Fot. pixabay

Nuncjusz apostolski w Nikaragui apeluje o budowanie dialogu narodowego

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kościół w Nikaragui nie przestaje mediować w obliczu największego kryzysu, jaki dotyka ten środkowoamerykański kraj. Coraz głośniej mówi się o możliwości wybuchu trzeciej już w ostatnich latach wojny domowej. „Musimy błagać o pokój i zarazem przebaczyć doznane krzywdy” – podkreśla abp Waldemar Sommertag, nuncjusz apostolski w tym kraju.

W specjalnym przesłaniu z okazji święta Czarnego Chrystusa z Esquipulas, który jest jednym ze współpatronów Nikaragui, pochodzący z Polski nuncjusz przypomniał, że Papież Franciszek z uwagą śledzi rozwój sytuacji w tym latynoskim kraju. W swych ostatnich wystąpieniach zachęcał jednocześnie do tego, aby mimo istniejących trudności Kościół wniósł swój wkład w budowanie pokojowego i pojednanego społeczeństwa. „Tylko ponowne rozpoczęcie zerwanego przez władze dialogu pokojowego może wytyczyć prawdziwą drogę dobra dla Nikaragui” – podkreśla abp Sommertag, który od samego początku swej misji w tym kraju aktywnie włącza się w budowanie porozumienia.

Tymczasem z grona prezydenta wykruszają się jego najbardziej zagorzali współpracownicy. Rafael Solis Cerda, którego działania umożliwiły pozostanie Danielowi Ortedze przy władzy ponad wyznaczony konstytucyjnie mandat wystąpił ostatnio z jego otwartą krytyką podkreślając, że popełnia te same błędy, które sam wcześniej zwalczał pokonując wcześniejszy reżim. Z niepokojem wskazał on na dużą ilość broni, która spokojnie krąży po kraju, co może być wykorzystane do kolejnych krwawych starć ulicznych. Wyraził zarazem przekonanie, że prezydent Ortega nie słucha żadnych racji oraz argumentów i jego jedynym celem jest pozostanie jak najdłużej przy władzy nawet za cenę cierpienia tysięcy Nikaraguańczyków i na pewno nie poda się do dymisji czego po fali ubiegłorocznych walk ulicznych domaga się opozycja.

„Musimy za wszelką cenę próbować wznowić przerwany dialog narodowy nawet jeśli prezydent wysuwa pod adresem Kościoła nieprawdziwe oskarżenia” – podkreśla biskup pomocniczy stołecznej Managui Silvio Báez. Z kolei kard. Leopoldo Brenes zaapelował kolejny raz o modlitwę za Nikaraguę i podkreślił, że episkopat nikomu się nie chce narzucać, ale jeśli zostanie zaproszony do dialogu z prezydentem, to bardzo chętnie się w niego włączy dla dobra cierpiącej ludności tego latynoamerykańskiego kraju.

Zobacz także
Wasze komentarze