Polska wolontariuszka świecka zabita w Boliwii

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

24 stycznia nad ranem polskiego czasu Helena Kmieć, polska wolontariuszka świecka Wolontariatu Misyjnego Salvator, została zabita przez napastnika z nożem, który napadł ochronkę dla dzieci w mieście Cochabamba w Boliwii, gdzie pracowała.

Pomimo natychmiastowej pomocy medycznej Polka zmarła od około 14 ciosów nożem. Motywy ataku nie są znane. Sprawę wyjaśnia boliwijska policja. 8 stycznia Helena przyjechała do sióstr Zgromadzenia Sióstr Służebniczek wraz z inną Polką, Anitą Szuwald, dopiero 2 tygodnie temu. Miały tam odbyć półroczny wolontariat. Anita przeżyła. Roztrzęsiona przyznaje, że koleżanka z grupy misyjnej umarła na jej rękach, wykrwawiając się. Kiedy zdała sobie sprawę z napadu, możliwe, że rabunkowego, zaczęła krzyczeć, co na pewno uratowało jej życie. Sprawca został już zatrzymany. Ze względu na tragiczne wydarzenia druga wolontariuszka powróci do Polski w najbliższych dniach.

Ich pracę misyjną można było śledzić na prowadzonym przez nie fanpage’u „Boliwia: Misja możliwa”.

Prowincjał zgromadzania salwatorianów w Polsce o. Piotr Filas podkreśla, że placówka sióstr służebniczek w Cochabambie jest zabezpieczona ogrodzeniem, kratami w oknach i bramami. Nie pojawiały się również żadne sygnały o możliwym zagrożeniu.

O tragicznej śmierci Polki poinformował oficjalny fanpage Wolontariatu Misyjnego Salvator na Facebooku:

Kochani! Z bólem serca pragniemy wszystkich Was zawiadomić o ogromnej tragedii, która wydarzyła się na naszej placówce wolontariackiej w Boliwii. 24 stycznia, nad ranem polskiego czasu, miał miejsce napad na ochronkę dla dzieci w Cochabambie, gdzie przebywały Helena Kmieć i Anita Szuwald. Podczas zdarzenia napastnik ugodził nożem Helenkę. Pomimo prób ratowania życia, zmarła.

Wszelkie słowa są w tym momencie niewystarczające. Pozostaje nam zawierzenie tego wszystkiego Panu Bogu. Bardzo prosimy Was o modlitwę za Helenkę, Jej pogrążoną w bólu Rodzinę, Chłopaka i Bliskich, a także za całą naszą Wspólnotę WMS. Niech dobry Bóg będzie dla Helenki nagrodą, a dla nas pocieszeniem. Życie naszej Przyjaciółki było, jest i będzie inspiracją do świadczenia o Bogu i oddawaniu Mu się bez reszty. Helenka pozostanie dla nas niedoścignionym wzorem radosnej, pokornej, bezgranicznej służby Jezusowi i ludziom. Dzięki Niej wiemy, że prawdziwie święci ludzie żyją bardzo blisko nas.

Równie gorąco prosimy o modlitwę za Anitkę, której cierpienie jest teraz trudne do wyobrażenia. Ufajmy w Boże miłosierdzie i jego uzdrawiającą moc. Całą miłość i życzliwość wobec Anity i Heleny zamieńmy teraz w gorliwą modlitwę.

Poinformujemy oczywiście o terminie pogrzebu. Prosimy jednocześnie o cierpliwość i wyrozumiałość – na bardziej szczegółowe informacje trzeba będzie poczekać. Zależy nam przede wszystkim na dobru naszych Przyjaciółek oraz ich Bliskich. Zostańcie z Bogiem!

Wspólnota Wolontariatu Misyjnego Salvator
Duszpasterze, Wolontariusze i Sympatycy WMS

Helena Kmieć była koordynatorką ŚDM w parafii św. Barbary w Libiążu. Działała w duszpasterstwie akademickim oraz angażowała się w dzieła misyjne księży salwatorianów. Zobacz jak ewangelizowała na dworcu we Wrocławiu:


Fot. Facebook WMS

Polska wolontariuszka świecka zabita w Boliwii
5 (83.16%) 19 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze