fot. unsplash/Tomas Malik

Japonia: majowa pielgrzymka Polonii na górę Fuji ze wspomnieniem śp. brata Zenona Żebrowskiego

W ostatnią niedzielę miesiąca – 29 maja Polonia tokijska spędziła cały dzień u stóp góry Fuji z Maryją i Jej wielkim czcicielem i sługą, słynnym w Japonii misjonarzem, śp. bratem Zenonem Żebrowskim OFM Conv (1898-1982).

Ponad 20 osób z ambasadorem Pawłem Milewskim i jego rodziną na czele odwiedziło najpierw cmentarz Fuji-reien (Park Dusz) u podnóża góry Fuji, gdzie od ponad 40 lat znajduje się pomnik wystawiony wielkiemu Polakowi przez Japończyków. Pątnicy odmówili tam różaniec. O życiu świątobliwego franciszkanina i o genezie pomnika przedstawiającego „promieniowanie serca Zenona, obejmującego wszystkich spotykanych ludzi” opowiedziała p. Dorota Hałasa, autorka kilku książek związanych z tą tematyką.

Następnie uczestnicy udali się do głównego celu pielgrzymki – posągu Matki Bożej z Góry Fuji (Fuji no Seibo), znajdującego się po drugiej stronie świętej góry, która w tym dniu wyglądała szczególnie pięknie. Tam też dwaj polscy dominikanie koncelebrowali Mszę świętą.

>>> Afagnistan: coraz trudniejsza sytuacja kobiet, grozi im głód

W kazaniu o. Paweł Janociński, duszpasterz stołecznej Polonii, podzielił się swymi wspomnieniami o rodaku-zakonniku, którego – jak podkreślił – miał łaskę poznać osobiście. „Było to wkrótce po moim przyjeździe do Japonii w 1977 r. Brat Zeno już niedomagał, leżał w łóżku. Z moim starszym współbratem, o. Julianem Różyckim (obecnie w Czortkowie na Ukrainie) postanowiliśmy go odwiedzić. Byłem wówczas «napompowany» różnymi ideami i koncepcjami dotyczącymi nawracania Japończyków. Ale zapytałem brata, co by mi radził w tej sprawie. Jego odpowiedź pamiętam do dziś: «Jeśli misjonarz chce nawracać ludzi w Japonii, powinien sam się najpierw nawrócić». Święta prawda”.

Skrzyżowanie Shibuya w Tokio, fot. EPA/KIMIMASA MAYAMA

Drugi koncelebrans – o. Jerzy Widomski OP wskazał na różaniec jako na „zadziwiający środek wiary, która może przenosić nawet góry”. Nawiązując do niedawno wydanej po japońsku książki Rwandyjki Immmaculée Ilibagizy „Ocalona, aby mówić”, opowiedział o jej cudownym uratowaniu dzięki modlitwie różańcowej, którą odmawiała podczas czystek etnicznych w jej ojczyźnie w 1994 r. Na zakończenie Mszy sw. odśpiewano „Boże cos Polskę”.

>>> Masakra w Burkina Faso: terroryści zamordowali 50 kobiet i dzieci

Pod figurą Matki Bożej, wzniesioną na wysokości ok. 1500 m npm. w 1964, pielgrzymi odmówili także Litanię Loretańską. A i u br. Zenona, i u Matki Bożej modlono się za Ukrainę i jej mieszkańców i o sprawiedliwy pokój dla tego kraju. Miejsca modlitw były udekorowane flagami: polską i ukraińską.

Pielgrzymkę zakończył wspólny posiłek w klasztorze sióstr salezjanek przy jeziorze Yamanaka – jednym z pięciu, które okalają górę. Odśpiewano tam pieśń „Po górach, dolinach” po polsku i japońsku.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze