fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Pielgrzym pokoju na Mauritiusie: czym ujął a czym zaskoczył Franciszek?

6 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Msza św. z udziałem 100 tys. osób, spotkanie z władzami i modlitwa w sanktuarium bł. Jakuba Lavala, „apostoła jedności wyspy” złożyły się na wizytę apostolską Franciszka na Mauritiusie, wieloetnicznym i wieloreligijnym kraju na Oceanie Indyjskim.

Kraj jest bardzo zróżnicowany, choć zamieszkuje go (w porównaniu choćby z krajami europejskimi) niewielu ludzi. Z 1,3 mln mieszkańców, 300 tys. to katolicy. Hasłem trwającej zaledwie 9 godzin pielgrzymki były słowa: „Pielgrzym pokoju”. Mauritius był ostatnim etapem 31. podróży zagranicznej papieża, w trakcie której odwiedził także Mozambik i Madagaskar.

fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Papieża powitał premier rządu Pravind Jugnauth. Dzieci wręczyły papieżowi bukiet kwiatów. Po wysłuchaniu hymnów Watykanu i Mauritiusa Franciszek przywitał się z przedstawicielami władz i z duchowieństwem maurytyjskim, z biskupem Port Louis kard. Maurice’m Piat’em na czele. Z lotniska ojciec święty udał się, witany entuzjastycznie przez tysiące Maurytyjczyków na ulicach miasta, pod pomnik Maryi Królowej Pokoju.

Święto bł. Lavala

Podczas mszy św. sprawowanej pod pomnikiem Maryi Królowej Pokoju papież zachęcił do życia ewangelicznymi błogosławieństwami, będącymi dowodem tożsamości chrześcijanina. Na liturgii obecnych było 100 tys. wiernych. Była ona sprawowana w święto bł. Jakuba Lavala.

fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Ojciec święty podkreślił, że dla bł. Jakuba było jasne, że ewangelizowanie oznacza stawanie się wszystkim dla wszystkich. – Potrafił gromadzić wiernych i kształtował ich do podejmowania misji i zakładania małych wspólnot chrześcijańskich w pobliskich dzielnicach, miasteczkach i wioskach, małych wspólnot, z których wiele stało się zaczątkiem obecnych parafii. Troszczył się, by zaufać najuboższym i odrzuconym, aby to oni byli pierwszymi organizującymi się i znajdującymi odpowiedzi na swoje cierpienia – przypomniał Franciszek i wskazał, że dziś należy kontynuować dzieło tego błogosławionego. Przestrzegł jednocześnie przed poszukiwaniem zabezpieczeń światowych i zachęcił do wytrwałości. Jednocześnie papież podkreślił konieczność zaangażowania ludzi młodych w dzieło ewangelizacji. Oznacza to zapewnianie im miejsca w naszej wspólnocie i w naszym społeczeństwie.

Gdzie odnaleźć szczęście

Ojciec święty zauważył, że wielu młodych pada dziś ofiarą bezrobocia i niepewności. – Musimy ich zachęcić do odnalezienia swego szczęścia w Jezusie, jednak nie w sposób jałowy czy na odległość, ale ucząc się, jak dać im miejsce, znając ich język, słuchając ich historii, żyjąc obok nich, sprawiając, by czuli się błogosławionymi przez Boga. Nie pozbawiajmy się młodzieńczego oblicza Kościoła i społeczeństwa, nie pozwólmy handlarzom śmierci, by ukradli pierwociny tej ziemi! – zaapelował Franciszek. Wezwał też do budowania międzyludzkiej solidarności. Wskazał na konieczność świadectwa o radości, z jaką wiąże się życie chrześcijańskie oraz troski o rozwój powołania do świętości w wielu formach życia, które proponuje Duch Święty.

fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Na zakończenie mszy św. słowa podziękowania skierował do papieża kard. Maurice Piat. Podkreślił, że obecność następcy św. Piotra jest źródłem radości dla wszystkich mieszkańców tej wyspy: chrześcijan, hinduistów, muzułmanów i buddystów. Purpurat wyraził także wdzięczność za zaangażowanie Franciszka na arenie międzynarodowej w dzieło pojednania i pokoju, a także ochrony środowiska naturalnego człowieka. Ze swej strony Franciszek ofiarował kielich mszalny, a sam otrzymał koszulkę piłkarską z numerem 9 i typowy dla wyspy słomiany kapelusz. Dziękując Maurytyjczykom za gościnę, Franciszek zapewnił ich o swojej modlitwie i bliskości. – Niech Pan wciąż daje wszystkim mądrość i siłę do realizowania słusznych dążeń – powiedział papież.

>>> Prezent dla Franciszka

fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Franciszka witała stutysięczna rzesza zgromadzonych z liśćmi palm w dłoniach, wśród których byli nie tylko katolicy, ale też chrześcijanie innych wyznań, wyznawcy hinduizmu, muzułmanie i buddyści. Na religijnej mapie Mauritiusa dominują hinduiści (50%), chrześcijanie (33%, w tym katolicy 24%) i muzułmanie (16%). Na to 1,3-milionowe państwo składają się cztery grupy etniczne: Desowie (czyli Hindusi, 68 proc.), Kreole pochodzenia afrykańskiego (27 proc.), a po 2 proc. maurytyjska ludność francuskojęzyczna oraz mieszkańcy pochodzenia chińskiego.W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy wyspy, pielgrzymi z Republiki Południowej Afryki, sąsiednich wysp: Agalega, Czagos i Rodrigues, departamentów francuskich Réunion i Majotta, oraz Seszeli i Komorów. Mszę św. w języku francuskim koncelebrowało z papieżem trzech kardynałów, ośmiu biskupów i 103 kapłanów. Eucharystię uświetnił śpiew 200-osobowego chóru.

fot. DAI KUROKAWA, PAP/EPA.

Pomnik Królowej Pokoju odsłonięto w sierpniu 1940 r. Zbudowany na zboczu w formie zielonych kwietnych tarasów dominuje nad miastem. Na jego szczycie znajduje się ołtarz z trzymetrową figurą Matki Bożej trzymającą glob ziemski w dłoniach. W parku otaczającym monument obchodzone są ważne wydarzenia religijne, to tu m.in. odprawił mszę św. 14 października 1989 r. św. Jan Paweł II podczas swojej 44. zagranicznej podróży apostolskiej.

>>> Wizyta w sanktuarium bł. Jakuba Lavala

Kraj migrantów

Z sanktuarium papież pojechał do Pałacu Prezydenckiego. Najpierw odbył prywatne rozmowy z pełniącym obowiązki prezydenta Barlenem Vyapoorym i z premierem Pravindem Jugnauthem, a następnie spotkał się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym. W swoim przemówieniu papież podziękował władzom Mauritiusa za zaproszenie. Pozdrowił także przedstawicieli różnych wyznań i religii obecnych w tym kraju. Podkreślił wielokulturowe, wieloetniczne i wieloreligijne oblicze mieszkańców tego kraju i wyrazi uznanie dla umiejętności uznawania, szacunku i harmonizacji istniejących różnic zgodnie ze wspólnym projektem. Zachęcił do rozwijania „pojednanej różnorodności” służącej budowaniu prawdziwej wspólnoty w łonie wielkiej rodziny ludzkiej.

Franciszek przypomniał, że kraj ten budowali migranci i zachęcił do gościnności wobec migrantów, którzy przybywają tutaj dziś. – Zadbajcie, by ich ugościć, tak jak wasi przodkowie potrafili się nawzajem ugościć, jako protagoniści i obrońcy prawdziwej kultury spotkania, pozwalającej migrantom (i wszystkim) na bycie uznanymi w ich godności i w ich prawach – zachęcił ojciec święty. Papież zachęcił do rozwijania demokracji i walki z wszelkimi formami korupcji. Zachęcił do rozwijania polityki gospodarczej zorientowanej na osoby, która potrafiłaby dać pierwszeństwo lepszej dystrybucji dochodów, stwarzaniu miejsc pracy, integralnej promocji najuboższych.

Dialog i współpraca

Franciszek wyraził uznanie dla sposobu, „w jaki na Mauritiusie różne religie, z ich własną tożsamością, współpracują ze sobą, aby przyczynić się do pokoju społecznego i przypomnieć transcendentalną wartość życia przeciwko wszelkiego rodzaju redukcjonizmom”. – Proszę Boga, aby pobłogosławił wasz lud i wszystkie podejmowane wysiłki, by ułatwić spotkanie między różnymi kulturami, cywilizacjami i tradycjami religijnymi w promowaniu sprawiedliwego społeczeństwa, które nie zapomina o swoich dzieciach, szczególnie tych najbardziej potrzebujących. Niech Jego miłość i miłosierdzie nadal wam towarzyszą i was chronią! – powiedział ojciec święty. Na zakończenie papież pobłogosławił sadzonki drzew endemicznych, które zostaną zasadzone na Mauritiusie i innych należących do tego państwa wyspach Oceanu Indyjskiego w ramach projektu posadzenia 100 tys. drzew, realizowanego przez organizacje pozarządowe we współpracy z Kościołem katolickim.

Jutro – do Rzymu

Z Pałacu Prezydenckiego papież odjechał na lotnisko, gdzie odbyła się ceremonia pożegnania. Premier Pravind Jugnauth w drodze do stopni samolotu prowadził ożywioną rozmowę z ojcem świętym. Z Port Louis papież odleciał do Antananarywy na Madagaskarze, gdzie spędzi noc w nuncjaturze apostolskiej. Jutro rano po mszy św. w kaplicy nuncjatury i ceremonii pożegnalnej na lotnisku w Antananarywie Franciszek uda się w drogę powrotną do Rzymu, kończąc tym samym swą tygodniową podróż apostolską do Mozambiku, na Madagaskar i Mauritius.

Zobacz także
Wasze komentarze