Koreański biskup: szczyt w Singapurze krokiem ku pokojowi

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Szczyt przywódców Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej jest nowym krokiem ku pokojowi w Korei, w Azji i na całym świecie – taką opinię o dzisiejszym spotkaniu Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Singapurze wyraził bp Lazzaro You Heung-sik, przewodniczący komisji ds. społecznych w konferencji episkopatu Korei.

Trump i Kim podpisali porozumienie, które przewiduje, że USA i Korea Północna nawiążą nowe relacje oraz podejmą wspólne wysiłki na rzecz trwałego pokoju na Półwyspie Koreańskim. Korea Północna zobowiązuje się dążyć do całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego. USA i Korea Północna będą też współpracować przy ekshumacji i repatriacji szczątków jeńców wojennych i żołnierzy zaginionych w akcji.

Bp You przyznał, że gdy oglądał relację ze szczytu, modlił się i pobłogosławił obu przywódców. – Przypomniały mi się smutne lata wojny w Korei. Pomyślałem o milionach ludzi, którzy przeżywają dramat rodzin podzielonych granicą. Dziś mamy nową nadzieję – stwierdził ordynariusz diecezji Daejeon.

W rozmowie z agencją Fides zaznaczył, że „dzięki łasce Bożej widzimy początek nowego czasu Ducha Świętego”. – Duch Święty czyni wszystko nowe. Tego ducha nowości przeżywamy dziś w Korei. Jest to duch nadziei. Jesteśmy w momencie wlewania nowego wina w nowe bukłaki, jak mówi Ewangelia. Trzeba być uważnym na znaki czasu i patrzeć, co nam przyniesie przyszłość. Dzisiejsze znaki są bardzo zachęcające i dziękujemy za to Panu – wyznał hierarcha.

Podkreślił także wkład prezydenta Korei Południowej Moon jae-ina, który „rok temu rozpoczął swój mandat z wyraźnym celem [doprowadzenia do] pokoju i odprężenia”. – Nawiązał relacje z wielkimi mocarstwami, takimi jak Chiny i Stany Zjednoczone, aby uczynić postępy na drodze do pokoju. Dzisiaj widzimy pierwsze owoce jego zaangażowania – wskazał bp You.

Zaznaczył jednocześnie, że „po deklaracjach intencji i ustnych zobowiązaniach, oczekujemy na fakty, na to, że słowa zostaną wcielone w czyn”, co oznaczać będzie „rozpoczęcie procesu przebaczenia i pojednania”. – Właściwą drogą jest przebaczenie. Taka jest nasza nadzieja i nasze życzenie na przyszłość Korei – powiedział ordynariusz Daejeonu.

Wojna w Korei (1950-53), wywołana przez komunistyczną Północ, zakończyła się rozejmem, w myśl którego wyznaczono linię demarkacyjną dzielącą Półwysep Koreański. Nigdy nie zawarto traktatu pokojowego, wojna ta więc formalnie wciąż trwa.

Koreański biskup: szczyt w Singapurze krokiem ku pokojowi
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze