fot. Pixabay

Egipt: zalegalizowano już ponad tysiąc kościołów chrześcijańskich

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Do 1171 wzrosła liczba świątyń chrześcijańskich i należących do nich budynków, które „zalegalizowały” władze Egiptu od czasu wprowadzenia tam nowego ustawodawstwa o kultach w sierpniu 2016 roku.

Oznaczało ono znaczny krok naprzód dla miejscowych wspólnot chrześcijańskich, przede wszystkim koptów, którym ułatwiało budowanie nowych kościołów oraz zezwalało na istnienie obiektów wzniesionych już bez oficjalnego zezwolenia władz.

Dane powyższe ujawnił Komitet Rządowy ds. właściwego kontrolowania kościołów na swym posiedzeniu pod koniec sierpnia. Podano, że w ostatnim czasie wymagane procedury przeszły 62 kościoły, uzyskując uznanie prawne. Posiedzeniu rządu z udziałem niektórych ministrów zajmujących się tą tematyką, przewodniczył premier Mostafa Kamal Madbouly.

Zalegalizowane (w terminologii tamtejszej „uregulowane”) chrześcijańskie obiekty sakralne były wznoszone bez zgody poprzednich władz, gdyż niechętnie wydawały one zezwolenia na takie budowy. Dotychczasowy przebieg „regularyzacji” wskazuje na determinację i stanowczość rządu w Kairze, a zwłaszcza osobiście prezydenta Abdal Fattaha as-Sisiego, który bardzo zaangażował się w ten proces.

>>> Egipt: kolejne chrześcijańskie świątynie uznane za legalne

Nowa ustawa o budowie i zarządzaniu miejscami kultami, ratyfikowana przez parlament Egiptu 30 sierpnia 2016, zastąpiła dawne przepisy, pochodzące w 1934, nawiązujące jeszcze do czasów panowania osmańskej Turcji (formalnie rządziła dzisiejszym Egiptem do 1914). Było to prawo tzw. „10 reguł”, wedle których świątyń chrześcijańskich nie można było budować np. w pobliżu szkół, kanałów, budynków rządowych, linii kolejowych i obszarów mieszkalnych. W wielu przypadkach sztywne przestrzeganie tych zasad uniemożliwiało w praktyce budowanie kościołów w miastach i wioskach, zamieszkiwanych przez chrześcijan, zwłaszcza w wiejskich rejonach Górnego Egiptu.

Powołany przez rząd komitet ad hoc, do rozpatrywania tych spraw, bada przede wszystkim świątynie wzniesione jeszcze przed wejściem w życie wspomnianych przepisów z 2016 roku. Sprawdził już i nadal to czyni obiekty z punktu widzenia nie tylko prawnego, ale też budowlanego i technicznego, niektóre bowiem takie budynki postawiono bez uwzględniania różnych norm technicznych, nadal jednak służą miejscowym wspólnotom chrześcijańskim jako jedyne miejsca kultu. Ich istnienie często było pretekstem dla islamistów do burzenia ich i do wzniecania zamieszek antychrześcijańskich.

Zobacz także
Wasze komentarze