Pexels

Betlejem: tragiczne konsekwencje koronawirusa

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W Palestynie konsekwencje pandemii koronawirusa są tragiczne. System opieki zdrowotnej jest niewydolny. Na 200 tys. mieszkańców Betlejem i okolic jest tylko 50 łóżek szpitalnych – alarmuje pracownik Stowarzyszenia Pro Terra Sancta, które wspiera misję franciszkanów posługujących w tamtym regionie.

Vincenzo Bellomo zwrócił uwagę na ogromny krach ekonomiczny w Betlejem i w całej Palestynie spowodowany zamarciem ruchu pielgrzymkowego oraz ogromnym bezrobociem. Niewielu bowiem Palestyńczyków może pracować w Izraelu, ale i ta możliwość ograniczona jest wieloma obostrzeniami.

– Ekonomia w rejonie Betlejem, a dotyczy to praktycznie całej Palestyny, jest ściśle związana z turystyką religijną, z pielgrzymami. W samym Betlejem ci, którzy zostali najbardziej dotknięci krachem ekonomicznym, to mniejszość chrześcijańska, która tutaj prawie całkowicie żyje z przyjmowania pielgrzymów i ich obsługi. Pomyślcie, że od miesięcy wszystko się zatrzymało, nie ma żadnej opieki socjalnej, żadnego wsparcia od państwa – podkreślił Bellomo w wywiadzie dla Radia Watykańskiego.

pexels

Dodał, że „w tej sytuacji rodzina pozostaje jedynym miejscem pomocy”.

– Kto może, pomaga. Ale sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Nie mamy żadnych pomysłów na przyszłość, nie wiemy kiedy to się skończy i jak tej sytuacji zaradzić. Jest rzeczą oczywistą, że do czasu, kiedy znów nie pojawią się pielgrzymi sytuacja finansowa w rodzinach nie poprawi się i przetrwanie ludzi, którym służymy od lat, wisi na włosku – zaznaczył Bellomo.

>>> Franciszkanie w Betlejem pomagają ofiarom koronawirusa

Wskazał także na problem zadłużenia rodzin palestyńskich. Minione lata, dzięki licznej obecności pielgrzymów, pozwoliły na rozbudowę infrastruktury turystycznej, co pociągnęło za sobą konieczność zadłużania się. Dziś z powodu absolutnego braku pieniędzy nie ma z czego oddawać zaciągniętych pożyczek, nie można też liczyć na żadne instytucjonalne wsparcie. Przez to sytuacja wielu rodzin staje się jeszcze bardziej dramatyczna.

Zobacz także
Wasze komentarze