Mija 25 lat od czasu, kiedy na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej pojawiły się krwawe łzy

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

1 sierpnia 1993 roku na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej, w głównym ołtarzu świątyni, pojawiły się krwawe łzy. Wkrótce potem zaczęły się też cuda.

Decyzja o budowie kościoła w Żabiej Woli zapadła w 1983 roku. Świątynia została poświęcona 26 sierpnia 1984 roku, w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, Patronki kościoła i parafii. W dniu 1 sierpnia dwie parafianki modliły się w swoim parafialnym kościele i to one jako pierwsze ujrzały „łzy” na obliczu Matki Boskiej. Od razu powiedziały o tym kościelnemu, zawiadomiono także księdza proboszcza. Nikt nie miał wątpliwości, że na obliczu Matki Boskiej widoczne są pod lewym okiem wyraźne krople cieczy o czerwonej barwie.

W następnych dniach kościół wypełnił się ludźmi, już nie tylko z parafii. Wszyscy widzieli krople cieczy pod lewym okiem Maryi. Trwali przed obrazem w ciszy i modlitwie. Starsi wspominali jak to podobne zjawisko oglądali w lipcu 1949 roku w lubelskiej katedrze. „Matka Boża w Żabiej Woli płacze!” – niosło się po całej okolicy.

Proboszcz parafii za pośrednictwem ks. prof. Tadeusza Zasępy poinformował kurię Biskupią. Z polecenia Biskupa Bolesława Pylaka zjawisko sprawdzili najpierw ks. Przytuła, kanclerz Kurii i ks. Janik z parafii Turka. Oglądał je także ks. Józef Kras, a wkrótce potem ks. Ireneusz Skubiś, redaktor tygodnika „Niedziela” oraz ks. prof. Styczeń z KUL. Oglądali obraz bliska, z drabiny ustawionej w tym celu przy głównym ołtarzu i wszyscy zgodnie potwierdzali widoczną na obrazie „łzę”.

W dniu 3 września 1993 roku zjawisko badała Komisja, w skład której wchodzili m.in. prof. Roman Mądrko, kierownik katedry Medycyny Sądowej w Akademii Medycznej w Lublinie, ks. Józef Kras z ramienia Kurii. Komisja wykluczyła wpływ jakiegoś zwykłego zjawiska fizycznego na tworzenie się cieczy, lecz nie wydała oficjalnego werdyktu o działaniu sił nadprzyrodzonych. Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w Żabiej Woli pozostawiono wierze parafian i wszystkich wiernych.

Wieść o nadzwyczajnym wydarzeniu obiegła w krótkim czasie całą Lubelszczyznę. Do Matki Bożej zaczęły przyjeżdżać pielgrzymi indywidualne i zorganizowane. Już w listopadzie 1993 roku odnotowano pierwsze uzdrowienia za przyczyną Matki Bożej Płaczącej, nie dające się wytłumaczyć zwykłą wiedzą medyczną. Potem nastąpiły dalsze. Wszelkie o tym szczegóły zanotowane są w kronice w kancelarii parafialnej. Świadczą o tym również vota zawieszone przy głównym ołtarzu. W każdą środę po południu odprawiana jest w Żabiowolskim Sanktuarium nowenna ku czci Matki Boskiej Płaczącej.

Mija 25 lat od czasu, kiedy na twarzy Matki Boskiej Częstochowskiej pojawiły się krwawe łzy
5 (82.5%) 8 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze