąpiła dopiero w marcu 1998 r. Według eksperta powodem zwłoki był fakt silnego oporu, jaki wobec ratyfikacji Konkordatu zgłaszały partie lewicowe.

– Nuncjusz okazał się na tyle silnym i skutecznym graczem, że był w stanie, przy wsparciu polskiego Episkopatu, tę pięcioletnią wojnę o Konkordat wygrać – stwierdził publicysta.

Podkreślił, że kolejną zasługą abpa Kowalczyka było przeprowadzenie reformy administracyjnej Kościoła w Polsce. – Nigdzie na świecie nie było tak szerokiej reformy struktur diecezjalnych. Przypomnę, że kiedy abp Kowalczyk obejmował urząd nuncjusza w Polsce było 26 diecezji, a obecnie jest ich – po kilku etapach reformy – 45 – przekazał.

Publicysta zaznaczył, że celem reformy było przebudowanie struktur diecezjalnych, tak żeby biskupom łatwiej było nimi zarządzać i żeby „biskupi byli bliżej wiernych”.

Dodał, że abp Kowalczyk patronował również synodowi plenarnemu, który odbywał się w Polsce w latach 1991-1997, a którego celem było dostosowanie duszpasterstwa do nowych wyzwań, które przed Kościołem w Polsce postawił czas demokratycznych przemian.

Przeciszewski przypomniał, że w swojej rodzinnej miejscowości, w Jadownikach Mokrych, ze swoich oszczędności abp Kowalczyk wybudował dom pomocy społecznej, który funkcjonuje do dziś.

Były prezes KAI odniósł się do zarzutów nieżyjącego ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który twierdził, że abp. Kowalczyk jako nuncjusz posiadał wiedzę o skandalach obyczajowych w Kościele katolickim w Polsce i pomagał je tuszować. Zdaniem Isakowicza-Zaleskiego jednym z takich skandali była sprawa metropolity poznańskiego abp Juliusza Paetza, który molestował kleryków poznańskiego seminarium.

>>> Zmarł abp Józef Kowalczyk, Prymas Polski senior i wieloletni Nuncjusz Apostolski w Polsce

Fot. episkopat.pl

Według Przeciszewskiego abp Kowalczyk został poinformowany o sprawie Paetza przez księży z archidiecezji poznańskiej w 2001 roku. Przyjął delegację, w której uczestniczył również ówczesny biskup pomocniczy Marek Jędraszewski.

– W związku z tym, że po tym jak abp Kowalczyk został o sprawie poinformowany, abp Paetz nie został natychmiast usunięty z urzędu, pojawiły się oskarżenia pod adresem nuncjusza, że nie przekazał sprawy Stolicy Apostolskiej. Ja jednak kilkakrotnie z nim o tym rozmawiałem i abp Kowalczyk zapewnił mnie, że wszystko przekazał do Watykanu. Faktem jest, że informacje te przez długi czas nie dotarły do Jana Pawła II. Sądzę jednak, że blokowanie tych informacji nie miało miejsca w Warszawie, ale w Watykanie, na poziomie Sekretariatu Stanu. Wersję nuncjusza potwierdził dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Joaquín Navarro-Valls w rozmowie, którą odbyliśmy wiosną 2002 r. w Rzymie – powiedział.

Jednocześnie zastrzegł, że nie jest w stanie odnieść się do zarzutów ks. Isakowicza-Zaleskiego, który stwierdził, że abp Kowalczyk posiadał „wielką wiedzę o homolobby i innych aferach obyczajowych” w Kościele w Polsce. – Nie wiem, co wiedział, a czego nie wiedział abp Kowalczyk o homolobby. Nigdy nie miałem okazji z nim o tym rozmawiać – stwierdził.

Zapytany o pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty, że abp Kowalczyk współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL, Przeciszewski zaznaczył, że sprawę tę KAI zbadał dość wnikliwie.

– Na naszą prośbę zajął się tym historyk dr Andrzej Grajewski. Z badań tych wynika, że abp Kowalczyk nie był tajnym współpracownikiem, tylko figurantem. Oznacza to, że był bacznie obserwowany przez wywiad PRL, służby miały nadzieję, że go pozyskają do współpracy w okresie, kiedy pracował w Watykanie, jednak nigdy nie udało im się go zwerbować – zaznaczył.

Dodał, że abp Kowalczyk był „świetnym dyplomatą i jednym z ludzi Kościoła, którym Polska zawdzięcza model ułożenia relacji państwo-Kościół, który obowiązuje do dziś”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze