fot. Vatican Media

fot. Vatican Media

Bisup z Haiti woła: dość masakr!

Haiti potrzebuje konkretnej i skoordynowanej pomocy międzynarodowej, ale przede wszystkim narodowego przebudzenia i odbudowania poczucia odpowiedzialności za wspólne dobro – mówi Vatican News bp Pierre-André Dumas, biskup Anse-à-Veau i Miragoâne.

Duchowny podkreśla, że Kościół nie może milczeć wobec cierpienia Haitańczyków. Bp Dumas przebywa obecnie w Miami, gdzie przechodzi rekonwalescencję po zamachu bombowym, który niemal pozbawił go życia. Mimo pobytu poza Haiti uważnie śledzi sytuację w kraju i apeluje o zdecydowane działania na rzecz bezpieczeństwa ludności.

Szczególnie ważne słowa Leona XIV

Szczególnie poruszyły go słowa Papieża Leona XIV, który podczas modlitwy „Anioł Pański” wezwał do natychmiastowego uwolnienia zakładników oraz podjęcia konkretnych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom.

Biskup podkreśla, że dla Haitańczyków ważne jest dziś doświadczenie, że nie zostali zapomniani ani opuszczeni. Papieski apel łączy się, jego zdaniem, z wołaniem milionów ludzi, którzy domagają się podstawowego prawa do życia. „Dziękujemy, że nie zapominasz o Haiti” – mówi, zwracając się do Ojca Świętego.

Kościół nie może milczeć

Bezpośrednim impulsem do wystosowania przez bp. Dumasa apelu do władz była masakra w Kenscoff. Region ten od ponad roku doświadcza przemocy, a jego mieszkańcy są pozbawiani swoich ziem. W nocy z 23 na 24 sierpnia doszło tam do kolejnego ataku. Według przywoływanych przez biskupa informacji tylko jednej nocy zginęło ponad 50 osób, a liczba ofiar mogła sięgnąć 57.

„Haiti naprawdę krwawi” – mówi biskup. – „Ale zranione jest również nasze człowieczeństwo.”

Hierarcha podkreśla w rozmowie z Vatican News, że nie wolno przyzwyczajać się do liczenia zabitych, porwanych i przesiedlonych.

„Za każdą z tych liczb kryją się przecież twarze: matka, ojciec, dziecko, zniszczona rodzina” – mówi.

fot. PAP/EPA/SIFFROY CLARENS

„Moje wołanie: Dość masakr! Wystarczy! Dość, naprawdę dość! – nie jest apelem politycznym. To wołanie pasterza. Powiedziałbym nawet, że jest to wołanie duchowe, prorockie, ludzkie i moralne” – podkreśla bp Dumas.

Zwraca uwagę, że podstawowym zadaniem władz jest ochrona życia i troska o dobro wspólne. Wśród najpilniejszych działań wymienia ochronę najbardziej bezbronnych, uwolnienie zakładników, pomoc osobom przesiedlonym oraz stopniowe przywracanie autorytetu państwa.

Potrzebny jest konkretny plan

Przywrócenie bezpieczeństwa wymaga, jego zdaniem, długofalowego i skoordynowanego planu. Jednorazowe operacje nie wystarczą, ponieważ grupy przestępcze mogą szybko się przeorganizować.

Dlatego tak ważne jest znaczenie pomocy międzynarodowej, w tym zaangażowania ONZ. Haiti potrzebuje jednak solidarności konkretnej, skoordynowanej, jednocześnie jednak respektującej suwerenność oraz godność narodu.

„Nikt nie uratuje Haiti za Haitańczyków” – zaznacza.

Dlatego obok wsparcia z zewnątrz konieczne jest narodowe przebudzenie i odbudowanie poczucia odpowiedzialności za przyszłość kraju. Dotyczy to władz, społeczeństwa obywatelskiego, elit i Kościoła.

Biskup podkreśla, że cały haitański episkopat pozostaje solidarny z cierpiącym narodem. Wielu biskupów już zabierało głos w sprawie kryzysu.

Dziś wielu Haitańczyków żyje w strachu, zamkniętych w swoich domach z obawy przed porwaniem. A to jest sytuacja niedopuszczalna. Aby to się zmieniło – podkreśla biskup – Haiti potrzebuje „przebudzenia sumień”, jedności, braterstwa i solidarności.

„Naród haitański musi powiedzieć 'nie’ śmierci i 'tak’ życiu – dodaje hierarcha.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze