fot. unsplash

Masz przed sobą dłuższą drogę? Ta modlitwa jest dla Ciebie!

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jeśli ktoś oczekuje, że w tym tekście znajdzie się tekst jakiejś konkretnej modlitwy dobrej do odmawiania w drodze – to się zawiedzie. To będzie artykuł o zmaganiach z… różańcem! Czyli z modlitwą, która dla mnie jest właśnie modlitwą drogi.  

>>> Zobacz rozważania różańcowe: #DychaZaMisje

Pewnie każdy z nas ma swój sposób na odmawianie różańca. Moim sposobem na tę modlitwę jest droga. Nie potrafię przez pół godziny siedzieć na miejscu, w domu czy w kościele, i odmawiać kolejne „Zdrowaś Maryjo”. Po prostu nie potrafię. W pewnym momencie zaczynam odpływać i tracić kontakt z rzeczywistością. Ale to nie znaczy, że mam jakieś przeżycia mistyczne. Po prostu zaczynam fizycznie zasypiać. Ale czy to znaczy, że mam sobie odpuścić modlitwę różańcową? Nie! To znaczy, że potrzebna mi jest inna forma tej modlitwy. W ten sposób różaniec stał się dla mnie modlitwą drogi. 

Fot. cathopic

Odległość mierzona w różańcach 

Około pięciu minut zajmuje odmówienie jednej dziesiątki, na cały różaniec potrzebujemy jakieś pół godziny. W ciągu dnia chodzę dość dużo, zresztą – jak większość z nas. Dlaczego zatem czasu przeznaczonego na przemieszczanie się nie wykorzystać jeszcze w jakiś inny sposób? Od lat naturalne jest więc dla mnie łączenie chodzenia z modlitwą. Najczęściej właśnie z różańcem. Nie zawsze odmawiam od razu cały różaniec, częściej dzielę go sobie na różne części dnia. A właściwie na pokonywane odcinki… Różaniec stał się dla mnie trochę taką jednostką odległości. Nie zastanawiam się, czy mam do przejścia kilometr czy dwa kilometry. Liczę za to odległości w dziesiątkach różańca! Wiem, że np. przejście z pętli tramwajowej do naszej redakcji zajmuje dwie dziesiątki różańca. Zatem, gdy idę do pracy, to odmawiam te dwie dziesiątki. Mam już w ten sposób opanowane różne części Poznania…

>>> Jechał autobusem i odmawiał różaniec

fot. unsplash

Nowy sens drogi 

Zupełnie inaczej – szybciej – mija droga, gdy towarzyszy jej różaniec. Człowiek cały czas idzie, ale jednocześnie odrywa się od otaczającej go rzeczywistości. Łapie kontakt z Górą. Taka modlitwa w drodze do szkoły, do pracy, na uczelnię, czy po prostu podczas spaceru – to sposób na uświęcenie drogi. Trasa, którą przemierzamy, nabiera nowego sensu. Nie tylko prowadzi nas do jakiegoś celu, ale jest też celem samym w sobie – bo jest modlitwą. Niektórzy, gdy mają przed sobą długą drogę, narzekają, że marnują wtedy czas na chodzenie… Mówią, że mogliby spożytkować go inaczej. W takiej sytuacji idealnym rozwiązaniem jest właśnie różaniec! Już nie marnujemy czasu. Robimy coś konkretnego i bardzo sensownego! Modlimy się – w rytm kolejnych pokonywanych metrów. Nasze kroki odmierzają kolejne „Zdrowaś Maryjo” i refleksje poświęcone biblijnym wydarzeniom. Różaniec w drodze to swoisty sposób medytacji. 

cudowny medalik Maryja

Fot. Cathopic

Życie to modlitwa 

Niektórych może oburzyć, że modlę się w drodze. Mogą mówić. że jest to taka modlitwa „przy okazji”. Że próbuję usprawiedliwiać moją niechęć do różańca odmawianego ciągiem i w jednym miejscu. Ale tak nie jest. Owszem, ważne jest by znaleźć chwilę i miejsce na spokojną rozmowę z Bogiem, np. w kościele. To bardzo wartościowa forma modlitwy. Ale także w ruchu możemy się modlić, i to modlić się owocnie. Bóg bardzo chciałby, żeby całe nasze życie było modlitwą. On pragnie uczestniczyć w każdej naszej aktywności. Nie chce, byśmy robili jakiś sztuczny podział na sacrum i profanum. Dlatego w każdym momencie, w każdej chwili możemy się pomodlić. Także będąc w drodze. Zresztą, sam łapię się np. na tym, że potrafię modlić się (nie tylko na różańcu, ale tez np. własnymi słowami) podczas gotowania, sprzątania czy nawet w przerwie programu telewizyjnego.

fot. unsplash

Módl się 

Różaniec daje nam ogromne możliwości. Dla mnie to modlitwa drogi. Podobnie zresztą jak Koronka do miłosierdzia Bożego. Ale dla Ciebie może oznaczać coś zupełnie innego. Możesz modlić się różańcem w inny – swój własny sposób. Ważne jest, żeby sięgnąć po różaniec i zacząć tę modlitwę odmawiać. Ona ma ogromną moc. I wydaje niesamowite owoce – choć nie zawsze widać je od razu.  

Zobacz także
Wasze komentarze