afrykańskie dziecko

pexels

Mozambik czeka na prawdziwy pokój

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Marzyliśmy o tym, aby papież Franciszek przyjechał do Beira, miasta i ludzi tak bardzo doświadczonych przez ostatni cyklon, ulewne deszcze i powodzie. Nie uda się to. Ale i tak jesteśmy przekonani, że z Maputo, gdzie będzie obecny, dotrze do nas przesłanie nadziei, pokoju i sprawiedliwości. Tak o wizycie papieża w Mozambiku, która będzie miała miejsce na początku września, mówi pracująca od 10 lat w tym kraju włoska zakonnica.

S. Rita Zaninelli mówiąc o swojej misji w Beira podkreśliła, że jest bardzo poruszona, kiedy widzi świadectwo wielu kobiet, które żyją samotnie, bo straciły mężów, jak bardzo dbają o swoje dzieci: „Robią wszystko, co możliwe, aby je wykarmić. W bardzo trudnych warunkach nie załamują się, lecz walczą o to, by ich dzieci mogły choć trochę godniej żyć”.

>>#MisyjnyWtorek: Mozambik – tutaj ciągle najważniejszy jest drugi człowiek 

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego s. Rita mówiła także o niedawno podpisanym porozumieniu między rządem, a grupą Narodowego Ruchu Oporu Mozambiku. „Dzięki podpisanemu porozumieniu, które ma zaprowadzić pokój w kraju, ludzie poczuli się trochę spokojniejsi i pewniejsi. Nie oznacza to jednak, że problemy zniknęły i że w związku z tym nie ma pytań, czy pewnych obaw – podkreśliła s. Rita. – Na przykład w prowincji Capo Dalgo, leżącej na północy Mozambiku, dochodziło do wielu, bardzo okrutnych aktów przemocy, ludzie byli porywani i mordowani. Nie zapominajmy również, że kraj ten jest bardzo bogaty w złoża mineralne i to powoduje różnego rodzaju napięcia. Moim pragnieniem jest, aby to podpisane porozumienie pokojowe i jego owoce dotarły tam, gdzie naprawdę obecne są konflikty”.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze