fot. EPA/Jorge Muniz

Trzęsienie ziemi w Turcji: sytuacja jest trudna, ale ludzie są solidarni

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Potrzeba przede wszystkim koców, zimowych ubrań, piecyków do ogrzania się oraz jedzenia i wody – mówi wikariusz apostolski Anatolii w Turcji. Kraj ten, szczególnie jego wschodnią prowincję Elazig, przed kilkoma dniami nawiedziło trzęsienie ziemi.

 

Biskup Paolo Bizzeti podkreślił, że do pomocy poszkodowanym od razu włączyła się Caritas Turcja oraz Caritas Anatolia. Dodał, że rozpoznanie konkretnych potrzeb nie jest łatwe z powodu dużego oddalenia od Stambułu oraz trudności w dotarciu do terenów dotkniętych skutkami trzęsienia ziemi. Trzeba także pamiętać, że w regionie tym przebywa wielu uchodźców, przede wszystkim z Syrii.

>>> Turcja: trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,9. Cztery osoby nie żyją

„Zaraz po otrzymaniu wiadomości wysłaliśmy na miejsce pracownika Caritas Anatolia, aby przede wszystkim odwiedził wioski, które otrzymują najmniej pomocy. Okazało się, że są wioski prawie zrównane z ziemią, gdzie niewiele rzeczy ocalało. Teraz więc w porozumieniu z siłami rządowymi, które bardzo dobrze tam pracują, z użyciem wielu środków, musimy ustalić, co jest najpilniejsze do zrobienia – podkreślił bp Bizzeti. – Sytuacja tam jest bardzo skomplikowana i trudna, nie zapominajmy bowiem, że chodzi o wioski i miasteczka położone powyżej 1000 metrów, a oprócz tego jest zima, niskie temperatury, co utrudnia akcję pomocową. W takich chwilach widać, jak ważną rzeczą jest jedność pomiędzy różnymi wspólnotami kościelnymi o tradycji wschodniej i zachodniej, obecnymi na tym terytorium”.

Trzęsienie ziemi, które nawiedziło turecką prowincję Elazig, spowodowało śmierć ponad 40 osób, a ponad 1600 zostało rannych.

Zobacz także
Wasze komentarze