Przyjaciel misjonarz wspomina zmarłego ks. Adama Bartkowicza

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Jednym z uczestników pogrzebu bohatersko zmarłego ks. Bartkowicza będzie ks. Wojciech Kościelniak, który także posługuje w tanzańskiej misji. Jak sam podkreśla: „pożegnamy naszego przyjaciela i bohatera, który za drugiego oddał swoje życie”.

– Adam był moim bliskim przyjacielem z drugiej strony Jeziora Wiktorii – powiedział na spotkaniu w Parafii Matki Bożej Różańcowej w Krakowie ks. Kościelniak. Zebranym opowiedział historię tragicznej śmierci kapłana, który uratował przed utonięciem o. Chungu Cycusa CSSp, ale sam nie dotarł na bezpieczny brzeg w chwili odpływu Oceanu Indyjskiego. Zachęcił słuchaczy, by przeczytali list, który napisał uratowany afrykański duchowny. – Trudno to świadectwo o Adamie i o tym, jak go ratował, przeczytać bez łez – dzieli się misjonarz.

Ks. Kościelniak był obecny na lotnisku w Warszawie, dokąd w poniedziałek dotarła urna z prochami zmarłego misjonarza. Opowiedział, że gdy załoga lotu z Holandii dowiedziała się, że zmarły był wielkim fanem lotnictwa i sam trenował na symulatorach, prochy na czas lotu umieszczono w kokpicie pilotów. – To był jego ostatni lot z Afryki – mówił ze wzruszeniem kapłan.

Ks. Wojciech Kościelniak, który w Tanzanii prowadzi misję w Kiabakari od 1990 roku, na pogrzeb do Dębicy przywiezie tanzańską ziemię oraz flagę. 

Uroczystości ostatniego pożegnania śp. ks. Adama Bartkowicza SMA odbędą się w Wielką Środę 28 marca o godzinie 13:00 w Dębicy. Uroczystej Mszy Świętej ma przewodniczyć ks. bp Stanisław Salaterski. 

Ks. Adam Bartkowicz przebywał w Afryce od 2007 roku, tam przeżył nowicjat oraz studia teologiczne. Od listopada 2015 roku pracował na wyspie Ukara w diecezji Bunda.
20 marca utonął w oceanie ratując swojego kolegę księdza. 1 kwietnia skończyłby 35 lat.

Przyjaciel misjonarz wspomina zmarłego ks. Adama Bartkowicza
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze