Peru. Kościół fiestujący [MISYJNE DROGI]

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Kościół w Andach żyje od uroczystości do uroczystości. Życie religijne i społeczne koncentruje się wokół fiest. Ich bohaterami są Jezus, Maryja i święci.

Na co dzień pracuję w Ameryce Południowej. Moim miejscem posługi jest Peru. Tam, w środkowej części tego pięknego kraju, na wysokości ponad trzech tysięcy metrów nad poziomem
morza, w malowniczych Andach, sposób przeżywania ważnych wydarzeń religijnych jest zdecydowanie inny niż ten, którego doświadczamy w naszym kraju. Nie lepszy czy gorszy – po prostu
inny.

Uroczystość i impreza w jednym

W diecezji Huancayo, położonej w środkowej części Andów peruwiańskich, trudno wyobrazić sobie życie bez fiesty. Podstawą świętowania jest uroczystość religijna – na przykład wspomnienie
jakiegoś świętego, uroczystość Matki Bożej czy Jezusa. Bardzo dużą czcią w tym regionie otaczany jest święty Jakub. W parafii Marco, jak w wielu innych parafiach tego regionu, wierni
zamawiają wtedy Msze św. i przystrajają figury i obrazy przedstawiające świętych  Owo przystrajanie jest bardzo istotne – to okazanie przywiązania lokalnej społeczności do świętego. Figurę lub obraz montuje się na specjalnie wykonanym na tę okazje postumencie, dekoruje kwiatami, kolorowymi wstążkami, balonikami – wszystko w zależności od fantazji i zasobności portfela przygotowujących. Życie toczy się od fiesty do fiesty. A same obrzędy ukazują, jak ważne są dla nich osoby świętych. Bardzo się do nich przywiązują.


Ubrać świętego

W przypadku figur (które cieszą się zdecydowanie większą popularnością niż obrazy) w grę wchodzi również ubieranie – i to dosłownie. Wcześniej figurkę należy rozebrać ze starych, zabrudzonych szat. Następnie myje się ją z wielkim pietyzmem i dokładnością, tak jak człowieka, a nawet dokładniej. Osoby, które to czynią, poczytują to sobie za wielki zaszczyt. Jest to dla nich wydarzenie o wymiarze duchowym. Często długo czekają na swoją kolej. Po myciu następuje ceremonia ubierania w nowe szaty: bieliznę, ubranie wierzchnie, płaszcz, biżuterię (w przypadku
Matki Bożej czy świętych kobiet). Szaty powinny być okazałe i bogato zdobione, często nawiązujące wzornictwem do tradycyjnych strojów ludowych z danego regionu. Tak przystrojona figura
jest już gotowa do uroczystej Mszy św. i procesji. Bywa, że tak jak w Polsce z procesją Bożego Ciała, gdzie ołtarze porównuje się między sobą, tak i tam mówi się, w którym roku figura była ładniejsza, a kiedy miała więcej ozdób.

Rusza procesja

Doświadczenie religijne wynikające ze sprawowanej Mszy św. pozostaje tajemnicą duchową uczestniczących w niej ludzi. Za to doświadczenie duchowe będące wynikiem następującej
po niej procesji można zobaczyć, obserwując uczestników. Może właśnie dlatego trudno wyobrazić sobie fiestę bez procesji. Gromadzi ona zdecydowanie więcej uczestników niż poprzedzająca ją
Msza św. i stanowi nieodzowny element świętowania. Na jej czas nawet w dużych miastach wstrzymywany jest ruch uliczny. Niejednokrotnie towarzyszy jej również huk petard oznajmiając wszystkim przebywającym nieco dalej, iż dzieje się coś ważnego.


Zaszczytne dźwiganie

Figura wraz z postumentem jest niesiona w procesji przez wcześniej wyznaczone do tego osoby. Nie jest to w żadnym wypadku przykra powinność. To przywilej, który otrzymują tylko nieliczni.
Często pojawia się swoisty komitet kolejkowy, który dba o to, aby nikt godny tego zaszczytu nie został pominięty. Na swoich ramionach, kołysząc się w rytm muzyki wykonywanej przez orkiestrę,
niosą ciężki postument. Im cięższy, tym lepiej – większa zasługa i wyraz większego oddania wobec świętego patrona. Płacz, wzruszenie i głębokie przeżycie duchowe maluje się na twarzach
bezpośrednio zaangażowanych w tę część liturgii. Krok za krokiem, bez pośpiechu, z przystankami na modlitwę modlitewny korowód posuwa się do przodu.


Impreza

Nie chodzi tutaj o zwykły poczęstunek. Owszem – posiłek towarzyszący tej części fiesty jest niezbędny – i to nie wcale symboliczny, lecz konkretny i pożywny. Później jednak następuje zabawa.
Trwa nieprzerwanie przez dwa, trzy, cztery czy pięć dni – wszystko zależy od nabożeństwa do danego świętego i od możliwości finansowych sponsorów, nazywanych tutaj „padrinos” lub „alferez”. Imprezie towarzyszą tańce, wieloosobowe orkiestry, zespoły, sztuczne ognie i piramidy skrzynek z piwem. Myliłby się ktoś myśląc, że ta cześć fiesty przeznaczona jest tylko dla młodych.
Imprezowa jej cześć przyciąga bez wyjątku wszystkich, bez względu na wiek. Uczestnicy najczęściej ubrani są w tradycyjne, kolorowe stroje ludowe. Ich wzornictwo uzależnione jest od uroczystości, którą się przeżywa. Inne zatem stroje będą towarzyszyć zabawie zorganizowanej „ku czci” świętego Jakuba, inne, by uczcić Świętą Bożą Rodzicielką Maryję, a jeszcze inne, gdy będzie chodzić o zwyczajny świecki karnawał. Tak więc społeczno-religijny cykl życia andyjskiej społeczności wyznaczają fiesty: duchowo-imprezowe wydarzenia, które się długo pamięta i na które czeka się z utęsknieniem.

>>>Tekst pochodzi z „Misyjnych Dróg”. Wykup prenumeratę<<<

Zobacz także
Wasze komentarze